Inferno trójki Vidy w lawinie
Uwięzieni w zamarzniętych głębinach, żar przetrwania rozpala palący FFM pożar
Echa Drżących Szczytów Vidy
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Nigdy nie pomyślałem, że lawina może do tego doprowadzić. Mistrzostwa świata były tuż-tuż, a my tu jesteśmy – ja, Alex Thorne, Vida Bakhtiari i Lena Voss – uwięzieni w schronie w szczelinie po tym, jak śnieg nas pochłonął. Freeridowaliśmy w Szwajcarskich Alpach, przekraczając granice jak zawsze, konkurencyjni do szpiku kości. Vida, ta 19-letnia perska petarda z atletycznym smukłym ciałem, długimi falowanymi ciemnobrązowymi włosami oprawiającymi owalną twarz, orzechowymi oczami błyszczącymi figlarnie nawet teraz, oliwkową skórą lśniącą w przyćmionym świetle awaryjnym. Przy 168 cm jej średnie cycki falowały z niespokojnymi oddechami, jej wolny duch nie pozwalał na panikę. Schron był wąską lodową jaskinią, którą wykopaliśmy w ścianie szczeliny, ściany lśniły szronem, powietrze gryzło zimnem mimo naszych warstw sprzętu. Na zewnątrz wiatr wył słabo przez szpary, przypominając o ogromnej płycie, która pogrzebała naszą drogę. Aktywowaliśmy beacon'y, ale ratunek może zająć godziny, może dni. Ciepło ciała było naszym jedynym sojusznikiem. Lena, niemiecka potęga z ostrymi rysami i blond czupryną, pierwsza się rozebrała, jej konkurencyjna natura zrobiła się praktyczna. „Ubrania precz, dzielimy ciepło”, warknęła po angielsku z akcentem, zdzierając bieliznę termiczną. Vida zawahała się, jej orzechowe oczy zerknęły na mnie, figlarny błysk pośród strachu. Zawsze była poszukiwaczką przygód, goniącą dreszcze na stokach i poza nimi. Ja też to czułem – prąd czegoś pierwotnego, co budziło się, gdy tuliliśmy się bliżej. Jej ciało przylgnęło do mojego, smukłe i napięte od niekończących się treningów, zapach wanilii i śniegu przecinał chłód. Napięcie gęstniało, przetrwanie mieszało się z niewypowiedzianymi pociągami, z którymi flirtowaliśmy na obozach treningowych. Konkurencyjna żądza kipiała; kto pierwszy pęknie? Puls mi walił, nie tylko z zimna. Ta szczelina nie tylko uwięziła nasze ciała – rozpalała coś dzikszego, iskrę czekającą, by lawinowo wybuchnąć infernem. Stłoczeni w przyćmionym blasku lamp czołowych, zimno gryzło nas bezlitośnie. Schron w szczelinie miał ledwie trzy metry szerokości, lodowe ściany zakrzywiały się nad...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





