Szczyt Luciany Wiecznego Płomienia
Lawinowe serca pędzące ku zakazanej ekstazie
Lawina Jedwabnych Poddan Luciany
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Świeże górskie powietrze gryzło mnie w płuca, gdy wjechałem na ostatni grzbiet wyścigu na andyjski szczyt, ośnieżone szczyty wysokich sierra Kolumbii rozciągały się nieskończenie przede mną. Trenowałem miesiącami na to zakazane wyzwanie – wyczerpującą gimnastyczno-atletyczną ścieżkę, która wiła się przez urwiska, lodowe mosty i wąskie półki, gdzie jeden fałszywy krok mógł wywołać lawinę. Ale to wszystko bledło przy prawdziwym zagrożeniu: Luciana Pérez, 20-letnia kolumbijska petarda, która nawiedzała moje sny odkąd pierwszy raz złapaliśmy spojrzenia na eliminacjach. Jej popielato-blond, piórkowate długie włosy smagały wiatr jak sztandar buntu, leśno-zielone oczy przebijały się przez zamieć, gdy przeskakiwała kopę śniegu z delikatną gracją. Przy wzroście 5'6", jej delikatne ciało było arcydziełem smukłych mięśni i subtelnych krągłości, średnie piersi napinały obcisły sportowy top, złota skóra lśniła pod nieustępliwym słońcem. Była odważna, wolnego ducha, ale nosiła cienie – plotki o lawinie z przeszłości, która naznaczyła jej rodzinę, czyniąc każde dudnienie duchem. Nie powinnismy tu być razem; to był test wytrzymałości solo, ale goniłem jej cień przez trasę, nasza rywalizacja rozpalała coś pierwotnego. Gdy gromowe trzaski rozległy się z góry, sygnalizując potencjalne zejścia, moje serce waliło nie tylko od wysiłku. Jej owalna twarz odwróciła się, usta rozchyliły w wyzywającym uśmiechu obiecującym zwycięstwo słodsze niż jakikolwiek medal. Zakłady były na życie i śmierć, ale pociąg między nami to wieczny płomień. Pchałem mocniej, mięśnie paliły, wiedząc, że namiot zwycięzcy na szczycie czekał – nasza prywatna otchłań pośród lodu. Spojrzała za siebie, piórkowate włosy rozwiane przez podmuchy, ciało wygięte w idealnej formie, i poczułem żar mimo zimna. Ten wyścig był czymś więcej niż przetrwaniem; to była kapitulacja. Sapnąłem ciężko, doganiając Luciana na precarious lodowej półce, wiatr wył jak bestia, gdy oboje chwytaliśmy liny mocujące gimnastyczne kółka zawieszone nad rozwartą szczeliną. 'Javier, nie powinieneś tu być', sapnęła, jej leśno-zielone oczy błysnęły mieszanką irytacji i dreszczu, złota skóra zarumieniona od wspinaczki. Jej...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





