Skradziony Smak Margot
W zacienionym kącie siłowni jej ciało przejęło zakazany rytm, przerwany, lecz nienasycony.
Pragnienia w Półmroku: Cieniste Poddanie Margot
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Po raz pierwszy zauważyłem Margot Girard po drugiej stronie zatłoczonej siłowni, jej kasztanowe włosy złapane w luźny warkocz wodospadowy, który kołysał się przy każdym zdecydowanym kroku na bieżni, pasma łapiące światło jak wypolerowana miedź, każdy ruch tworzący hipnotyczny rytm, który nieubłaganie przyciągał mój wzrok. Miała 26 lat, francuska elegancja owinięta w atletyczną, smukłą sylwetkę, oliwkowa skóra lśniąca pod ostrym światłem jarzeniówek, delikatna warstewka potu kreśląca ścieżki w dół szyi i obojczyków, sprawiając, że wydawała się eteryczna i jednocześnie namacalna. Przy wzroście 5'6", poruszała się z pewnością siebie, która przyciągała spojrzenia – w tym moje, serce mi podskoczyło, gdy patrzyłem na płynną moc w jej krokach, na to, jak jej ciało panowało nad przestrzenią wokół bez wysiłku. Nasze oczy spotkały się w lustrze, piwne wpiły się w moje, głębia tych oczu wciągnęła mnie jak prąd, a ten półuśmiech obiecywał coś lekkomyślnego, iskrę przygody, która rozpaliła ogień nisko w moim brzuchu. Zwolniła tempo, otarła pot z czoła grzbietem dłoni, gest casualowy, a jednak intymny, i skinęła głową w stronę tyłu, gdzie kącik na sprzęt chował się za stosami mat i zapomnianego sprzętu, cień obiecujący prywatność czaił się tam. Mój puls przyspieszył, dudniący bęben w uszach zagłuszał otoczkowy hałas, każdy nerw płonął oczekiwaniem. Elias Kane, trener personalny za dnia, ale w tamtej chwili tylko facet schwytany przez jej ciepłe, energetyczne przyciąganie, myśli pędziły z co-by-było-gdyby i elektryzującym dreszczem nieznanego. Zeszła z bieżni, jej średniej wielkości cycki unosiły się i opadały pod obcisłym sportowym biustonoszem, który przylegał do niej jak druga skóra, legginsy opinające wąską talię i wyrzeźbione nogi, materiał naciągnięty na mięśnie wyćwiczone dyscypliną i pożądaniem. Powietrze brzęczało od brzęku hantli i echa głosów, metaliczny posmak wysiłku mieszał się z lekkim ozonem potu, ale między nami cisza gęstniała intencją, naładowana próżnia ciężka od możliwości. Odłożyłem ręcznik, miękki frotowy materiał wyśliznął mi się z...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





