Odcinek 4
Para wodna uwalnia zakazaną choreografię
Jedwabiste szlaki ukrytych żądz Amelii
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Nasze oddechy rwały się od ucieczki przed strażnikiem, gdy potknęliśmy się o ukrytą grotę z gorącym źródłem. Para wirowała jak szepty kochanków wokół smukłej sylwetki Amelii, jej zielone oczy błyszczały figlarnie. Powietrze brzęczało niewypowiedzianym pożądaniem, gdy Lena, Marcus i ja patrzyliśmy na nią, a wstążka w jej dłoni obiecywała dyrygować naszymi najgłębszymi pragnieniami. Wrażliwość migała pod jej opanowaniem – jakie sekrety ujawnią wody? Słyszałem jeszcze odległe okrzyki strażnika odbijające się echem w lesie, gdy przedzieraliśmy się przez krzaki, serca biły w unisonie. Amelia prowadziła, jej szczupła sylwetka poruszała się z tą bezwysiłkową gracją, którą wyćwiczyła latami baletu. Jej średniej długości faliste brązowe włosy podskakiwały na jasnej skórze, zielone oczy ostre i czujne. Za nią Lena Voss – ognista z atletyczną budową i ostrym dowcipem – dotrzymywała kroku, podczas gdy Marcus Reed, szeroki w ramionach i stabilny, zamykał tyły ze mną, Jaxem Harlanem, mój puls szalał nie tylko od pościgu. Wtargnęliśmy do groty na wzgórzu, powietrze gęste od siarkowej pary unoszącej się z naturalnego basenu gorącego źródła. Porośnięte mchem skały oprawiały parującą wodę jak naturalna scena, pnącza zwisały z góry, filtrując plamiste światło słoneczne. Basen lśnił kusząco, wystarczająco duży dla nas wszystkich, jego brzegi muskały delikatne zmarszczki. Ulga zalała mnie, gdy osunąłem się na głaz, klatka piersiowa falowała. „Udało się nam” – wysapała Amelia, jej owalna twarz zarumieniona, głos niósł to opanowane polecenie nawet teraz. Lena zaśmiała się, chrapliwy dźwięk przeciął napięcie. „Ledwo. Ten strażnik siedział nam na ogonie”. Marcus kiwnął głową, ocierając pot z czoła, jego ciemne oczy lustrowały wejście, które zablokowaliśmy zwalonymi gałęziami. Patrzyłem na Amelię, na sposób, w jaki jej smukłe ciało stopniowo się rozluźniało, palce bawiły jedwabną wstążką, którą wyciągnęła z plecaka – resztką z jakiejś rekwizycji kostiumowej. W powietrzu było coś elektryzującego, adrenalina przekształcała się w coś gorętszego, bardziej pierwotnego. Nasze spojrzenia się spotkały i poczułem...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





