Pylista pokusa Sienny na szlaku
Kurzem pokryta skóra i kradzione spojrzenia rozpalają zakazany ogień przy ukrytym wodopoju
Piekło Rywalizacji Sienny: Wybrana w Outbacku
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Słońce waliło w bezkresne suche równiny jak nieustępliwy młot, zamieniając powietrze w migotliwą mgłę, która zniekształcała horyzont w drgający sen. Każdy wdech, który brałem, był gęsty od suchego, mineralnego posmaku kurzu, oblepiającego gardło i szczypiącego oczy pod daszkiem kapelusza. Sienna Clark szła przede mną, jej długie kasztanowe fale plażowe związane czerwoną chustą, kołyszące się przy każdym zdecydowanym kroku, który wzbijał małe chmury czerwonej ziemi za jej butami. Była sama chuda muskulatura i energia opalona słońcem, jej atletyczna smukła sylwetka przecinała kurz z gracją kogoś urodzonego w tym dzikim interiorze, każdy krok celowy i płynny, jakby surowy krajobraz uginał się pod jej wolą. Upał wciskał się w skórę jak żywa istota, pot spływał mi po kręgosłupie, ale ledwo to zauważałem; mój wzrok był przyklejony do niej. Nie mogłem oderwać oczu od tego, jak szorty opinały jej biodra, materiał napięty na jędrnej krzywiznie dupy, podciągający się na tyle, by odsłonić napięcie ud przy każdym kroku. Jej top przylegał do średnich cycków od potu, cienki materiał miejscami przezroczysty, podkreślający subtelne kołysanie przy ruchu. Goniliśmy najlepszy materiał na tym szlaku, rzucając sobie złośliwości jak starzy rywale, którzy za często krzyżowali ścieżki na gigach – ostre docinki o kątach i oświetleniu, maskujące podskórne napięcie czegoś elektryzującego. „Nadążaj, Harlan, bo zostawię cię w pyle!” – krzyknęła wcześniej, jej australijski akcent owijał słowa jak dym, zielone oczy błysnęły tym bezczelnym ogniem. Każde spojrzenie rzucone przez ramię niosło iskrę – drażniącą, prowokującą, wciągającą mnie głębiej za każdym razem, przyspieszającą puls w sposób bez związku ze wspinaczką. Jej śmiech czasem odbijał się echem, niski i gardłowy, przecinający nieustanny szum cykad i chrzęst żwiru pod stopami. Znałem ją miesiące przez wspólnych znajomych w świecie freelancerów, zawsze krążących wokół siebie jak drapieżniki w sporze o terytorium, ale tu, sami na tej przeklętej ścieżce, rywalizacja nabrała ładunku, ożyła możliwościami. Moja głowa uciekała...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





