Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

Leczące ręce budzą ogień, który pochłania wszelkie zahamowania.

E

Ekstaza Sophii na Rolkach: Siniaki i Rozkosz

ODCINEK 5

Inne Historie z tej Serii

Pierwsza Pokusa Okrążenia Sophii
1

Pierwsza Pokusa Okrążenia Sophii

Adrenalina Zofii w zaułku
2

Adrenalina Zofii w zaułku

Rozliczenie Sophii w Szatni
3

Rozliczenie Sophii w Szatni

Nocne Zderzenie Sophii na Torze
4

Nocne Zderzenie Sophii na Torze

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją
5

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

Kulminacja Mistrzyni Sophii
6

Kulminacja Mistrzyni Sophii

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją
Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

Drzwi przychodni otworzyły się z hukiem i weszła ona — Sophia Reynolds, złota kusicielka z toru, utykając z tym buntowniczym błyskiem w niebieskich oczach. Kostka spuchnięta po naszej kolizji o północy, ale ból nie przygaszał jej zalotnego uśmiechu. Jako lekarz drużyny wiedziałem, że ta prywatna sesja przetestuje każdą uncję mojej profesjonalności. Mało wiedziała, że prawdziwa terapia dopiero się zacznie.

Byłem lekarzem drużyny roller derby na tyle długo, by wiedzieć, że kontuzje jak u Sophii to nie tylko fizyczne urazy — niosą historie. Ta północna jazda po pustym torze skończyła się jej upadkiem prosto na mnie, nasze ciała zderzyły się w plątaninie kończyn i śmiechu, który trwał za długo. Teraz, pod ostrym światłem jarzeniówek w przychodni, pokuśtykała do środka, jej długie proste blond włosy kołyszące się jak złota zasłona. Miała 18 lat, cała blada skóra i smukła gracja, te niebieskie oczy wpiły się we mnie z tą figlarną pewnością siebie, która przyspieszała mi puls.

„Luke”, powiedziała, siadając na stole do badań z grymasem, jej głos to kusząca melodyjka. „Naprawisz mnie czy tylko będziesz gapił się?”. Zachichotałem, trzymając profesjonalizm, gdy ukląkłem, by obejrzeć kostkę. Spuchnięta, posiniaczona, ale nic nie złamane. Skręcenie, na pewno. Jej szorty do jogi opinały nogi, top przylegał akurat tak, by sugerować krągłości 34B pod spodem. Owinąłem ją delikatnie, palce muskające bladą skórę, czując tamto ciepło. Patrzyła na mnie cały czas, przygryzając wargę w ten sposób, który krzyczał, że nie myśli o okładach z lodu.

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją
Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

Rozmawialiśmy, gdy pracowałem — o wyścigu, o remisie, który wciąż palił między nami, o tym, jak Jax ostatnio kręcił się koło niej. Zazdrość mignęła we mnie nieproszona. To ten cwaniak na rolkach, cały ze swagiem, ale widziałem, jak rozświetla się przy mnie. Kiedy zasugerowałem masaż, by rozluźnić napięcie, powietrze brzęczało czymś niewypowiedzianym. „Prywatna sesja?”, mruknęła, jej stopa gibająca się pod moimi dłońmi. „Brzmi kusząco”. Przyciemniłem światła, pokój przeszedł w intymniejszy blask, a ona zrzuciła top, owijając ręcznik wokół pasa. Granice już się zacierały.

Sophia leżała twarzą w dół na stole, ręcznik nisko na biodrach, jej blada plecy odsłonięte jak świeży śnieg pod miękkim światłem przychodni. Natłuściłem dłonie, rozgrzewając je, zanim wcisnąłem w napięte mięśnie wzdłuż kręgosłupa. Westchnęła głęboko, dźwięk wibrował przeze mnie, jej smukłe ciało rozluźniało się cal po calu. Jej długie blond włosy rozlały się, proste pasma łapiące światło, i nie mogłem zignorować, jak jej 34B piersi delikatnie wciskały się w wyściółkę stołu.

„Mocniej, Luke”, szepnęła, odwracając głowę, tak że te niebieskie oczy złapały moje przez ramię. Zalotna, pewna siebie, ale teraz w głosie była podatność, kontuzja zdzierała trochę jej pancerza. Kciuki krążyły po dolnych plecach, zanurzając się tuż nad ręcznikiem, czując, jak jej skóra grzeje się pod dotykiem. Lekko się wygięła, miękki jęk uciekł, sutki stwardniały — widziałem blade szczyty wciskające się przez cienką wyściółkę. Powietrze zgęstniało, pachnące olejem i jej subtelnymi perfumami.

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją
Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

Pracowałem niżej, ugniatając uda, ostrożnie koło kostki, ale śmiało gdzie indziej. Nogi rozchyliły się odrobinę, zapraszając. „Zbyt dobre to uczucie”, wysapała, jej blada skóra rumieniła się na różowo. Nachyliłem się, oddech muskający jej ucho. „Na tyle dobre, by się poddać?”. Zaśmiała się nisko i ochryple, ale nie odsunęła. Zamiast tego przesunęła się, ręcznik zsunął się, odsłaniając koronkowe majtki opinające krągłości. Dłonie mi drżały, gdy kreśliłem wyżej, gra wstępna przebrana za terapię. Jej ciało reagowało, biodra uniosły się subtelnie, pożądanie skręcało się ciasno między nami. Kiedy przewróciła się na plecy, teraz topless, piersi idealnie uformowane z stwardniałymi sutkami błagającymi o uwagę, wiedziałem, że profesjonalizm poszedł w diabły. Przyciągnęła mnie bliżej, nasze wargi musnęły się w obietnicy.

Jej niebieskie oczy trzymały moje, ciemne od potrzeby, gdy szarpnęła ręcznik całkowicie. Zrzuciłem koszulkę, dłonie wracające do jej ciała, ślizgające się po bladych udach, by delikatnie je rozchylić. Oddech Sophii zadrżał, jej smukła sylwetka drżała na stole. Przychodnia zbladła — szum klimy, sterylny zapach — wszystko utonęło w żarze między nami. Ustawiłem się między jej nogami, moja twardość wciskająca się w jej środek przez spodnie, zanim ją uwolniłem, czubek muskający jej śliski otwór.

Sapnęła, gdy wszedłem w nią powoli, cal po calu, jej ciasne ciepło otuliło mnie jak aksamitny ogień. „Luke... tak”, jęknęła, paznokcie wbijające się w moje ramiona, jej długie blond włosy spływające za krawędź stołu. Pchnąłem głębiej, rytm misjonarski narastał, jej 34B piersi podskakiwały przy każdym pchnięciu, sutki napięte i błagające. Jej blada skóra poczerwieniała, nogi oplotły mi talię mimo kostki, wciągając mnie. Patrzyłem na jej twarz — pewna siebie Sophia poddająca się, wargi rozchylone w ekstazie, niebieskie oczy mrugające.

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją
Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

Stół skrzypiał pod nami, natłuszczona skóra klaskała cicho. Nachyliłem się, chwyciłem sutek w usta, ssąc mocno, gdy się wygięła, jej ścianki wewnętrzne ściskały. „Nie przestawaj”, błagała, głos chropowaty, podatność przebijająca przez zalotność. Przyjemność skręcała się we mnie, jej jęki napędzały każde pchnięcie, jej ciało całkowicie ustępowało. Doszła pierwsza, rozpadając się wokół mnie z krzykiem, drżenie przebiegło przez jej smukłą formę. Ja za nią, zakopując się głęboko, wytrysk pulsujący gorąco i bez końca. Zamarliśmy, dysząc, jej palce kreślące moją szczękę. Ale ogień nie zgasł — jeszcze nie.

(Word count for this segment: 452)

Leżeliśmy splątani na stole, jej głowa na mojej klatce, blada skóra lśniąca potem. Palce Sophii kreśliły leniwe kółka na moim ramieniu, niebieskie oczy miękkie teraz, zalotna krawędź złagodzona tym, co dzieliliśmy. „To było... intensywne”, mruknęła, podatność przebijająca. Jej piersi unosiły się i opadały z każdym oddechem, sutki wciąż wrażliwe od moich ust. Naciągnąłem świeży ręcznik na nas, ale zrzuciła go, zadowolona z topless poorgazmowego blasku, koronkowe majtki przekrzywione.

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją
Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

Wtedy pukanie rozbiło mgłę. „Soph? Jesteś tam?”. Głos Jaxa, stłumiony, ale natarczywy. Zazdrość wezbrała we mnie — kręcił się koło niej jak rekin. Naprężyła się, niebieskie oczy rozszerzyły. „Kurwa, to Jax”. Pomogłem jej usiąść, jej smukłe ciało poruszało się z nową czułością. Chwyciła top, wciągając go byle jak, ale zatrzymała się, odwracając do mnie. „Luke, to... to więcej niż zabawa. Wypadek mnie wystraszył, uświadomił, że za bardzo cisnę”. Jej wyznanie zawisło, surowe i prawdziwe, zmieniając ją z kokietki w kogoś realnego.

Jax zapukał znowu. Ścisnęła mi dłoń, obiecując więcej, zanim pokuśtykała do drzwi. Patrzyłem, jak odchodzi, serce wali, już planując, jak ją w pełni zdobyć. Gdy gadała z nim na zewnątrz, odprawiając go tym pewnym śmiechem, podsunąłem się do jej torby z sprzętem, wsuwając liścik — zdjęcie z telefonu, z datą, dźwignia na później. Szantaż? Ubezpieczenie. Wróciła, oczy błyszczące. „Gdzie byliśmy?”

Przerwanie przez Jaxa tylko nas napędziło. Sophia odepchnęła mnie z powrotem na stół, jej pewność siebie ryknęła, niebieskie oczy dzikie. Osadziła się na mnie okrakiem, smukłe uda ściskające moje biodra, długie blond włosy kaskadujące, gdy ustawiła się. Bez słów — jej dłoń poprowadziła mnie do wejścia, wciąż śliskiego od wcześniej. Opuściła się powoli, biorąc mnie w pełni w pozycji kowbojki, jej blada skóra kontrastująca z moimi opalonymi dłońmi na talii.

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją
Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

„Moja kolej”, zamruczała, kołysząc biodrami, 34B piersi kołyszące się hipnotycznie. Chwyciłem jej dupę, pchnąłem w górę, by trafić w rytm, stół protestował głośniej teraz. Jej jęki wypełniły pokój, głowa odrzucona, podatność przekuta w śmiały surrender. Jeździła mocniej, wcierając się głęboko, wewnętrzne mięśnie dojący mnie przy każdym uniesieniu i opadnięciu. Usiadłem, usta chwyciły pierś, język smagający stwardniały sutek, gdy sapnęła, tempo szalone.

Pot spływał po jej bladej skórze, niebieskie oczy wpiły się w moje — surowe połączenie, jej ewolucja jasna w zaufaniu, które dała. „Luke, jestem twoja”, szepnęła, orgazm narastał. Jej ciało napięło się, drżąc wokół mnie falami, krzyki odbijały się echem. Odwróciłem kontrolę, waliłem w górę, aż mój własny wytrysk runął, wypełniając ją, gdy osunęła się na mnie. Trzymaliśmy się, oddechy mieszające się, kontuzja zapomniana w naszym płomieniu.

(Word count for this segment: 428)

Poddanie się Sophii napędzane kontuzją
Poddanie się Sophii napędzane kontuzją

Sophia ubierała się powoli, ruchy leniwe, ten figlarny błysk rozpalony na nowo, ale pogłębiony naszymi wspólnymi sekretami. Syknęła na kostkę, ale uśmiechnęła się do mnie, niebieskie oczy niosące obietnicę. „Sesja terapeutyczna życia, Doc”. Pomogłem jej wciągnąć szorty i top, palce zwlekające, powietrze przychodni wciąż gęste od nas. Jax zniknął, jego zazdrość odległym echem.

Chwyciła torbę z sprzętem, zarzuciła na ramię. „Do zobaczenia na torze?”. Zalotna jak zawsze, ale teraz z prawdziwym ciepłem. Skinąłem, patrząc, jak kuśtyka wyjść, serce skręcone. Gdy drzwi kliknęły, westchnąłem, liścik w jej torbie mój ukryty atut — candid zdjęcie z sesji, z podpisem żądań. Szantaż, by wracała, poddając się więcej.

Znalazłaby to wkrótce, i gra by się zmieniła. Co wtedy ukrywałaby jej pewna fasada?

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się podczas sesji terapeutycznej Sophii?

Masaż Luke'a przeradza się w namiętny seks z penetracją w pozycji misjonarskiej i kowbojskiej, pełen jęków i orgazmów.

Jaka jest rola Jaxa w historii?

Jax przerywa im, budząc zazdrość Luke'a, ale Sophia go odprawia, wracając do seksu.

Jak kończy się erotyczna terapia?

Luke zostawia w torbie Sophii zdjęcie z szantażem, by zapewnić jej powrót i dalsze poddanie.

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Ekstaza Sophii na Rolkach: Siniaki i Rozkosz

Sophia Reynolds

Modelka

Inne Historie z tej Serii

Erotyczna Terapia Kontuzji Sophii – Seks i Poddanie (52 znaki)