Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

Rycerze nacierają, ale pożądanie daje mata w cieniach jedwabnej pościeli.

C

Chloe: Od pionka do tronu pożądania

ODCINEK 2

Inne Historie z tej Serii

Pierwszy Gambit Chloe Rozpętany
1

Pierwszy Gambit Chloe Rozpętany

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
2

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

Paryski Gambit Królowej Chloe
3

Paryski Gambit Królowej Chloe

Berliński Płomień Gonca Chloe
4

Berliński Płomień Gonca Chloe

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu
5

Rozliczenie Wieży Chloe w Wiedniu

Szach-mat Chloe: Wieczny Płomień
6

Szach-mat Chloe: Wieczny Płomień

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

Szachownica między nami błyszczała jak pole bitwy pod światłem żyrandola w londyńskim apartamencie. Niebiesko-szare oczy Chloe wpiły się w moje, jej jasnobrązowe fale oprawiały ten cwaniacki, prowokujący uśmiech. Czułem, jak powietrze gęstnieje, pionki zapomniane, gdy zaczęła się prawdziwa gra — jej palce zatrzymały się na moim skoczku, obiecując ruchy daleko poza planszą.

Lot do Londynu był mgłą strategii i ukradkowych spojrzeń. Chloe siedziała naprzeciwko mnie teraz w luksusowym apartamencie hotelowym, turniej kwalifikacyjny brzęczał cicho za podwójnymi drzwiami. Wcześniej wyjęła swój dziennik, bazgrząc wściekle o tym pierwszym elektryzującym dreszczu z powrotem w klubie — jej słowa malowały noc, kiedy pierwszy raz widziałem, jak dowodzi planszą tymi zgrabnymi palcami. Patrzyłem na nią zahipnotyzowany sposobem, w jaki jej jasnobrązowe fale łapały światło lampy, miękkie fale opadające na ramiona, gdy przerwała, długopis zawisł w powietrzu.

„Elias”, powiedziała, jej brytyjski akcent niósł tę dowcipną krawędź, niebiesko-szare oczy zerknęły w górę, spotykając moje. „Gapisz się. Czy mój gambit otwarcia jest aż tak oczywisty?”

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

Oparłem się w skórzanym fotelu, szachownica między nami jak polerowany mahoniowy ołtarz naszej wspólnej obsesji. Dr Elias Thorne, teoretyk szachowy za dnia, ale dziś wieczorem nieproszony trener tej wschodzącej gwiazdy. „Nie oczywisty”, odparłem, głosem niskim, pewnym. „Tylko... mocny. Ta szarża skoczka w ostatniej partii? Śmiała. Nawet lekkomyślna. Daj, pokażę ci udoskonalenie.”

Uniosła brew, jasna skóra z tymi bladymi piegami zarumieniła się lekko. Zresetowaliśmy planszę, figury kliknęły na miejsca jak pierwsze nuty symfonii. Jej smukła sylwetka przesunęła się do przodu, 165 cm wyrafinowanej elegancji w dopasowanej bluzce i spódnicy, wąska talia podkreślona, gdy rozważała mój sugerowany pchnięcie pionka. Nasze dłonie otarły się sięgając po tę samą królową — elektryzująco, zbyt długo. Nie cofnęła ręki. Ja też nie.

Walka zaczęła się na serio, jej urok rozbrajał moje obrony ruch po ruchu. Śmiech przerywał gambity, jej wyrafinowanie wplatało się w kolce o moje „pedantyczne końcówki”. Ale pod spodem napięcie się nawijało. SMS od Victora przyszedł w locie — złowrogi, niejasny — ale tu, w tej wypasionej oazie mieszającej aksamitne zasłony i widok na skyline miasta, to wyblakło. Aż jej kolano otarło moje pod stołem, celowo.

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

Gra rozpuściła się w coś o wiele bardziej pierwotnego. Śmiech Chloe urwał się, gdy wziąłem jej wieżę, palce sunęły po rzeźbionej krawędzi, zanim przesunęły się po planszy, by złapać jej nadgarstek. Puls podskoczył pod moim dotykiem, te niebiesko-szare oczy pociemniały tym samym głodem, który we mnie pyrkował od klubu. „Szaach”, mruknąłem, ale wywinęła się, wstając, by obejść stół, jej smukłe ciało jak szept ruchu w złotym świetle apartamentu.

Zatrzymała się za mną, dłonie na moich ramionach, nachyliła się, aż jej oddech ogrzał mi ucho. „Twój ruch, Doktorze.” Jej palce zsunęły się po mojej klatce, rozpinając koszulę z celową powolnością, paznokcie drapały skórę. Odwróciłem się, wciągając ją na kolana, nasze usta zderzyły się w pocałunku smakującym strategią i kapitulacją. Jej wargi były miękkie, natarczywe, język drażnił mój, biodra osiadły na mnie, kołyszące się akurat tyle, by wyrwać jęk z głębi gardła.

Ubrania stały się ofiarami. Moje dłonie znalazły rąbek jej bluzki, podciągając w górę i z głowy, odsłaniając jasną, piegowatą przestrzeń torsu, 32B cycki idealne w swoim delikatnym wybrzuszeniu, sutki już twardniejące pod moim wzrokiem. Wygięła się w moje dłonie, gdy je objęłem, kciuki kręcące po szczytach, wyciągając westchnienie wibrujące na moich wargach. Jej długie miękkie fale spłynęły po plecach, gdy odrzuciła głowę, piegi tańczące po obojczyku. Wciąż w koronkowych majtkach, ocierała się o wybrzuszenie w moich spodniach, wąska talia skręcająca w rytmie obiecującym zniszczenie.

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

„Elias”, wysapała, głosem chropowatym, dowcipny urok ustępujący surowej potrzebie. Całowałem w dół jej szyi, smakując sól i pożądanie, usta zamknęły się na jednym sutku, ssąc delikatnie, potem mocniej, aż jęknęła, palce splatające się w moich włosach. Szachownica zapomniana, jedwabne prześcieradła apartamentu kusiły z łóżka kingsize obok, ale na razie to — jej nagie od pasa w górę ciało wijące się na moich kolanach, budujące to wyrafinowane napięcie.

Wstałem, podnosząc ją bez wysiłku, nogi oplotły mi talię, gdy zaniosłem ją do łóżka. Żyrandol apartamentu rzucał migoczące cienie na jedwabne prześcieradła, światła miasta migały jak odległe gwiazdy przez okna od podłogi do sufitu. Jasna skóra Chloe lśniła, piegi jak konstelacja, którą śledziłem ustami, kładąc ją, zdejmując majtki, odsłaniając mokry żar czekający na mnie. Rozłożyła nogi szeroko, niebiesko-szare oczy wpięte w moje, ten wyrafinowany dowcip teraz zmysłowe wyzwanie. „Twój skoczek szarżuje teraz, Elias.”

Zrzuciłem ciuchy w rekordowym czasie, mój kutas pulsował, gdy ustawiłem się między jej udami. Pierwsze pchnięcie w wejście wyrwało wspólny wdech — mokra, witająca, jej smukłe ciało wygięło się, by mnie powitać. Wsunąłem się wolno, cal po calu, delektując się ciasnym aksamitnym uściskiem, ścianki drżące wokół mnie. „Boże, Chloe”, jęknąłem, wbijając się po jaja, wąska talia w moich dłoniach. Była wyśmienita, 32B cycki falujące z każdym oddechem, sutki sterczące i błagające.

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

Znależliśmy rytm, misjonarska bliskość pozwalała mi patrzeć na każdy grymas na jej twarzy — sposób, w jaki długie miękkie fale rozlały się po poduszce, wargi rozchylone w jękach, które stawały się coraz pilniejsze. Wpychałem się głęboko, równo, potem szybciej, jej nogi zahaczyły o moje ramiona dla głębszych kątów, obcasy wbijające się w plecy. Pot spływał po piegowatej skórze, ciała klaskały w pierwotnym rytmie. Jej dłonie ściskały moje ramiona, paznokcie gryzły, gdy rozkosz budowała się w jej oczach, pierwszy orgazm nadciągający jak fala. „Tak — Elias — nie przestawaj”, krzyknęła, zaciskając się wokół mnie, pulsując w wytrysku, który wyssał ze mnie wszystko bezlitośnie.

Powstrzymałem się, przedłużając to, całując ją przez dreszcze, smakując jej triumf. Ale ogień szalał dalej, biodra uniosły się, by mnie głębiej wciągnąć, nasza szachowa potyczka teraz pełna napaść. Emocjonalny pociąg uderzył mocno — jej podatność pod urokiem, ufająca mi tę kapitulację. Wpychałem mocniej, goniąc wzajemne unicestwienie, apartament echoił naszym sapaniem.

Zwaliliśmy się w plątaninie kończyn, oddechy urywane, jej głowa na mojej klatce, gdy wstrząsy przechodziły przez nas. Jasnobrązowe fale Chloe łaskotały moją skórę, piegowaty policzek przyciśnięty do mnie, unoszący się z biciem serca. Głaskałem jej plecy, palce śledzące elegancką krzywiznę kręgosłupa, w dół do dołeczków nad wciąż gołym tyłkiem. Była wciąż naga od pasa w górę, 32B cycki miękkie przy moim boku, sutki rozluźnione teraz w czułym znoju.

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

„To”, mruknęła, głosem przesiąkniętym humorem, podpierając się na łokciu, by spojrzeć w moje oczy, „była una sesja treningowa z piekła rodem.” Jej niebiesko-szare spojrzenie iskrzyło, dowcipny urok wracający pośród blasku. Zaśmiałem się, przyciągając ją bliżej, wargi muskające czoło. Podatność mignęła tam też — jej dziennik leżał otwarty na stoliku, strony szepczące o dawnych dreszczach i tej nowej zdobyczy.

Porozmawialiśmy wtedy, leniwie i intymnie, o kwalifikacjach jutro, jej strategie wyostrzone naszą „analizą”. Moja dłoń powędrowała niedbale, obejmując jej cycek, kciuk drażniący sutek z powrotem do życia, aż westchnęła z zadowoleniem. Przesunęła się, siadając okrakiem na moim udzie, koronkowe majtki wyrzucone wcześniej, ale żar między nogami przyciskał się ciepło do mnie. Bez pośpiechu, tylko drażniące kołysania bioder, budujące na nowo. „SMS od Victora wcześniej”, powiedziała cicho, palce śledzące moją szczękę. „Coś o Paryżu. Złowrogi skurwiel.” Pocałowałem jej dłoń, odganiając to, zagubiony w subtelnym tańcu jej smukłej sylwetki, emocjonalna więź pogłębiająca się z każdym wspólnym oddechem.

Pożądanie rozgorzało jak promocja hetmana. Chloe odepchnęła mnie na plecy, jej smukłe ciało płynną gracją, gdy usiadła okrakiem, długie miękkie fale huśtały się do przodu, muskając moją klatkę. Te niebiesko-szare oczy trzymały moje, teraz śmiałe, piegowata jasna skóra znów zarumieniona. Chwyciła mojego kutasa, głaszcząc mocno, zanim ustawiła się, opadając z jękiem, który odbił się po apartamencie. Kowbojka — jej szarża, ujeżdżająca mnie rytmem, który odbierał mi oddech.

Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe

Ciasna, gorąca, brała mnie głęboko, biodra kręcące się, potem walące, 32B cycki podskakujące z każdym wzniesieniem i opadnięciem. Ścisnąłem jej wąską talię, kciuki wciskające się w miękkie ciało, prowadząc, ale dając jej dowodzić. „Kurwa, Chloe”, warknąłem, odpychając się w górę, by ją spotkać, klaskanie skóry wypełniające powietrze. Jej ścianki zaciskały się rytmicznie, rozkosz rzeźbiąca twarz — wargi przygryzione, oczy półprzymknięte w ekstazie. Nachyliła się, dłonie na mojej klatce dla oparcia, paznokcie lekko drapiące, gdy tempo rosło.

Zmiana władzy mnie jarała — jej wyrafinowanie teraz dowodziło, dowcipne riposty zapomniane w sapaniach. „Mocniej”, zażądała, miele w dół, łechtaczka ocierająca się o mnie dla tarcia, które windowało ją wyżej. Usiadłem lekko, usta złapały sutek, ssąc, podczas gdy jedna dłoń wsunęła się między nas, kręcąc po opuchniętym guziku. Rozpadła się pierwsza, krzycząc, ciało konwulsyjne wokół mnie w falach, które pociągnęły mnie za sobą. Doszedłem z rykiem, wypełniając ją, gdy ujeżdżała dalej, wysysając każdy puls.

Zwolniliśmy, ona zwaliła się na mnie, serca grzmiały w unisonie. Emocjonalna głębia wezbrała — to nie był tylko wytrysk; to sojusz wykuty w namiętności, jej śmiałość ewoluująca na moich oczach. Szachownica w kącie drwiła z naszego nieładu, ale dziś wieczorem podbiliśmy o wiele więcej.

Świt wślizgnął się przez zasłony apartamentu, malując śpiącą sylwetkę Chloe w miękkim świetle. Poruszyła się obok, wciągając moją porzuconą koszulę — za dużą na jej smukłą ramę, guziki na wpół zapięte, z pożyczkowymi bokserkami opinającymi biodra. Staliśmy przy oknie, miasto budziło się poniżej, jej głowa na moim ramieniu. „Kwalifikacje dziś”, powiedziała, głosem pewnym, ten uroczy dowcip nienaruszony, ale pogłębiony wczorajszym ogniem.

Oplotłem ramieniem jej wąską talię, całując skroń. Pewność biła od niej teraz, dziennik trzasnął zamknięty na dawne i nowe triumfy. Ale mój telefon zabzyczał — imię Victora migało. Zerknęła, brwi zmarszczone. Odebrałem na głośnomówiącym.

„Elias. Chloe tam?” Jego ton kapał ostrzeżeniem. „Przeciwnik z Paryża rozpracowany. Gra brudno — sztuczki poza planszą. Pilnuj jej pleców.” Klik. Cisza zawisła, jej niebiesko-szare oczy zwęziły się, piegowata jasna skóra kontrastująca z bladzeniem. Dreszcz skręcił się w niepokój; nasza kapitulacja przerwana, prawdziwa gra eskalowała.

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się między Chloe a Eliasem przy szachownicy?

Ich partia szachowa szybko przechodzi w namiętny seks, z pocałunkami, ssaniem sutków i penetracją w misjonarskiej pozycji.

Jakie pozycje uprawiają Chloe i Elias?

Zaczynają w misjonarskiej, potem Chloe przejmuje kontrolę w kowbojce, kończąc wspólnymi orgazmami.

Jaki jest finał historii Chloe w Londynie?

Po seksie dostają ostrzeżenie od Victora o brudnych sztuczkach rywala z Paryża, co eskaluje napięcie.

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Chloe: Od pionka do tronu pożądania

Erika Bennett

Modelka

Inne Historie z tej Serii

Szarża Rycerza Chloe: Erotczne Szachy w Londynie (52 znaki)