Wieczny Płomień Aylin z Kapitanem
W cieniu murów koszar obowiązek ustąpił naszemu nieugaszalnemu ogniowi.
Ukryte Płomienie Aylin Rozpalają Zasłonę Obowiązku
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Nocne powietrze brzęczało sekretami, gdy na bramie koszar pojawił się zarys sylwetki Aylin, jej długie, gęste brązowe fale łapiące blask księżyca. Te miodowo-brązowe oczy znalazły moje w półmroku, obiecując bunt wobec rozkazów, który nas na zawsze połączy. W tamtej chwili wiedziałem, że nasza ostatnia jedność wyryje się w mojej duszy, płomień, którego żaden dystans nie ugasi. Rozkazy przeniesienia przyszły jak złodziej w nocy, wyrywając mnie z nasłonecznionych ulic Izmiru do tej odległej placówki na skraju anatolijskich równin. Koszary były fortecą z kamienia i ciszy, miejscem, gdzie faceci tacy jak ja uczyli się zakopywać serca pod warstwami obowiązku. Ledwo rozpakowałem się, gdy doszedł do mnie szept – cień przemykający obok strażników na perymetrze, przyciągany tym, co wyznaliśmy sobie nad parującymi szklankami czaju zaledwie kilka dni wcześniej. Wyszedłem w chłodną noc, moje buty chrzęściły na żwirze, serce waliło mocniej niż podczas jakiegokolwiek ćwiczenia. Tam była ona, Aylin, owinięta ciemnym szalem, który mało ukrywał smukłą krzywiznę jej ciała. Jej oliwkowa skóra opalona błyszczała słabo pod gwiazdami, a te miodowo-brązowe oczy złapały moje z ciepłem, które stopiło chłód. „Emir” – szepnęła, jej głos jak miękka fala niosąca się przez dziedziniec. Podniosła nadgarstek, bransoletka srebrna, którą wybraliśmy razem, błyszczała jak talizman. „Nie mogłam cię puścić bez tego. Nie po tym wszystkim”. Spojrzałem na wieżę strażniczą, ryzyko skręcało mi bebechy, ale jej obecność to zagłuszyła. Wciągnąłem ją w cień moich kwater, zamknąłem drzwi przed światem. Pokój był skromny – prycza, biurko, pojedyncza lampa rzucająca złote kałuże na ściany. Owinęła szal, odsłaniając prostą bluzkę i spódnicę, które opinały jej 165 cm wzrostu na tyle, by przypomnieć mi ogień, który roznieciliśmy. Staliśmy tam, centymetry od siebie, powietrze gęste od niewypowiedzianych obietnic. „To szaleństwo” – mruknąłem, ale moje ręce i tak znalazły jej talię, przyciągając bliżej. Jej słodycz mnie otuliła, ten ciepły uśmiech wyginający usta, gdy wcisnęła bransoletkę w...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





