Rozrachunek Wiecznego Płomienia Maríi
Odzyskuję swój ogień w pożodze splątanych ciał na wielkiej scenie Sewilli
Splątane Płomienie Aksamitnego Poddania Marii
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Wielki teatr w Sewilli pulsował napięciem pod złotym blaskiem kryształowych żyrandoli, których światło odbijało się jak gwiazdy po opływowych czerwonych aksamitnych fotelach wypełnionych po brzegi. Szmery rozchodziły się po tłumie, morzu chciwych twarzy od lokalnych po szeroko otwartych turystów, wszystkich przyciągniętych kulminacyjnym finałem legendarnej trupy. W centrum rozległej sceny, oprawionej wysokimi szkarłatnymi kurtynami i migoczącymi kandelabrami, stała María González, 25-letnia meksykańska czarodziejka, której przygodowy duch rozpalił tę ognistą sagę. Jej długie faliste ciemnobrązowe włosy opadały dzikimi, nieokiełznanymi falami po oliwkowoskórej plecach, oprawiając owalną twarz z ciemnobrązowymi oczami płonącymi niewypowiedzianym buntem. Smukła przy wzroście 5'6", jej średnie cycki unosiły się i opadały z każdym celowym oddechem pod przezroczystym gorsecikiem haftowanym płomieniami, sugerującym krągłości pod spodem, jej ciało dowodem na gibką grację wyćwiczoną nocami namiętnego rozpasania. Palce Maríi drgały blisko gardła, gdzie powinien wisieć amulet Wiecznego Płomienia – promienny artefakt jej rodu, skradziony w zamroczeniu zdrady podczas szalonej trasy trupy. Dziś, w tym publicznym rozrachunku, odzyska go pośród wybuchowej fuzji ciał i dusz. Diego Ruiz, ponury hiszpański gitarzysta o rzeźbionych rysach i possessywnym spojrzeniu, opierał się o słup rekwizytowy po jej lewej, jego ciemne oczy przyklejone do niej jak u drapieżnika. Rafael 'Rafa' Morales, figlarny tancerz flamenco o opalonym słońcem skóże i łobuzerskim uśmieszku, odbijał go po prawej, biodra kołyszące się subtelnie w rytm odległego brzęku gitar rozgrzewających się za kulisami. Isabella Vega, zmysłowa argentyńska piosenkarka, której głos mógł rozbijać serca, zamykała krąg, jej bujna forma owinięta jedwabiście szepczącymi obietnicami wspólnych sekretów. Powietrze zgęstniało zapachem jaśminowej kadzidła i starego drewna, historyczne kamienie teatru trzymające echa zakazanych występów z przeszłości. María czuła ciężar słabości wciskających się – izolację, którą przyjęła po stratach, strach, że prawdziwa więź znaczy poddanie się. Ale jej wolny duch buntował się, pragnąc zintegrowanej namiętności, jaką tylko ta trupa mogła wyzwolić. Gdy światła przygasły i reflektor okąpał ją eterycznym ogniem,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





