Kulminacja Neksołu Naszyjnika Sophii
Zwycięstwo rozpala zakazane płomienie w sercu wielkiego finału targu
Sophia Ponownie Rozpala Słoneczne Żądze
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Reflektor złapał delikatny naszyjnik na szyi Sophii, kaskadę srebrnych ogniw, która odbijała ogień w jej niebieskich oczach. Stała wyprostowana pośród wiwatującego tłumu na finale targu, jej pastelowo-fioletowe fale ramowały uśmiech obiecujący bunt. Zbyt długo podziwiałem ją z daleka – słodką, niewinną Sophię, która się wyzwala. Dziś wieczorem, gdy odrzuciła swoje kajdany, nasze spojrzenia się spotkały i wiedziałem, że prawdziwe odsłonięcie dopiero się zaczyna. Wrzask tłumu wciąż dudnił mi w uszach, gdy Sophia zeszła z prowizorycznej sceny w sercu wielkiego namiotu finału targu. Czerwono-złote tkaniny kołysały się lekko w wieczornym powiewie wdzierającym się przez otwarte klapy, niosąc zapachy przyprawionego kadzidła i świeżych kwiatów. Właśnie zaprezentowała swoją nową linię naszyjników – każdy egzemplarz świadectwem jej sztuki, wykutym w sekrecie wbrew dominującemu uściskowi Marcusa. Patrzyłem z brzegu tłumu, serce waliło mi mocniej niż bębny towarzyszące jej przemowie. Jej słowa wciąż wisiały w powietrzu: „To moja droga teraz. Koniec z cieniami.” Sposób, w jaki spojrzała prosto na Marcusa, jej drobna sylwetka promieniująca nową stalą pod tą słodką figlarną fasadą, przeszył mnie dreszczem. Byłem jej cichym wielbicielem od miesięcy, Ryan Cole, jubiler-rzemieślnik, który wymieniał z nią skradzione spojrzenia na tych targach. Dziś wieczorem, gdy oklaski ucichły, a kupujący rój usiadł jej stoisko, przepchnąłem się przez tłum z bukietem polnych kwiatów w dłoni. „Sophio”, powiedziałem cicho, by przebić się przez hałas. Odwróciła się, te niebieskie oczy rozbłysły jak świt nad wzgórzami. „Ryan. Przyszedłeś.” Jej uśmiech był szczery, figlarny, odgarnęła pasmo pastelowego fioletu z twarzy. Naszyjnik – neksus splecionych łańcuchów – błyszczał na jej jasnej skórze, przyciągając wzrok niżej, ku skromnemu dekoltowi czarnej sukienki, która opinała jej smukłe krągłości akurat tyle, by kusić. Rozmawialiśmy pośród chaosu, jej śmiech lekki, gdy opowiadała o zerwaniu kontraktów z Marcusem. Napięcie buzowało; jej dłoń zaległa na moim ramieniu, palce kreśliły leniwe wzorki. „Pójdziesz ze mną?” szepnęła, kiwając głową ku prywatnej alkowie...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





