Przebudzenie szafranowego eliksiru Giang
Zakazany eliksir budzi nienasyconą żądzę w cieniu ziół
Szafranowe welony Giang: Nocne poddanie
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


W zadymionym zapleczu apteki w Hanoi palce Giang Ly tańczyły po świecących fiolkach, jej ciemne oczy wpiły się w moje z enigmatyczną obietnicą. „Ten szafranowy eliksir obudzi pragnienia, o których nie miałeś pojęcia”, szepnęła, jej jasnobrązowa skóra lśniła w świetle lampionu. Ale gdy gorąco eliksiru się wzmogło, niechęć rozpłynęła się w surową potrzebę, wciągając nas w splątanie zakazanej ekstazy. Odepchnąłem skrzypiącę drewnianą drzwi do zaplecza apteki Giang Ly, powietrze gęste od ziemistego zapachu suszonych ziół i tliącego się kadzidła. Półki na ścianach uginały się pod słoikami z egzotycznymi proszkami i korzeniami, które szeptały pradawne sekrety. Giang stała przy swoim blacie, jej długie jasnobrązowe włosy związane w schludny niski kok, kilka pasm uciekło, oprawiając owalną twarz. Jej ciemnobrązowe oczy zerknęły w górę, spotykając moje, enigmatyczne jak zawsze, jasnobrązowa skóra lśniła delikatnie w świetle lampionu przefiltrowanym przez ekrany z ryżowego papieru. „Victor Kane”, powiedziała, jej głos melodyjny z tym hanojskim akcentem, miękki, a jednak władczy. „Znowu tak szybko po tym na dachu? Co cię tym razem gryzie?” Otarła smukłe dłonie o jedwabny fartuch, materiał przylegał do jej 168 cm wzrostu, sugerując smukłe krągłości pod spodem. Oparłem się o blat, czując ciężar desperacji. Mój sklep padał, długi piętrzyły się jak chmury burzowe, a jej eliksiry były ostatnią nadzieją. „Potrzebuję czegoś mocniejszego, Giang. Afrodyzjaku. Na zamówienie. Na bazie szafranu, wspominałaś ostatnim razem.” Jej twarz stężała, niechęć wyryła drobne zmarszczki wokół oczu. Nie była obca takim prośbom, ale coś osobistego ją powstrzymywało. Odwróciła się do moździerza i tłuczka, mieląc nitki szafranu, które uwalniały złoty aromat, odurzający nawet w surowej formie. „Eliksiry takie jak ten... budzą więcej niż pożądanie. Poruszają duszę. Jesteś pewien?” Jej palce poruszały się precyzyjnie, dodając żeń-szeń i tajemnicze płatki, jej ciało kołysało się lekko w rytmie. Patrzyłem zahipnotyzowany jej skupieniem, sposobem, w jaki smukłe ramiona napinały się. Napięcie między nami tliło się,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.




