Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Turbulencje rozbijają opory pod baldachimem gwiazd

C

Chloe Poddaje się Stratosferycznej Ekstazie

ODCINEK 3

Inne Historie z tej Serii

Drżący Pierwszy Lot Chloe
1

Drżący Pierwszy Lot Chloe

Zazdrosny Stall Turn Chloe
2

Zazdrosny Stall Turn Chloe

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim
3

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Solowa Burzowa Spowiedź Chloe
4

Solowa Burzowa Spowiedź Chloe

Szantaż Chloe: Okup na Pasie Startowym
5

Szantaż Chloe: Okup na Pasie Startowym

Skrzydlaty orgazm certyfikacji Chloe
6

Skrzydlaty orgazm certyfikacji Chloe

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim
Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Cessna mruczała przez aksamitną noc, gwiazdy kłuły nieskończoną czerń nad nami. Dłonie Chloe ściskały drążek, jej jasna skóra lśniła słabo w świetle kokpitu, piegami rozsypanymi po nosie jak konstelacjami. Czułem gorąco bijące z jej uda, gdzie leżała moja dłoń, niby przypadkiem, ale naładowana. Jej niebieskoszare oczy zerknęły na moje, iskra wyzwania w nich, zazdrość z ostatniego lotu wciąż buzowała. „Myślisz, że dasz radę w ciemności, Chloe?” – drażniłem się. Uśmiechnęła się, ostro i kusząco. Dziś niebo nie było jedyną rzeczą, którą pokonamy.

Chloe wsiadła do Cessny z tą swoją lekką gracją, jej długie miękkie fale łapały światła reflektorów pasa startowego, gdy usiadła w fotelu pilota. Było tuż po zachodzie słońca, niebo ciemniało do indygo, i nagle wysłała mi SMS-a: „Ćwiczenia nocnego latania. Nie każ mi żałować”. Wiedziałem, że zazdrość z ostatniego zakrętu z utratą prędkości wciąż wisiała w powietrzu – te niebieskoszare oczy błysnęły, gdy moje ręce ją stabilizowały, coś possessywnego skręciło się w nich. Marcus, jej rywal-instruktor, kręcił się wokół od tamtej pory, ale dziś tylko my, skok dalekiego zasięgu, żeby pozbyć się jej lęku przed nocnym niebem.

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim
Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Wsuwając się na prawy fotel, zapinałem pasy, gdy silnik zakrztusił się do życia. „Gotowa gonić gwiazdy?” – zapytałem cicho nad pomrukiem. Rzuciła mi spojrzenie, dowcipne jak zawsze, jej jasna skóra lekko poczerwieniała pod piegami. „Tylko jeśli obiecasz nie udawać bohatera znowu, Jasper. Za ostatnim razem twoje ręce były wszędzie”. Ton lekki, ale pod spodem żar, czarująca elegancja maskowała przyciąganie między nami.

Wyciągnęliśmy się na pas, światła pasa ciągnęły się w zapadającą noc. Gdy wzlecieliśmy, świat odpadał – blask miasta gasł, horyzont połykał nas całego. Skupienie Chloe wyostrzyło się, jej smukła sylwetka napięta, ale władcza. Patrzyłem na nią, jak palce tańczą po sterach, precyzyjne i pewne. „Płynne wznoszenie” – mruknąłem, naprawdę pod wrażeniem. Zerknęła, wargi wygięły się. „Pochlebstwa nie ustabilizują turbulencji przed nami”. Mało wiedziała, że prawdziwa burza kiełkowała we mnie, jej bliskość rozpalała coś lekkomyślnego. Wysokościomierz kręcił się w górę, a z nim napięcie skręcało się mocniej.

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim
Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Turbulencje uderzyły jak fala zbójeckiej fali godzinę później, samolot szarpał się dziko nad odległymi dolinami. Knuckle Chloe pobielały na drążku, oddech przyspieszył, ale trzymała stabilnie, szepcząc przekleństwa pod nosem. „Spokojnie” – powiedziałem, moja dłoń znalazła jej udo znowu, niby dla pocieszenia, ale zaległa za długo. Światła w kabinie migały, rzucając cienie na jej jasną skórę, piegi ostre na rumieńcu pełzającym po szyi. Nasze oczy spotkały się w słabym blasku, ta zazdrość z wcześniej przekształciła się w coś elektrycznego, głodnego.

Przebijaliśmy się do gładszego powietrza koło pasa, ale napięcie lepiło się gęściej niż noc. Dotknięcie żwirowego pasa było jak ulga, latarnie B&B migały w oddali – rustykalna oaza dla zablokowanych pilotów, łóżka pod otwartym niebem. W naszym pokoju drzwi ledwo kliknęły, a Chloe zrzuciła kurtkę, top przylepił się wilgotno. „Cholerna turbulencja” – mruknęła, brytyjski akcent wyostrzył się z adrenaliną. Podszedłem bliżej, serce waliło. „Leciałaś jak pro”. Moje palce musnęły jej ramiona, a ona nie odsunęła się.

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim
Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Obróciła się, niebieskoszare oczy złapały moje, i zdarła top przez głowę jednym płynnym ruchem. Teraz naga od pasa w górę, jej 32B piersi unosiły się z każdym oddechem, sutki twardniały w chłodnym powietrzu, idealnie ukształtowane na smukłej sylwetce. Piegi pyliły jej klatkę jak gwiazdy. „Twoja kolej mnie ustabilizować, Jasper” – szepnęła, dowcipny urok ustąpił surowemu zaproszeniu. Objąłem jej twarz, kciukiem po wardze, potem zsunąłem niżej, delektując się ciepłem skóry, subtelnym drżeniem, gdy dłonie otarły jej piersi. Głowa odchyliła się lekko, miękki jęk uciekł, nasze ciała przysuwały się w blasku latarni.

Wypłynęliśmy na odosobniony taras B&B, gwiazdy wybuchały nad głowami w nieskończonym polu diamentów, pas startowy ciemną wstęgą poniżej. Majtki Chloe walnęły w drewniany pokład, jej smukłe ciało gołe i lśniące w księżycu, jasna skóra świeciła piegami jak mapa, którą bolało mnie eksplorować. Zrzuciłem ciuchy szybko, pociągając ją na gruby koc, który zgarnęliśmy, jej niebieskoszare oczy płonęły potrzebą. Oparła się, nogi rozchyliły instynktownie, a ja ułożyłem się między nimi, moja twardość wciskała się w jej ciepło.

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim
Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Pierwsze pchnięcie było wolne, celowe, jej śliska wilgoć owijała mnie cal po calu. Chloe wygięła się, jęk wyrwał się z gardła, dowcipna powściągliwość rozbita. „Boże, Jasper” – sapnęła, paznokcie wbijały się w moje ramiona, jej długie miękkie fale rozlały się jak aureola. Ruszyłem głębiej, delektując się ciasnym rytmem, jak jej smukłe biodra unosiły się do spotkania, piersi podskakiwały miękko przy każdym pchnięciu. Nocne powietrze chłodziło rozpaloną skórę, gwiazdy świadkowały każdemu sapaniu, każdemu tarciu. Jej ścianki wewnętrzne zacisnęły się, wciągając mnie, i czułem, jak buduje się, ten wyrafinowany urok rozpadał się w czystą, drżącą chęć.

Trzymałem jej wzrok, cwaniacki uśmiech bladł w coś surowszego, gdy rozkosz skręcała się ciasno w brzuchu. Nogi oplotły mnie, żądając mocniej, szybciej, koc szorstki pod nami. Pot lał się po jej piegowanej klatce, oddech zrywał w rytm moim. Gdy doszła, to było miażdżące – ciało zesztywniało, krzyk odbił się w nocy, niebieskoszare oczy zamknęły się w ekstazie. Poszedłem za nią chwilę później, wylewając się głęboko w niej, waląc się z jękiem, serca grzmiały w unisonie pod rozległym niebem.

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim
Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Leżeliśmy splątani w poświacie, gwiazdy obracały się wolno nad nami, głowa Chloe na mojej klatce, jej długie fale łaskotały skórę. Rysowała leniwe wzory na moim ramieniu, wciąż naga od pasa w górę, jej 32B piersi miękko przyciśnięte, sutki rozluźnione, ale wrażliwe na bryzę. „To było... niespodziewane” – mruknęła, głos chrapliwy, dowcipny urok wracał jak światło świtu. Zachichotałem, palce czesały jej włosy. „Turbulencje mają swoje plusy”. Jej niebieskoszare oczy podniosły się do moich, piegi żywe w księżycu, podatność, której wcześniej nie widziałem.

Przesunęła się, luźno osiadając na mojej talii, jej smukłe ciało ciepłe i leniwe. „Jesteś kłopotem, Jasper Kane”. Ale pochyliła się, całując wolno i głęboko, języki splatały się z resztkami żaru. Moje ręce powędrowały po jej plecach, zsuwając się, by objąć dupę przez majtki, które wciągnęła, kciuki drażniły koronkę. Westchnęła w moje usta, subtelnie ocierając się, piersi kołyszące się w ruchu, idealnie ukształtowane i piegowane. Noc wydawała się nieskończona, nasz zakazany romans kwitł pod kosmosem. „Nie przestawaj” – szepnęła, przygryzając wargę, śmiałość rosła. Przyciągnąłem ją bliżej, delektując się czułością, humorem w jej oczach obiecującym więcej burz przed nami.

Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim
Pokusa Chloe w Nocnym Locie Dalekim

Pocałunek Chloe stał się natarczywy, ręce pchnęły mnie płasko, gdy uniosła się nade mną, niebieskoszare oczy żarzyły się. Zdarła stringi, rzucając na bok, potem skierowała mnie w siebie powolnym, celowym opadnięciem. Uczucie było wyborne – jej ciasne ciepło odzyskało mnie, śliskie z wcześniej. „Moja kolej” – wydyszała, głos z tą wyrafinowaną nutą, teraz wzmocniony. Jej smukłe biodra kręciły się, długie miękkie fale kołysały się, gdy jeździła, piegowane piersi podskakiwały rytmicznie pod gwiazdami.

Ścisnąłem jej uda, pchnąłem w górę w jej tempie, koc przesuwał się pod nami. Pochyliła się, ręce na mojej klatce, paznokcie lekko skrobały, budując zaciekły rytm. Każde opadanie wydobywało sapanie z jej warg, rozkosz rzeźbiła jasne rysy, ciało wyginało się w ekstazie. Noc wzmacniała wszystko – chłodne powietrze na spoconej skórze, odległe świerszcze podkreślały jej jęki. Ścianki zadrgały, orgazm blisko znowu, patrzyłem zahipnotyzowany, jak go ściga śmiało, bez resztek powściągliwości.

„Jasper... tak” – krzyknęła, rozpadając się na mnie, drżenia przebiegły smukłą sylwetkę. Widok, uczucie, rozwaliło mnie – wbiłem się głęboko, wytrysk jak grom. Osunęła się do przodu, śmiejąc zdyszana, ciała zlane w mgle gwiazd. W tamtej chwili jej lęk przed nocnym niebem wydawał się pokonany, zastąpiony tą dziką, nieznaną namiętnością.

Świt wspinał się po wzgórzach, malując pas złotem, gdy ubieraliśmy się w pokoju B&B, Chloe wsuwała dżinsy i świeżą bluzkę, długie fale związane z tyłu, piegi złagodzone w świetle. Wyglądała przemieniona – dowcipniejszy uśmiech, niebieskoszare oczy jaśniejsze, nocne pokusy wisiały w rozluźnionej postawie. „Najlepsze ćwiczenia lotnicze jak dotąd” – rzuciła, lekko waląc mnie w ramię. Uśmiechnąłem się, przyciągając na ostatni pocałunek. „Do następnego”. Wylecieliśmy z powrotem w przyjacielskiej ciszy, lądując gładko na bazie.

Ale gdy Chloe zatrzymała się na postoju, Marcus czekał, ręce skrzyżowane, spojrzenie przeszywało osłonę. Te oczy zwęziły się na jej zaczerwienionych policzkach, subtelnym nieładzie, wiedząc, że coś się zmieniło. „Bennett” – warknął, gdy wysiadaliśmy, głos napięty. „Do mojego biura. Lot nadzoru solo – teraz. Musimy omówić twoje... rozproszenia”. Dłoń Chloe musnęła moją potajemnie, iskra buntu w spojrzeniu rzuconym do mnie. Zazdrość rywala wisiała ciężko, obiecując burze przed nami.

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się podczas turbulencji w locie Chloe?

Turbulencje budzą napięcie seksualne między Chloe a Jasperem, prowadząc do dotyku i później ostrego seksu pod gwiazdami.

Jak kończy się nocna przygoda Chloe i Jaspera?

Podwójnymi orgazmami na tarasie B&B, z Chloe na górze, po czym wracają, ale rival Marcus zauważa zmianę.

Dlaczego Marcus jest zazdrosny o Chloe?

Jako rywal-instruktor, wyczuwa chemię między Chloe a Jasperem i chce ją odzyskać pod pretekstem nadzoru.

Wyświetlenia17K
Polubienia34K
Udostępnij40K
Chloe Poddaje się Stratosferycznej Ekstazie

Erika Bennett

Modelka

Inne Historie z tej Serii