Harmonia Julii z włoskim rywalem
Rywalizujące struny wibrują w symfonii zakazanego pożądania na szczycie skyline'u Mediolanu.
Szepty wiolonczeli Julii rozpalają zakazane kadencje
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Mediolaski zachód słońca malował dach złotem, gdy Julia Schmidt stała przede mną, z futerałem wiolonczeli u stóp. Nasza rywalizacja tliła się latami, ale tej nocy, na tej odosobnionej tarasie, jej zielone oczy kryły wyzwanie wykraczające poza nuty. Czułem to – pociąg, żar pod naszą rywalizacją. Gdy nasze palce musnęły partyturę, zastanawiałem się, czy pozwoli mi rozłożyć jej elegancką fasadę, zamieniając dysonans w najbardziej intymną harmonię. Powietrze na tarasie dachowym niosło słaby szum wieczornego ruchu Mediolanu daleko w dole, odległą symfonię do naszej własnej. Julia Schmidt przyjechała dokładnie na czas, jej truskawkowo-blond włosy gładkie i proste, opadające na ramiona jak kaskada polerowanego jedwabiu. Była elegancją wcieloną w czarnej bluzce opinającej jej smukłą, atletyczną sylwetkę i ołówkowej spódnicy, która szeptała o jej nogi przy każdym kroku. Jej zielone oczy spotkały moje, gdy odstawiła futerał wiolonczeli, z błyskiem ostrożności pod tą pewną siebie pozą. "Marco Rossi," powiedziała, jej niemiecki akcent tnąc włoskie sylaby z precyzją. "Zobaczymy, czy dziś dasz radę nadążyć." Uśmiechnąłem się, opierając o kamienną balustradę, moja wiolonczela już ustawiona obok. Byliśmy rywalami od czasów konserwatorium – jej precyzja kontra moja pasja, jej chłodna kontrola zderzająca się z moim ogniem. Ale ta współpraca na galę była wymuszona, konieczność pośród szeptów skandalu. Wiedziałem o tych zdjęciach, o groźbie wiszącej nad nią jak chmura burzowa. Elena ją nękała, żądając odpowiedzi, których Julia nie mogła dać. Najpierw stroiliśmy instrumenty w ciszy, taras odgrodzony wysokimi murami i donicami z oliwkami, światła miasta zaczynały mrugać. Gdy ruszyliśmy w duet, nasze smyczki tańczyły w idealnej antagonizmie – jej ostra i nieugięta, moja płynna i natarczywa. Zła nuta ode mnie przyciągnęła jej wzrok, ostry jak brzytwa. "Skup się, Marco. To nie jest twój solowy popis." Jej słowa żądliły, ale rozpaliły coś głębszego. Patrzyłem, jak jej jasna skóra lśni w gasnącym świetle, subtelny wzbór jej piersi 32C z każdym oddechem....


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





