Złote Odbicie Aleksandry Rozpala
Lustra mnożą jej poddanie w prywatnym spojrzeniu rzeźbiarza
Rozbite lustra gwałtu Aleksandry
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Lustra łapały ją z każdej strony, Alexandra Petrov sunęła przez moją galerię jak wizja wyrzeźbiona z lodu i ognia. Jej lodowoniebieskie oczy spotkały moje pośród złotych odbić, obiecując negocjacje, które rozbiją więcej niż oferty. W tym prywatnym pokoju sztuka i pożądanie się zlały, jej wystudiowana elegancja rozplatała się w coś surowego, nieuniknionego. Wiedziałem w chwili, gdy nasze dłonie musnęły krawędź rzeźby — tej nocy będzie moja, odbita nieskończenie w moim dziele. Wielka sala moskiewskiego balu sztuki współczesnej brzęczała niskim szmerem rosyjskiej elity, kryształowe kieliszki brzęczały jak odległe dzwony. Ale nic nie dorównywało ostremu wdechowi, który wziąłem, gdy weszła Alexandra Petrov, jej popielatoblond włosy opadały prostą, jedwabną zasłoną w dół pleców, muskając krzywiznę jej wysokiej, smukłej sylwetki. Poruszała się z bezwysiłkową gracją kogoś urodzonego do przyciągania uwagi, jej lodowoniebieskie oczy lustrowały salę, aż zatrzymały się na mojej pierwszej rzeźbie z luster — wysokiej konstrukcji ze złoconego szkła, która rozszczepiała światło na nieskończone odłamki. Jestem Ivan Sokolov, rzeźbiarz, i wlałem w to dzieło swoje obsesje. Patrząc, jak teraz do niego podchodzi, palce lekko sunące po chłodnej powierzchni, przeszył mnie dreszcz. Miała na sobie obcisłą czarną sukienkę koktajlową, która opinała jej wąską talię i lekko rozkloszczała się, sugerując nogi pod spodem, 175 cm eleganckiej pokusy. „Ivan”, powiedziała, jej głos to wytworne mruczenie z lekkim rosyjskim akcentem, odwracając się do mnie twarzą. „To jest wyśmienite. Powiedz mi, jaka jest cena minimalna?” Kręciliśmy się powoli wokół dzieła, nasze negocjacje nasycone czymś cięższym niż pieniądze. Jej jasna blada skóra lśniła pod światłami galerii, te oczy trzymały moje z tajemniczą intensywnością, która przyspieszała mi puls. Nachyliłem się bliżej, wyjaśniając alchemię luster — jak uchwytują duszę widza, mnożąc pragnienia. Uśmiechnęła się, półotwarta krzywizna ust, która wydawała się zaproszeniem. „Może prywatny pokaz?”, zasugerowałem, wskazując boczne drzwi. Jej skinienie było wystudiowane, ale błysk w spojrzeniu powiedział mi, że ona też...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





