Aukcja ukrytych pragnień Karoliny
W zacienionych piwnicach zakazane licytacje rozpalają palące namiętności
Spokojne Zejście Caroliny w Ekstazę
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Wszedłem do tajnego domu aukcyjnego pod tętniącymi ulicami Miasta Meksyk, powietrze gęste od zapachu starej skóry i polerowanego mahoniu. Przepyszna podziemna komnata pulsowała stłumioną anticypacją, kryształowe żyrandole rzucały złote błyski na ściany obite aksamitem i rzędy skórzanych foteli zajętych przez elitę – kolekcjonerów zakazanej wiedzy, ich twarze w połowie w cieniu fedor i jedwabnych apaszek. Dzisiejsze lotsy to rozszerzenia rzadkich manuskryptów, szeptanych, że kryją erotyczne sekrety z czasów kolonialnych, spisane przez anonimowych zakonników, którzy odważyli się udokumentować cielesne grzechy. Wtedy po raz pierwszy złapałem jej wzrok – Carolina Jiménez, 19-letnia meksykańska piękność o spokojnej gracie, która maskowała ogień, który wyczuwałem tlący się pod spodem. Jej długie proste blond włosy opadały jak złota zasłona na ciepłą opaloną skórę, oprawiając owalną twarz z ciemnobrązowymi oczami o spokojnych głębiach. Szczupła przy 5'6", jej średnie cycki delikatnie naciskały na przylegającą czarną sukienkę koktajlową, która objęła jej wąską talię i smukłe ciało, rąbek drażnił się w połowie uda. Stała pozą przy podium licytatora zastępczego, reprezentując jakiegoś mrocznego typa o imieniu Voss, jej licytacje precyzyjne i nieustępliwe na lot manuskryptu, który podobno opisywał azteckie rytuały pożądania. Ja, Drake Harlan, rywal-kolekcjoner z własnym interesem w tych stronach, poczułem natychmiastowe przyciąganie. Poruszała się z spokojną elegancją, jej opanowany sposób bycia maską dla czegoś dzikszego – poznałem po subtelnym przygryzieniu dolnej wargi, gdy młotek aukcjonera opadł. Nasze spojrzenia spotkały się przez salę, elektryczne w przyćmionym świetle, jej ciemnobrązowe oczy zamigotały z rozpoznaniem gry, w którą oboje graliśmy. Ryzyko było upajające; to nie była zwykła aukcja. Prywatne sale do oglądania wyściełały peryferie, niby do intymnych inspekcji lotsów, ale dziś obiecywały więcej. Gdy wsunęła się do jednej, manuskrypt w dłoni, podążyłem za nią, serce waliło mi z dreszczu pościgu. Powietrze zgęstniało, naładowane niewypowiedzianymi licytacjami na pragnienia jeszcze nieodsłonięte. Rytm aukcji dudnił mi w żyłach, gdy patrzyłem, jak Carolina lawiruje w tłumie,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





