Długie spojrzenie Margot
W zacienionej ciszy siłowni jedno spojrzenie rozpętuje burzę pożądania.
Pragnienia w Półmroku: Cieniste Poddanie Margot
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Siłownia była katedrą z żelaza i potu, pusta poza rytmicznym brzękiem ciężarów i słabym brzęczeniem jarzeniówek migoczących nad głową. Powietrze wisiało ciężkie od metalicznego zapachu sprzętu i ziemistego musku wysiłku, zapach, który przylegał do mojej skóry jak druga warstwa po moim własnym treningu. Zataczałem się w cieniach przy tylnej ścianie, mój własny trening dawno zapomniany, bo tam była ona – Margot Girard, prująca martwe ciągi jak siła natury. Każdy podciąg był symfonią kontrolowanej mocy, sztanga jęczała pod ciężarem, gdy jej ciało rozwijało się od podłogi, mięśnie falowały pod oliwkową skórą. Jej kasztanowe włosy, splecione w luźny warkocz wodospadowy, kołysały się przy każdym eksplozywnym podciągu, łapiąc słabe światło i lśniąc jak wypolerowana miedź. Miała 26 lat, francuski ogień w atletycznej, smukłej sylwetce, 168 cm czystej energii, oliwkowa skóra lśniąca pod skąpym oświetleniem, każda kropla potu kreśliła ścieżki, którym nie mogłem nie śledzić wzrokiem. Nie mogłem oderwać oczu, oddech mi zapierał się w piersi, gdy wyobrażałem sobie żar bijący od jej ciała, sposób, w jaki legginsy opinały napięte linie ud i dupy. Coś w tym, jak jej piwne oczy zerkały w stronę luster, jakby wyczuwała moją obecność, przesłało przeze mnie dreszcz, elektryzujące mrowienie, które zebrało się nisko w brzuchu, budząc ból, którego nie признаwałem do tej pory. Zatrzymała się na szczycie powtórzenia, biodra wypchnięte do tyłu, mięśnie napięte, i trzymała to – poza, która nie była tylko formą, ale zaproszeniem, jej sylwetka odcięta na tle luster jak rzeźba ożyła. Nasze spojrzenia złączyły się w odbiciu, jej usta wygięły się w świadomy półuśmiech, który wysuszył mi usta, a umysł poniósł się z możliwościami, które tliły się niewypowiedziane od tygodni. Powietrze zgęstniało, naładowane niewypowiedzianym wyzwaniem, cisza między nami brzęczała potencjałem. Czy droczyła się? Czy prowokowała mnie, żebym wyszedł z cienia? Puls walił mi mocniej niż jakikolwiek martwy ciąg, krew szumiała w uszach, zagłuszając brzęczenie...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





