Szaleństwo Emily na Festiwalu Win Wintage
W zgiełku festiwalu zbiorów namiot ukrywa nasz szał napędzany wintage.
Jedwabiste winorośle Emily do żniw ekstazy
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Festiwal zbiorów w Napa brzęczał śmiechem i brzękiem kieliszków, ale moje oczy przykuła Emily Thompson. Jej rude kucyk kołysał się jak wahadło, gdy kręciła kieliszkiem wintage czerwonego, te zielone oczy złapały moje przez tłum. Psotny uśmieszek obiecywał więcej niż wino. W cieniu namiotów degustacyjnych nasza rywalizacja zapaliła się w coś niebezpiecznie odurzającego. Słońce wisiało nisko nad festiwalem zbiorów w Dolinie Napa, malując wszystko złotymi odcieniami, przez co rzędy winnic lśniły jak żyły płynnej szmaragdu. Przyjechałem tu, żeby rywalizować w pokazie amatorskich sommelierów, nalewając próbki naszej rodzinnej odważnej cabernet dla sędziów, którzy kiwali głowami z uznaniem. Ale koncentracja rozpadła się w chwili, gdy wypatrzyłem Emily Thompson przy stoisku obok. Jej rude kucyk podskakiwał przy każdym gestykulowaniu, gdy demonstrowała wino różowe ze swojej winnicy, ta blada porcelanowa skóra lśniła w popołudniowym świetle. Była całą krągłością i pewnością siebie, wysoka sylwetka pochylona w rozmowach z śmiechem, który niósł się nad szmerem tłumu. Nasze oczy spotkały się przez stoły degustacyjne i proszę – ta iskra z nocy w beczkowni, wciąż tląca się. Przechyliła głowę, zielone oczy błysnęły psotą, i wyszeptała coś, co wyglądało podejrzanie jak „przegryw". Uśmiechnąłem się, unosząc kieliszek w udawanym salucie. Lila, jej ostra rywalizacja z sąsiedniej winnicy, kręciła się obok, szepcząc do grupki degustatorów, ale Emily zignorowała ją, trzymając mój wzrok o ułamek za długo. Powietrze między nami zgęstniało niewypowiedzianym wyzwaniem. Gdy tłum zgęstniał, kiwnęła głową w stronę skupiska namiotów wystawców na skraju terenu festiwalu, z dala od głównego szaleństwa. Serce mi podskoczyło. To już nie było tylko o winie. Wślizgnięcie się z dala od tłumu było jak kradzież oddechu w burzy. Emily poprowadziła mnie za płócienny namiot oznaczony „Prywatne Degustacje", klapa opadła za nami z szeptem materiału. W środku panował półmrok, oświetlony pojedynczą latarnią rzucającą ciepłe cienie na stosy skrzyń z butelkami wina i wytarty dywan. Odwróciła się do mnie,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





