Szept Absyntu Grace Zapala Pierwszy Płomień
Psotny łyk uwalnia mgłę-nasiąknięte pożądanie w zacienionych alkowach
Psoty Eliksirów Grace Budzą Żarłoczne Cienie
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Powietrze w tajnym barze z absyntem gęstwiało od sekretów, aksamitna mgła zielonawego dymu wirowała z ozdobnych fontann, gdzie zakazany eliksir bulgotał jak płynne szmaragdy. Włóczyłem się po deszczowych ulicach i trafiłem do tego ukrytego speakeasy w Montrealu, z notesem do szkiców pod pachą, szukając inspiracji do mojej najnowszej serii miejskiego surrealizmu. Przyjechany z Toronto, byłem szeroko otwartymi oczami i zmęczony po locie, taki artysta, co goni ulotne muzy w słabo oświetlonych zakątkach. Wtedy po raz pierwszy ją zobaczyłem – Grace Lévesque, barmankę z psotnym błyskiem w brązowych oczach, który obiecywał kłopoty owinięte w pokusę. Poruszała się za pooraną drewnianą ladą jak syrena w kaskadzie karmelowych włosów związanych w niedbały kok na czubku, jej długie pasma wysoko upięte, błagające, by je rozpuścić. Przy wzroście 5'6", jej szczupła sylwetka była studium eleganckich linii – blada skóra lśniąca pod słabymi lampami gazowymi, owalna twarz oprawiona w zbłąkane pasemka tańczące przy każdym jej kuszeniu kołysaniu bioder. Średnie piersi subtelnie naciskały na czarną, dopasowaną bluzkę z gorsetu, zestawioną z krótką spódniczką sugerującą krągłości pod spodem. Kanadyjski urok kapał z każdego jej słowa, ale był w tym figlarny pazur, jakby wiedziała dokładnie, jak rozbroić opanowanie obcego. „Pierwszy raz z zieloną wróżką, co?” zamruczała, przesuwając szklankę w moją stronę, jej głos jak aksamitny szept nad żwirem. Skinąłem głową, zahipnotyzowany tym, jak jej blade palce zwlekały na nóżce, louche wirowało, gdy woda kapała z kostki cukru z góry. Bar pulsował cichymi pomrukami gości skrytych w cieniach, kryształowe kieliszki brzęczały słabo, ale mój świat zwęził się do niej. Nachyliła się, jej oddech ciepły od anyżu i czegoś dzikszego, kok przechylił się, gdy zwierzyła się: „Ten jest specjalny. Mój własny twist.” Jej brązowe oczy złapały moje, prowokując, zapraszając. pociągnąłem łyk i świat się przechylił – ciepła mgła rozkwitła w piersi, pożądania, które szkicowałem, ale nigdy nie odważyłem się przeżyć, obudziły...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





