Zderzenie Mocy w Kokpicie Gai

Turkus uwalnia surowe rozkazy w kokpicie spustoszonym przez burzę

G

Gaia: Kaskada Stratosferycznego Poddania

ODCINEK 4

Inne Historie z tej Serii

Pierwszoklasowe Turbulencje Gai Rozpalają Ogień
1

Pierwszoklasowe Turbulencje Gai Rozpalają Ogień

Przebudzenie Gai w Północnym Postoju
2

Przebudzenie Gai w Północnym Postoju

Zakazany Smak Załogi Gai z Kabiny
3

Zakazany Smak Załogi Gai z Kabiny

Zderzenie Mocy w Kokpicie Gai
4

Zderzenie Mocy w Kokpicie Gai

Zazdrosne Niebo Gai w Splątaniu
5

Zazdrosne Niebo Gai w Splątaniu

Ostateczne Powietrzne Wyzwolenie Gai
6

Ostateczne Powietrzne Wyzwolenie Gai

Zderzenie Mocy w Kokpicie Gai
Zderzenie Mocy w Kokpicie Gai

Burza szalała za oknami kokpitu, błyskawice rozświetlały czarne niebo jak żyły ognia, na ułamek sekundy oświetlając kłębiaste chmury, zanim znów pogrążaliśmy się w przyciemnionym czerwonym blasku paneli z przyrządami. Piski i dzwonki z zestawu awioniki przerywały niski pomruk silników walczących z wiatrem sztormowym. Ściskałem mocno drążek, kapitan Rhys Donovan, trzydziestopięcioletni z dekadą dowodzenia tymi metalowymi ptakami przez piekło i z powrotem. Autopilot włączony, ale moje ręce trzymały mocno – ufaj, ale sprawdzaj, zawsze. Lot z Rzymu do Londynu zrobił się ostry nad Kanałem, turbulencje trzęsły 737 jak szalejący byk. Pasażerowie przypięci, na bank bladzi z nerwów w ekonomii, ale tu na górze to mój teren. Ciche pukanie zabrzmiało w wzmocnionych drzwiach kokpitu. Zerknąłem w wizjer – Gaia Conti, główna stewardesa, ta dwudziestodwulatka włoska petarda z oliwkową skórą i zielonymi oczami, które mogłyby stopić stal. Jej ciemnobrązowe włosy były upięte w precyzyjny warkocz francuski, długie pasma opadały na plecy, mundur przylegał idealnie do jej wysportowanej smukłej sylwetki – 168 cm pewnych siebie krągłości, średnie cycki lekko napinające bluzkę. Uśmiechnęła się przez szkło, jej owalna twarz rozjaśniona psotą mimo chaosu na zewnątrz. „Kapitanie, pozwolenie na wejście? Przerwa załogi to masakra przy tym trzęsieniu.” Jej głos był miodowy, z akcentem, przyjazny, ale z nutą czegoś ostrzejszego. Wpuściłem ją buzzem, drzwi zasyczały otwierając się. Wślizgnęła się do środka, odcinając nas od świata, jej perfumy – jaśmin i przyprawy – przecinały sterylną woń recyrkulowanego powietrza. Turbulencje walnęły mocno, rzucając ją na centralną konsolę. Sapnęła, stabilizując się ręką na moim udzie, bliżej niż pozwala protokół. Nasze oczy się spotkały, jej błyszczały namiętnością, moje zwęziły się z autorytetem dowodzenia. „Zapnij się, Gaia”, powiedziałem niskim, chropowatym głosem. „Tu robi się ostro.” Posłuchała, wsuwając się na skokowy fotel, ale jej wzrok zawisł na mnie, na wybrzuszeniu w moich spodniach pilotki, na mocy pulsującej w każdym calu tego kokpitu. Burza...

Zderzenie Mocy w Kokpicie Gai
Zderzenie Mocy w Kokpicie Gai

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia1K
Polubienia45K
Udostępnij76K
Gaia: Kaskada Stratosferycznego Poddania

Gaia Conti

Modelka

Inne Historie z tej Serii