Północny Szept Emilii w Beczce
W zacienionych beczkach jej drażniący nalew wzniecił zakazane płomienie.
Jedwabiste winorośle Emily do żniw ekstazy
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Przygaszony blask lampionów w sali z beczkami rzucał migoczące cienie na bladą porcelanową skórę Emily Thompson, gdy nachyliła się nad ogromną dębową beczką, a jej czerwony kucyk kaskadowo opadał jak rzeka ognia w dół pleców. Te zielone oczy wpiły się w moje z figlarną psotą, jej pełne usta wygięły się w drażniący uśmiech, który obiecywał, że nocne wino będzie smakować jeszcze słodziej na jej skórze. Wiedziałem, że wciąganie jej potajemnie do ukrytej piwnicy mojego rywala to szaleństwo, ale rosnące między nami gorąco warte było każdego cienia ryzyka. Nigdy nie spodziewałem się, że Emily tak śmiało połknie przynętę. Po tym naładowanym spotkaniu w sali degustacyjnej w Napa, wsunąłem jej liścik o prywatnym północnym nalewie w winnicy rywala – stare beczki posiadłości Hale, zapomniane i gotowe do odkrycia. Rywal czy nie, te piwnice skrywały sekrety warte podzielenia się z nią. Kiedy jej SMS zabrzęczał w ciemności – „Spotkaj się ze mną przy bocznej bramie. Nie każ dziewczynie czekać” – moje serce waliło o żebra jak korek wyskakujący z butelki. Przesmyknęła się przez cienie, jakby tam należała, jej krągła figura opięta ciasną białą bluzką i krótką czarną spódniczką, która kołysała się przy każdym kroku. Ten czerwony kucyk kołysał się za nią, sięgający środków pleców i łapiący blask księżyca przefiltrowany przez winorośle. „Marcus Hale”, szepnęła, jej zielone oczy błyszczały w słabym świetle, gdy przycisnęła się blisko, słaby zapach wanilii i zgniecionych winogron przylgnął do jej bladej porcelanowej skóry. „Wpuściłeś mnie tu na więcej niż wino, prawda?” Uśmiechnąłem się, prowadząc ją w dół skrzypiących kamiennych schodów do sali z beczkami. Wzniosłe dębowe beczki górowały jak pradawni strażnicy, ich krzywizny wypolerowane do głębokiego połysku przez dekady cierpliwego starzenia. Lampiony wisiały na żelaznych hakach, rzucając ciepły, bursztynowy blask, który tańczył po zakurzonej podłodze. „Tylko łyk czegoś zakazanego”, mruknąłem, wyciągając zakurzoną butelkę z ukrytej niszy. Jej śmiech był...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





