Taniec Cieni Elif w Paryżu
W uścisku burzy jej elegancja rozplotła się w dziki pożar.
Skradzione Pamiętniki Rozkoszy Elif
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Deszcz smagał okna mojego atelier w Montmartre, gdy Elif weszła do środka, jej ciemne fale przylegały do oliwkowej skóry jak północne sekrety. Kaan ją przysłał, jego turecką piękność z zielonymi oczami, które przeszywały słabe światło. Uśmiechnęła się enigmatycznie i wiedziałem, że noc pomaluje nas oboje cieniami pożądania. Powietrze brzęczało niewypowiedzianymi wyznaniami, jej smukła sylwetka to płótno błagające o mój pędzel – i więcej. Burza wtoczyła się z Sekwany jak nieproszony gość, grzmoty przetaczały się przez brukowane ulice Montmartre. Czekałem na Elif – Kaan wspomniał o niej podczas jednej ze swoich nocnych rozmów z Stambułu, opisując ją jako tajemnicę owiniętą elegancją, modelkę, której pozą skrywały się głębie, których mógł tylko domyślać się. Kiedy dotarła do mojego loftu atelier, otrząsając deszcz z długich, opadających fal ciemnych brązowych włosów, poczułem, że to domysły stały się pewnością. Stała w drzwiach, jej zielone oczy łapały migotanie światła świec pośród chaosu niedokończonych płócien. Jej oliwkowa skóra lśniła na tle czarnej jedwabnej bluzki, która opinała smukłą sylwetkę, spódnica ołówkowa podkreślała subtelny łuk bioder. „Lucien?” – powiedziała, jej głos to miękki akcent z tureckim zaśpiewem, który sprawiał, że każda sylaba brzmiała jak pieszczota. Skinąłem głową, ustępując miejsca, by weszła, zapach mokrej jaśminu ciągnął za nią. Rozmawialiśmy, gdy nalewałem nam wina, deszcz bębnił szaleńczy rytm na świetliku nad głowami. Mówiła o magii Paryża, jak szepta obietnice artystom i marzycielom. Kaan powiedział jej, że jestem jego starym kumplem, malarzem, który chwyta dusze na płótnie. „Powiedział, że przejrzałbyś mnie na wylot” – zaśmiała się lekko, popijając wino, jej długie i pełne gracji palce wokół nóżki kieliszka. Patrzyłem na nią, na sposób, w jaki jej wargi dotykały krawędzi, i poczułem pociąg nisko w brzuchu. Atelier zrobiło się mniejsze, naładowane, gdy zasugerowałem, żeby pozowała mi. „Tylko żeby odpędzić burzę” – powiedziałem. Zgodziła się skinieniem głowy, ten enigmatyczny uśmiech obiecywał więcej niż pozy. Gdy...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





