Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

W złotym cieniu opery gambit wieży rozpala zakazane sojusze.

C

Chloe: Od pionka do tronu pożądania

ODCINEK 5

Inne Historie z tej Serii

Pierwszy Gambit Chloe Rozpętany
1

Pierwszy Gambit Chloe Rozpętany

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
2

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

Paryski Gambit Królowej Chloe
3

Paryski Gambit Królowej Chloe

Berliński Płomień Gonca Chloe
4

Berliński Płomień Gonca Chloe

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
5

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

Szach-mat Chloe: Wieczny Płomień
6

Szach-mat Chloe: Wieczny Płomień

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

Wieża sunęła z bezlitosną elegancją po marmurowej szachownicy, odzwierciedlając sposób, w jaki jasnobrązowe fale Chloe oprawiały jej zdeterminowane spojrzenie. W luksusowym aneksie opery wiedeńskiej, gdzie kryształowe żyrandole rzucały złoty blask, jej niebieskoszare oczy wpiły się w moje. Finały czaiły się za rogiem, sekrety buzowały – szantaż Victora, wyznania z jej dziennika o splątanej żądzy wobec Eliasa. Ale tej nocy jej wyrafinowany urok wciągnął mnie w grę o wiele bardziej niebezpieczną niż szachy, w której każdy ruch obiecywał wyrafinowaną kapitulację.

Powietrze w wiedeńskim aneksie opery było ciężkie od zapachu starzejącego się aksamitu i polerowanego mahoniu, prywatny salon ukryty przed przepychem Staatsoper. Kryształowe żyrandole kapały światłem jak rozgrzane złoto na szachownicę między nami, gdzie wieża Chloe Bennett wisiała w groźbie. Była wizją w szmaragdowej sukience koktajlowej, która opinała jej szczupłą sylwetkę, materiał mienił się, gdy się pochyliła, a długie miękkie fale jasnobrązowych włosów spłynęły na jedno ramię. Te niebieskoszare oczy, ostre od dowcipu, spotkały moje po drugiej stronie planszy.

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

„Karl, twój goniec jest odsłonięty”, powiedziała, jej brytyjski akcent brzmiał jak sekretna melodia. Jej usta wygięły się w ten ujmujący półuśmiech, który wciągnął mnie od chwili, gdy przyjechaliśmy na przygotowania do finałów. Byłem Karl Voss, austriacki underdog, ale przeciwko niej każda strategia wydawała się niepewna.

Skontrowałem skoczkiem, patrząc, jak jej jasna skóra z delikatnymi piegami lekko się zarumieniła w świetle. Kręciliśmy się wokół tego od godzin – rozmowy o sojuszu przebrane w szachy. Ale pod spodem czaił się cień Victora. Wcześniej ją przyparł, szepcząc o starych sekretach, czymś z jej przeszłości, co mogło rozłożyć w gruzy jej marzenia o mistrzostwie. A potem był Elias, jej rywal i coś więcej, ten, któremu jej dziennik wyznawał udrękę miłości-nienawiści – prywatne przyznanie się, które puściła mimo uszu przy szampanie.

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

„Elias mnie prześladuje”, mruknęła, jej palce kreśliły rzeźbioną krawędź wieży. „Pchaj-pułaj, jak zła debiutowa partia. Ale ty... jesteś stabilny”. Jej spojrzenie się zatrzymało, wyrafinowana poza pękła na tyle, by odsłonić podatność pod spodem. Mój puls przyspieszył. Finały były jutro, ale ten pokój czuł się jak własne pole bitwy, naładowane niewypowiedzianymi możliwościami.

Wyznanie Chloe wisiało w powietrzu, przyciągając mnie bliżej. Wyciągnąłem rękę przez planszę, przykrywając jej dłoń na wieży, czując ciepło jej jasnej skóry usianej piegami. Nie cofnęła się. Zamiast tego jej niebieskoszare oczy pociemniały, ten dowcipny błysk zapalił się w coś śmielszego. „Na tyle stabilny, by zaryzykować prawdziwy gambit?”, szepnęła, jej głos to wyrafinowana drażnidełka z nutą pilności.

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

Wstała, szmaragdowa suknia szumiała po jej szczupłych nogach, i zniwelowała dystans. Nasze usta spotkały się miękko na początek, muśnięcie, które pogłębiło się, gdy jej dłonie wślizgnęły się po mojej klatce. Smakowałem szampana i jej wrodzony urok, moje palce kreśliły zamek błyskawiczny na jej plecach. Puścił z wolnym sykiem, materiał spłynął do jej stóp, odsłaniając koronkowe majtki opinające wąskie biodra. Nago od pasa w górę, jej 32B piersi unosiły się z każdym oddechem, idealnie uformowane, sutki twardniały w chłodnym powietrzu aneksu.

Wciągnąłem ją na swoje kolana w aksamitnym fotelu, jej długie miękkie fale opadły na nas jak kurtyna. Moje usta znalazły jej szyję, schodząc pocałunkami do tych piegowatych ramion, wywołując miękki wdech, który zadrżał przeze mnie. Jej szczupłe ciało wygięło się, przyciskając bliżej, jej dłonie szarpały moją koszulę z rosnącą niecierpliwością. Szachownica zapomniana, przepych pokoju wyblakł – była tylko jej ciepła, jej zapach jaśminu i pożądania, budujący napięcie, które sprawiło, że moje serce waliło jak młot. Kołysała się delikatnie przeciwko mnie, jej niebieskoszare oczy wpięły się w moje, podatne, a jednak rozkazujące, gdy gra wstępna splatała nas ciaśniej w oczekiwaniu na to, co nadejdzie.

Fotel zaskrzypiał pod nami, gdy pilność Chloe przejęła nad jej pozą. Przesunęła się, prowadząc mnie na gruby perski dywan pośród splendoru aneksu, jej szczupłe ciało lśniło w świetle żyrandoli. Zrzuciłem ostatnie bariery, jej koronkowe majtki dołączyły do porzuconej sukni. Leżąc na plecach, rozłożyła nogi zapraszająco, niebieskoszare oczy płonęły potrzebą. Ustawiłem się nad nią, nasze ciała wyrównały się w idealnej symetrii, i wszedłem w nią powoli, rozkoszując się wyrafinowaną ciasnotą, która mnie otoczyła.

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

Jej jasna skóra zarumieniła się głębiej, piegi wystawały jak gwiazdy, gdy zacząłem się poruszać, każdy pchnięcie celowe, budujące rytm pasujący do odległego crescendo opery echojącego przez ściany. Długie fale Chloe rozlały się po dywanie, jej dłonie ściskały moje ramiona, paznokcie wbijały się z dowcipną zaciekłością. „Głębiej, Karl”, wydyszała, jej wyrafinowany akcent pękał w jęki, które pchały mnie dalej. Doznanie było przytłaczające – jej ciepło ściskające mnie, poślizg spoconych skór, sposób, w jaki jej 32B piersi podskakiwały miękko przy każdym pchnięciu.

Zgubiłem się w niej, myśli o szachach i szantażu rozpuściły się w czystym doznaniu. Jej biodra uniosły się, by spotkać moje, nasze tempo przyspieszyło, jej oddechy przychodziły w urywanych wdechach. Podatność migała w jej oczach pośród namiętności, wyznanie głębsze niż słowa. Gdy jej orgazm uderzył, był jak decydujące uderzenie wieży – jej ciało napięło się, zadrżało, pociągając mnie za sobą przez krawędź. Rozpadliśmy się razem, aneks wirował w mgle rozkoszy, jej krzyki stłumione na mojej szyi.

Leżeliśmy splątani na dywanie, oddechy synchronizowały się w poświaty, żyrandole aneksu rzucały migoczące wzory na jasną, piegowatą skórę Chloe. Przytuliła się do mojej klatki, znów nago od pasa w górę, jej 32B piersi miękkie przeciwko mnie, sutki wciąż wrażliwe po naszym szaleństwie. Jej długie jasnobrązowe fale opadły na nas, niosąc słaby zapach jaśminu zmieszany z potem. Na chwilę świat na zewnątrz – groźby Victora, pociąg Eliasa, czające się finały – wyblakł.

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

„To było... nieoczekiwane”, mruknęła, jej dowcipny urok wracał z miękkim śmiechem, który zadrżał przeze mnie. Jej niebieskoszare oczy spotkały moje, teraz podatne, ogołocone z udawania. Kreśliła wzory na moim ramieniu, wyznając szeptem o zamieszaniu w dzienniku: miłość do intensywności Eliasa zderzająca się z nienawiścią do jego manipulacji, szantaż Victora wykorzystujący młodzieńczą wpadkę, by zmusić do sojuszu przeciwko niej.

Przyciągnąłem ją bliżej, moja dłoń gładziła jej wąską talię, czując szczupłą siłę jej ciała rozluźniającą się w czułości. Humor rozjaśnił jej głos, gdy drażniła się: „Myślisz, że to liczy się jako remis?”. Ale pod spodem emocje pęczniały – wdzięczność, może zalążki czegoś prawdziwego. Zwlekaliśmy tam, ciała stygnęły, serca otwierały się, zanim pożądanie znów zapaliło się w jej spojrzeniu.

Oczy Chloe zapłonęły odnowionym ogniem, jej wyrafinowana śmiałość przejęła dowodzenie. Pchnęła mnie na plecy, osiadając na mnie z wdzięczną władczością, jej szczupłe nogi po obu stronach moich bioder. Piegi na jej jasnej skórze tańczyły w świetle, gdy opuściła się na mnie, biorąc mnie w pełni wolnym, celowym tarciem, które wydobyło jęk z głębi. Jej długie fale kołysały się jak wahadła, oprawiając twarz, gdy jeździła, dłonie opierały się na mojej klatce.

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

Rytm budował się naturalnie, jej wąska talia wiła się w hipnotycznych okręgach, 32B piersi unosiły i opadały z każdym wzniesieniem. Chwyciłem jej biodra, wbijając się w górę, by dopasować tempo, zgubiony w aksamitnym upale jej wnętrza, śliskie dźwięki mieszały się z jej jękami – dowcipne wdechy przechodziły w pierwotne. „Tak, właśnie tak”, ponagliła, niebieskoszare oczy półprzymknięte w ekstazie, jej ciało dyktowało każde doznanie. Przepych aneksu rozmazał się; była tylko jej moc, jej rozkosz wznosząca się, gdy pochyliła się, fale spłynęły na mnie.

Napięcie skręcało się ciaśniej, jej ruchy przyspieszyły, wewnętrzne ścianki drżały wokół mnie. Odthrustęła głowę do tyłu, krzyk wyrwał się, gdy orgazm znów ją pochwycił, ciągnąc mnie w otchłań nieustępliwymi pulsacjami. Przejechaliśmy falę razem, ciała dygotały, emocjonalna głębia jej kapitulacji wryła się we mnie – chwilowy sojusz wykuty w ogniu.

Gdy nasze oddechy się uspokoiły, Chloe wślizgnęła się w jedwabny szlafrok z pobliskiego szezlonga, luźno go zawiązując na szczupłej sylwetce, materiał przylegał sugestywnie, ale zakrywał w pełni. Stanęła przy oknie, patrząc na noc wiedeńską, jej długie fale potargane, niebieskoszare oczy odległe. Wciągnąłem spodnie, dołączając do niej, szachownica cichym świadkiem naszego rozliczenia.

„To zmienia sprawy”, powiedziała cicho, jej ujmujący dowcip stonowany determinacją. Wywiady o sojuszu, których ode mnie szukała – strategie przeciwko Victorowi – były przypieczętowane, ale jakim kosztem? Miłość-nienawiść do Eliasa z jej dziennika ciążyła teraz ciężziej, podatność, którą podzieliliśmy.

Nagle drzwi wyważyły się. Elias wtargnął, twarz burzowa, oczy miotały się między nami. „Chloe!”, warknął, chwytając jej nadgarstek. Zesztywniała, zerkając na mnie z rozdartym pragnieniem. „Finały jutro”, prychnął. „Kończymy to teraz”. Pociągnął ją ku drzwiom, jej szlafrok łopotał, zostawiając mnie w złotym milczeniu. Jakie starcie czekało? I czy nasza noc przechyli planszę na jej korzyść – czy rozbije wszystko?

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się między Chloe a Karlem podczas szachów?

Partia szachów przechodzi w ostry seks – pocałunki, topless, wejście w nią i orgazm na dywanie aneksu opery.

Jakie sekrety ma Chloe w tej erotyce?

Szantaż Victora z przeszłości i miłość-nienawiść do rywala Eliasa z jej dziennika, co prowadzi do sojuszu z Karlem przez seks.

Czy jest więcej niż jeden seks w historii?

Tak, po pierwszym orgazmie Chloe siada na Karlu i dochodzi do drugiego, intensywnego szczytu na perskim dywanie. ]

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Chloe: Od pionka do tronu pożądania

Erika Bennett

Modelka

Inne Historie z tej Serii