Spojrzenie Fitri w blasku lampionów
W blasku targu jej chłodne spojrzenie rozpaliło ogień, którego oboje nie mogli zignorować.
Rumieńce Fitri na bazarze: Publiczny puls szaleje
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Nocny targ w Ubud pulsował życiem, powietrze gęste i wilgotne, niosące ostry zapach skwierczącego satay wymieszany z słodkim, ciężkim zapachem kwiatów frangipani i dymu kadzidła wijącego się z przydrożnych ołtarzy. Lampiony kołysały się jak świetliki złapane w podmuch wiatru, ich papierowe osłony świeciły wewnętrznym płomieniem, rzucając złote przebłyski na stragany zastawione przyprawami i jedwabiami, cienie tańczyły dziko po twarzach sprzedawców wykrzykujących swoje towary w rytmicznym balijskim gwarze. Podłoże pod moimi stopami było nierówne, ubita ziemia zmiękczona wieczorną rosą, każdy krok wysyłał słabą wibrację w górę moich nóg, synchronizując się z odległym dudnieniem muzyki gamelan dobiegającej z pobliskiej świątyni. Zauważyłem ją wtedy — Fitri Gunawan, dziewczynę, której filmy nawiedzały moje noce, jej obecność przecinała chaos jak spokojne oko w burzy. Jej długie, proste ciemnobrązowe włosy rozczesane na środku opadały jak kurtyna na ramiona, gdy nachyliła się nad stołem z wiklinowymi koszami, pasma łapały światło i połyskiwały subtelnie, każde tak idealnie gładkie, że prosiło się o dotyk. Jej ciepła opalona skóra lśniła w świetle lampionów, bogaty złoty odcień mówiący o dniach całowanych słońcem na plażach Bali, nieskazitelna i kusząca, sprawiająca, że usta mi wyschły z nagłego pragnienia. Była szczupła, beztrosko wyluzowana, jej ciało poruszało się z leniwą gracją, która wydawała się nie pasować do targowego szaleństwa, palce sunęły po rzeźbionej powierzchni lampionu z nonszalancką ciekawością, która przyspieszała mój puls, walący w uszach głośniej niż szmer tłumu. Oglądałem jej czytania na głos dziesiątki razy, ten miękki głos wciągał mnie jak wołanie syreny podczas samotnych wieczorów w domu, jej słowa tkwiły w mojej głowie długo po zgaśnięciu ekranu, budząc tęsknotę, której nie mogłem się pozbyć. Ale zobaczyć ją tu, prawdziwą i blisko, zapach jej subtelnych perfum jaśminowych unoszący się do mnie na bryzie, wydawało się jak szept losu, kosmiczne pchnięcie, że ta podróż na Bali była dla niej od początku. Serce waliło mi mieszanką...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





