Smak Cienia Grace Poddaje się Rozkazom
Drażniące cienie ulegają władczym pchnięciom w absyntowej mgle
Psoty Eliksirów Grace Budzą Żarłoczne Cienie
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Absyntowa speluna była moim sanktuarium, aksamitnie zacienionym azylem w sercu podziemnego Montrealu, gdzie powietrze gęstwiało od zapachu anyżu i piołunu, szept zielonej wróżki wisiał jak zakazana obietnica. Po godzinach miejsce zmieniało się w coś pierwotnego, wypolerowany mahoniowy bar lśnił pod nisko zwisającymi kryształowymi lampami, rzucając wydłużone cienie na puste stołki. Butelki rzadkich eliksirów stały w rządku na tylnej ścianie, ich etykiety wyblakłe od lat tajemniczych rąk, a słaby jazz z ukrytego gramofonu nadawał nocy zmysłowy rytm. Ja, Luc Moreau, uczyniłem z tego baru swoje imperium, stały klient stał się cieniem królem podziemnego półświatka, handlując obsesjami równie mocnymi jak likiery, które dobierałem. Ale tej nocy moja obsesja nie dotyczyła szmaragdowych trunków – była nią ona. Grace Lévesque, 24-letnia kanadyjska syrena z karmelowymi włosami upiętymi w niedbały kok, który prosił się o rozpuszczenie, jej długie pasma sugerowały dziką rozpustę. Jej blada skóra lśniła eterycznie w przyćmionym świetle, owalna twarz oprawiona figlarnymi brązowymi oczami, iskrzącymi drażniącą buntowniczością. Smukła przy 168 cm wzrostu, jej średnie cycki subtelnie napinały cienką czarną bluzkę, wciśniętą w wysoką spódnicę opinającą wąską talię i rozkloszowaną akurat tyle, by obiecywać krągłości pod spodem. Poruszała się jak płynny grzech za barem, wycierając szklanki z kołysaniem, które za każdym razem przyciągało mój wzrok, jej figlarne uśmieszki podsycały ogień, który pielęgnowałem miesiącami. Grace była wzorem pokusy, jej smukłe ciało płótnem dla każdej mrocznej fantazji, jaką w sobie nosiłem. Obserwowałem, jak obsługuje klientów z tym zalotnym uśmiechem, jej palce zwlekające się na szklankach, jakby głaskała kochanków, zawsze o krok przede mną w naszej niewypowiedzianej grze. Ale tej nocy speluna była pusta poza nami. Zostałem celowo, moja potężna sylwetka blokowała drzwi, serce waliło mi z ciężaru tego, czego pragnąłem. „Prywatna sesja eliksirów”, mruknąłem wcześniej, głosem niskim i władczym. Jej śmiech był lekki, drażniący, ale oczy zdradzały błysk ciekawości. Teraz, gdy się odwróciła, wyczuwając moją obecność,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





