Rozliczenie Fitri z przypływem
Drażniące fale wciągają ją w nieznane głębiny pożądania.
Rumieńce Fitri na bazarze: Publiczny puls szaleje
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Tętniący nocny targ brzęczał wokół nas, ożywiony skwierczeniem woków smażących świeże owoce morza i ostrym zapachem przypraw chili unoszącym się w wilgotnym powietrzu, lampiony kołyszące się jak świetliki złapane w bryzę, ich ciepłe pomarańczowe światło rzucające migoczące cienie na twarze sprzedawców i bawiących się ludzi. Szmer malajskiego i angielskiego mieszał się w rytmiczną symfonię, przerywaną śmiechem i brzękiem szklanek napełnionych schłodzonym wodą kokosową. Fitri siedziała naprzeciwko mnie przy wspólnym stoisku, jej ciemnobrązowe oczy wpiły się w moje z tym nonszalanckim uśmiechem, który zawsze mnie rozkładał, powolnym wygięciem jej pełnych ust, które wysyłało dreszcz w dół mojego kręgosłupa mimo tropikalnego upału wciskającego się ze wszystkich stron. Czułem ciężar jej spojrzenia, figlarnego, ale przenikliwego, jakby wiedziała dokładnie, jaką burzę wzbiera we mnie, jej swobodny luz maskujący ogień, który wyczuwałem tliący się tuż pod powierzchnią. Jej długie proste włosy z przedziałkiem na środku idealnie oprawiały jej ciepłą opaloną twarz, pasma łapiące światło lampionów jak jedwabne nitki utkane z północy, opadające tuż za ramiona w sposób, który kusił moje palce, by w nie wplątać. Zapach frangipani z jej skóry mieszał się z aromatami targu, odurzający, wciągający mnie, choć siedzieliśmy zaledwie kilka stóp od siebie. Pod stołem jej bosa stopa kreśliła powolną ścieżkę w górę mojej łydki, miękkie sklepienie jej podeszwy sunęło po mojej skórze z celowym naciskiem, wysyłając elektryczne impulsy prosto do mojego krocza; każdy cal, który pokonywała, czuł się jak szept wyzwania, jej palce lekka naprężające się na materiale moich spodni, drażniące bez litości. Zatrzymałem oddech, serce waliło w rytm odległych bębnów z pobliskiego stoiska, publiczne otoczenie wzmacniało każde doznanie – ryzyko ciekawskich spojrzeń z otaczających stolików sprawiało, że moja skóra mrowiła od pysznego napięcia. Powietrze zgęstniało od niewypowiedzianych obietnic – wystarczająco publiczne, by podniecić, z rodzinami i parami nieświadomymi, a tak blisko, wystarczająco prywatne, by wzniecić surowy głód rosnący między nami, wspólna...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





