Rozliczenie Caroliny z Mocą
Cicha burza spokoju odzyskuje zakazane pożądanie wśród cieniowych regałów
Spokojne Zejście Caroliny w Ekstazę
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Wielka sala czytelni biblioteki o północy była katedrą zapomnianych szeptów, jej wysokie dębowe regały ciągnęły się w mrok jak starożytni strażnicy pilnujący tajemnic. Światło księżyca sączyło się przez witraże, rzucając eteryczne niebieskie odcienie na oprawione w skórę tomy i wypolerowane mahoniowe stoły. Powietrze było ciężkie od zapachu starego papieru i polerowanego drewna, spokojna świątynia teraz naładowana nadciągającą burzą. Carolina Jiménez wślizgnęła się przez ciężkie podwójne drzwi, jej długie proste blond włosy kołyszące się delikatnie przy każdym spokojnym kroku. W wieku 19 lat meksykańska piękność uosabiała sam spokój – jej ciepła opalona skóra lśniła miękko w przyćmionym świetle, ciemnobrązowe oczy spokojne, lecz przenikliwe, owalna twarz oprawiona złotą kaskadą opadającą do smukłej talii. Jej 168 cm wzrostu, atletyczna, lecz delikatnie smukła sylwetka poruszała się z gracją pantery w spoczynku, średnie piersi unosiły się równomiernie pod przylegającą czarną bluzką, która opinała wąską talię i smukłe biodra, w parze z przedkolanową spódnicą ołówkową szepczącą o cichej władzy. Otrzymała wezwanie – zwięzłą wiadomość od Lii Reyes, nasączoną groźbami publicznego ujawnienia. Lila, z ostrymi rysami i jadowatą ambicją, odkryła fragmenty intymnych schadzek Caroliny z profesorem Eliasem Vossem, przekręcając je w materiał do szantażu. Drake Harlan, oportunistyczny sojusznik Lii, bez wątpienia podsycany własnymi małymi zazdrościami, też tam będzie. Ale Carolina nie czuła strachu. Jej rdzeń był spokojny, ocean spokoju ukrywający głębie nieugiętej mocy. Gdy zbliżała się do centralnego stołu czytelniczego, oświetlonego pojedynczą mosiężną lampą, zobaczyła ich: Vossa, wysokiego i ponurego ze srebrzyście przetykanymi włosami i intensywnymi szarymi oczami, wiercącego się niespokojnie; Lilę z triumfalnym uśmieszkiem; Drake'a rozwalającego się z zarozumiałą arogancją. Wargi Caroliny wygięły się w słaby, świadomy uśmiech. Napięcie wiło się w powietrzu jak dym, ale ona była okiem huraganu. Dziś wieczorem rozbroi ich intrygę nie gniewem, lecz cichą siłą jej niewzruszonego spokoju. Sama jej obecność zaczynała ich niepokoić, cisza biblioteki wzmacniała jej opanowane kroki. To...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





