Szarża Londyńskiego Rycerza Chloe
Rycerze nacierają, ale pożądanie daje mata w cieniach jedwabnej pościeli.
Chloe: Od pionka do tronu pożądania
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Szachownica między nami błyszczała jak pole bitwy pod światłem żyrandola w londyńskim apartamencie. Niebiesko-szare oczy Chloe wpiły się w moje, jej jasnobrązowe fale oprawiały ten cwaniacki, prowokujący uśmiech. Czułem, jak powietrze gęstnieje, pionki zapomniane, gdy zaczęła się prawdziwa gra — jej palce zatrzymały się na moim skoczku, obiecując ruchy daleko poza planszą. Lot do Londynu był mgłą strategii i ukradkowych spojrzeń. Chloe siedziała naprzeciwko mnie teraz w luksusowym apartamencie hotelowym, turniej kwalifikacyjny brzęczał cicho za podwójnymi drzwiami. Wcześniej wyjęła swój dziennik, bazgrząc wściekle o tym pierwszym elektryzującym dreszczu z powrotem w klubie — jej słowa malowały noc, kiedy pierwszy raz widziałem, jak dowodzi planszą tymi zgrabnymi palcami. Patrzyłem na nią zahipnotyzowany sposobem, w jaki jej jasnobrązowe fale łapały światło lampy, miękkie fale opadające na ramiona, gdy przerwała, długopis zawisł w powietrzu. „Elias”, powiedziała, jej brytyjski akcent niósł tę dowcipną krawędź, niebiesko-szare oczy zerknęły w górę, spotykając moje. „Gapisz się. Czy mój gambit otwarcia jest aż tak oczywisty?” Oparłem się w skórzanym fotelu, szachownica między nami jak polerowany mahoniowy ołtarz naszej wspólnej obsesji. Dr Elias Thorne, teoretyk szachowy za dnia, ale dziś wieczorem nieproszony trener tej wschodzącej gwiazdy. „Nie oczywisty”, odparłem, głosem niskim, pewnym. „Tylko... mocny. Ta szarża skoczka w ostatniej partii? Śmiała. Nawet lekkomyślna. Daj, pokażę ci udoskonalenie.” Uniosła brew, jasna skóra z tymi bladymi piegami zarumieniła się lekko. Zresetowaliśmy planszę, figury kliknęły na miejsca jak pierwsze nuty symfonii. Jej smukła sylwetka przesunęła się do przodu, 165 cm wyrafinowanej elegancji w dopasowanej bluzce i spódnicy, wąska talia podkreślona, gdy rozważała mój sugerowany pchnięcie pionka. Nasze dłonie otarły się sięgając po tę samą królową — elektryzująco, zbyt długo. Nie cofnęła ręki. Ja też nie. Walka zaczęła się na serio, jej urok rozbrajał moje obrony ruch po ruchu. Śmiech przerywał gambity, jej wyrafinowanie wplatało się w kolce o moje „pedantyczne końcówki”. Ale...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





