Splątane smycze Liyany w parku

Smycze splątane, pożądanie uwolnione w gorączce pościgu.

P

Płomienie na Smyczy: Dziki Wybuch Liyany

ODCINEK 2

Inne Historie z tej Serii

Nieśmiałe pociągnięcie Liyany
1

Nieśmiałe pociągnięcie Liyany

Splątane smycze Liyany w parku
2

Splątane smycze Liyany w parku

Warczenie Liyany na plaży
3

Warczenie Liyany na plaży

Północny Skowyt Liyany
4

Północny Skowyt Liyany

Uwięziony Ryk Liyany
5

Uwięziony Ryk Liyany

Wolny Galop Liyany
6

Wolny Galop Liyany

Splątane smycze Liyany w parku
Splątane smycze Liyany w parku

Smycze skrzyżowały się jak węzeł przeznaczenia w Titiwangsa Dog Park, jej nieśmiały śmiech przyciągnął mnie bliżej. Petite sylwetka Liyany, zarumieniona od słońca, rozpaliła głód, którego nie czułem od lat. To, co zaczęło się od żartobliwej pogawędki z naszymi szczeniakami, przerodziło się w spoconą namiętność w moim condo, jej brązowe oczy wpiły się w moje, gdy granice się rozmyły. Ale gdy złapaliśmy oddech, cień z jej przeszłości zawisł nad nami — czy ktoś nas obserwował?

Popołudniowe słońce przefiltrowało się przez drzewa frangipani w Titiwangsa Dog Park, gęstniejąc powietrze zapachem jaśminu i ziemi. Biegałem moją zwykłą pętlę, Rex wyprzedzał mnie na smyczy, gdy głos Rasy przeciął gwar odległych właścicieli. „Liyana, no weź, on jest nieszkodliwy!”, zawołała, ciągnąc koleżankę do przodu. Tam była — Liyana Noordin, petite i niepozorna, jej stylowa brązowa fryzura do ramion łapała światło jak wypolerowany kasztan. Uklękła, by przywitać Rexa, który od razu splątał swoją smycz z jej kudłatym mieszańcem teriera.

Splątane smycze Liyany w parku
Splątane smycze Liyany w parku

Nie mogłem powstrzymać uśmiechu, podbiegając truchtem i rozplątując bałagan ostrożnymi rękami. „Przepraszam za to. Rex myśli, że każdy nowy znajomy jest jego własnością.” Jej brązowe oczy spojrzały w górę na moje, nieśmiałe, ale iskrzące rozbawieniem, ciepła opalenizna lśniąca pod lekką warstewką potu z jakiejś pogoni, w którą wciągnęła ją Rasa. Miała na sobie prosty top na ramiączkach i szorty do jogi, które opinały jej petite sylwetkę bez ceregieli, każda krzywizna subtelna, ale magnetyczna.

„Nic się nie stało”, mruknęła, jej głos miękki z tym indonezyjskim akcentem, który owijał się wokół mnie jak wilgotne powietrze. „Szczeniaki to szczeniaki.” Rasa mrugnęła do mnie — Karim Ismail, stały biegacz, z którym wcześniej żartowała — i zniknęła z jakimś wymówką o sprawdzeniu innego psa. Liyana wyprostowała się, otrzepując kolana z brudu, a nasze spojrzenia zatrzymały się o ułamek za długo. Coś elektrycznego zabrzmiało między nami, niewypowiedziane, ale natarczywe. Zaproponowałem, że kupię jej napój od parkowego sprzedawcy w ramach zadośćuczynienia za splątanie, a sposób, w jaki jej usta się wygięły — o włos — powiedział mi, że nie odmówi.

Splątane smycze Liyany w parku
Splątane smycze Liyany w parku

Wylądowaliśmy w moim eleganckim condo z widokiem na park, jazda windą naładowana takim milczeniem, które błaga o przerwanie. Rex i jej terier zwinęli się w salonie, zapomniani, gdy nalałem nam mrożonej herbaty trawiastej na balkonie. Miasto rozciągało się poniżej, ale widziałem tylko ją — Liyana, zdejmująca top z nieśmiałą gracją, która sprawiła, że mój puls zadudnił. Jej małe cycki były idealne, sutki twardniały w ciepłym powiewie, ciepła opalenizna zarumieniona oczekiwaniem.

Podeszła bliżej, szorty do jogi nisko na wąskich biodrach, a ja przesunąłem palcami po linii jej obojczyka, czując dreszcz. „Nigdy tego nie robiłam”, szepnęła, ale jej ręce były śmiało na mojej koszulce, ściągając ją przez głowę. Nasze usta spotkały się w powolnym płomieniu, języki eksplorowały, jakbyśmy głodowali o to. Objąłem jej cycki, kciukami kręcąc wokół tych stwardniałych czubków, wyciągając miękki jęk, który zawibrował na moich wargach. Wygięła się we mnie, petite ciało przylgnęło, jej nieśmiałość topniała w potrzebie.

Splątane smycze Liyany w parku
Splątane smycze Liyany w parku

Przewróciliśmy się na leżankę na zewnątrz, słońce całowało jej skórę, gdy sunąłem pocałunkami w dół szyi, smakując słoność jej potu. Jej palce wplotły się w moje włosy, prowadząc niżej, oddechy przyspieszyły. Zatrzymałem się tam, usta nad jednym sutkiem, zanim go delikatnie wziąłem, ssąc, aż sapnęła, biodra niespokojnie się ruszały. Świat zwęził się do niej — smaku jej, sposobu, w jaki jej ciało ustępowało, a zarazem żądało więcej. Otwierała się, płateczek po płateczku, a ja gubiłem się w tym kwiecie.

W środku, chłodne powietrze z klimy uderzyło w naszą rozgrzaną skórę, ale tylko podsyciło ogień. Podniosłem ją bez wysiłku — taka petite — i zaniosłem do łóżka, jej nogi oplotły mi talię, jakby tam jej miejsce. Zrzuciliśmy resztę w szaleństwie, jej szorty do jogi szepnęły na podłogę, moje dresy za nimi. Naga była oszałamiająca, małe cycki falowały z każdym urywanym oddechem, ciepłe opalone krzywizny wzywały moje ręce wszędzie.

Położyłem ją na chłodnych prześcieradłach, rozchylając uda z delikatną natarczywością. Jej brązowe oczy wpięły się w moje, nieśmiałość zniknęła, gdy ustawiłem się, czubek mnie otarł o jej mokrą gorącość. „Karim”, wysapała, i to wystarczyło. Wsunąłem się w nią powoli, cal po calu, jej ciasnota ścisnęła mnie jak aksamitny ogień. Sapnęła, paznokcie wbiły się w moje ramiona, ciało wygięło się, by mnie spotkać. Znaleźliśmy rytm — głębokie, celowe pchnięcia, od których jęczała nisko, ścianki drżały wokół mnie.

Splątane smycze Liyany w parku
Splątane smycze Liyany w parku

Atletyczne pieczenie z biegu wciąż wisiało w powietrzu, zamieniając każdy ruch w spoconą harówkę. Zahaczyłem jej nogi na łokciach, wbijając się głębiej, patrząc, jak jej twarz wykrzywia rozkosz — usta rozchylone, oczy półprzymknięte. Jej małe cycki podskakiwały przy każdym uderzeniu, sutki ciemne i błagające. Ścisnęła mnie, orgazm budował się falami, jej krzyki wypełniły pokój. Powstrzymałem się, delektując się tym, jak rozpadła się pierwsza, ciało konwulsyjnie, wciągając mnie za sobą. Przejechaliśmy to razem, śliscy i wykończeni, ale głód nie był ugaszony.

Leżeliśmy splątani w prześcieradłach, oddechy synchronizowały się, gdy wstrząsy opadły. Jej głowa spoczywała na mojej klatce, brązowe włosy do ramion wilgotne i kręcone na mojej skórze. Kreśliłem leniwe kółka na jej plecach, czując petite siłę w jej sylwetce — subtelne mięśnie wyrobione z jakiegoś aktywnego życia. „To było... intensywne”, powiedziała cicho, podnosząc głowę, by spojrzeć w moje oczy, z wrażliwym uśmiechem na ustach.

Zaśmiałem się, odgarniając kosmyk z jej twarzy. „Byłaś niesamowita. Nie spodziewałem się, że splątanie w parku doprowadzi tu.” Zarumieniła się, ciepłe opalone policzki pogłębiły kolor, ale w jej spojrzeniu była nowa śmiałość, nieśmiałość stonowana satysfakcją. Pogadaliśmy wtedy — lekkie słowa o wybrykach Rexa, imieniu jej teriera (Milo), natarczywości Rasy, która ciągała ją na zewnątrz. Śmiech perlił się, rozjaśniając powietrze, ale jej ręka powędrowała niżej, palce drażniły mi udo, rozpalając iskrę na nowo.

Splątane smycze Liyany w parku
Splątane smycze Liyany w parku

Przesunęła się, siadając okrakiem na mojej talii bez góry, małe cycki otarły się o moją klatkę, szorty do jogi dawno zrzucone, ale wspomnienie jej gorąca wisiało. Jej mina była teraz figlarna, oczy tańczyły, gdy pochyliła się do pocałunku, który zaczął się delikatnie i szybko zgłębił. Wrażliwość czaiła się w sposobie, w jaki szepnęła moje imię, ale i pożądanie. Słońce zniżało się na zewnątrz, rzucając złote światło na jej skórę, i wiedziałem, że nie skończyliśmy.

Jej drażniący dotyk stał się natarczywy, a wkrótce klęczała na kolanach, ten atletyczny ogień zapłonął na nowo. Uklękłem za nią na łóżku, ręce ścisnęły jej wąską talię, petite dupka uniesiona kusząco. Pot perlił się na jej ciepłej opalonej plecach, gdy wszedłem w nią od tyłu, kąt pozwolił mi wbić się nieprawdopodobnie głęboko. Krzyknęła, odpychając się, by spotkać każde pchnięcie, brązowe włosy bujały się dziko.

Tempo wzrosło do szału — uparte, bezlitosne, nasze ciała klaskały w rytmie, który odbijał się od ścian. Jej małe cycki kołysały się pod nią, jęki stały się gardłowe, gdy sięgnąłem wokół, kręcąc po jej łechtaczce, czując, jak ściska jak imadło. „Mocniej, Karim”, zażądała, głos chrapliwy, bez śladu nieśmiałości. Spełniłem, wbijając się we wszystko, pieczenie w udach dorównywało spirali w brzuchu.

Splątane smycze Liyany w parku
Splątane smycze Liyany w parku

Rozpadła się pierwsza znowu, ciało trzęsło się, wewnętrzne ścianki doiły mnie, aż poszedłem za nią, wylewając się głęboko z jękiem, który wstrząsnął klatką. Osunęliśmy się do przodu, ona pode mną, oboje śliscy i dyszący. Condo wydało się mniejsze, naładowane tym, co uwolniliśmy, jej esencja na zawsze splątana z moją.

Ubrani znowu w pośpiechu — jej top i szorty, moje dresy — wróciliśmy do parku o zmierzchu, szczeniaki spragnione więcej zabawy. Liyana szła blisko, dłoń ocierała moją, jej nieśmiały uśmiech wrócił, ale warstwowy sekretami. Nasyceni, a jednak tęskniący za echem naszej unii, zatrzymała się przy frangipani, brązowe oczy przeszukiwały ścieżki.

Wtedy jej oddech się zaciął. „O nie”, szepnęła, ściskając smycz Milo mocniej. Na zieleni, znajoma postać przechadzała się — kolega z policji, mundur ostry pod lampami, zerkający w naszą stronę. Czy widział, jak wychodzimy razem? Wcześniej? Jej przeszłe życie jako gliny mignęło w napiętej postawie, wrażliwość wróciła z hukiem.

Delikatnie pociągnąłem ją na bok. „Hej, wszystko gra.” Ale jej oczy miotały się, puls szalał pod moim dotykiem. Kolega przeszedł bez zatrzymania, ale to „co jeśli” wisiało ciężko. Oparła się we mnie, szepcząc: „A co jeśli wie?” Pościg splątał więcej niż smycze — teraz cienie z jej świata zagrażały naszej iskrze. Gdy noc zgęstniała, zastanawiałem się, jaka pogoń nadejdzie następna.

Często Zadawane Pytania

Co powoduje seks Liyany i Karima?

Splątane smycze psów w parku Titiwangsa prowadzą do flirtu i dzikiego seksu w condo.

Jakie pozycje są w historii?

Misjonarska, na stojąco i doggy style z głęboką penetracją i stymulacją łechtaczki.

Czy jest napięcie poza seksem?

Tak, cień z policyjnej przeszłości Liyany dodaje dreszczu po ich spotkaniu. ]

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Płomienie na Smyczy: Dziki Wybuch Liyany

Liyana Noordin

Modelka

Inne Historie z tej Serii