Gala Ha Vo Kradzionych Szeptów
W aksamitnych cieniach pozą złodziejki rozpływa się w zakazaną ekstazę.
Cieniste żądze Ha Vo w nocnych skokach
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Stałem na szczycie wielkiej klatki schodowej w mojej rozległej rezydencji na Manhattanie, spoglądając na galę w smokinach i sukniach wirującą poniżej jak morze wypolerowanego przepychu. Kryształowe żyrandole rzucały złocisty blask na smokingi i suknie, powietrze gęste od szmeru elity Nowego Jorku — kolekcjonerów sztuki, magnatów i snobów popijających stare szampany, podczas gdy oceniali moje najnowsze nabytki. Szmaragdowy Wąż Amulet, ten exquisite artefakt wietnamski z XIV wieku, tkwił w prywatnym sejfie na górze, jego szmaragdowe oczy mrugające pod laserową ochroną. Wydałem na niego fortunę, a dzisiejsza noc była jego nieoficjalną premierą, choć tylko ja znałem jego prawdziwe miejsce ukrycia. Wtedy ją zobaczyłem. Ha Vo. Przesuwała się przez tłum jak mgła nad Mekongiem, wizja w obcisłej czarnej jedwabnej sukni opinającej jej smukłą sylwetkę 168 cm, materiał lśniący przy każdym pewnym kroku. Jej długie proste czarne włosy spływały po porcelanowych plecach, oprawiając owalną twarz z ciemnobrązowymi oczami skrywającymi sekrety głębsze niż noc. W wieku 23 lat nosiła grację starożytnej królewskości, jej średnie cycki unosiły się delikatnie przy każdym oddechu, jej atletycznie szczupłe ciało poruszało się z hipnotyczną elegancją. Nie była na mojej liście gości, ale coś w niej — może sposób, w jaki jej pełne usta wygięły się w świadomym uśmiechu — przyciągało mnie jak ćmę do zakazanego płomienia. Nasze spojrzenia spotkały się przez salę. Podniosła kieliszek szampana w subtelnym toaście, jej wzrok zatrzymał się akurat na tyle długo, by zapalić iskrę. Kim była? Kolekcjonerką? Rywalką? Puls mi przyspieszył, gdy się zbliżała, lawirując między wielbicielami z bezwysiłkową gracją. „Panie Lang” — zamruczała głosem jak aksamit na stali, jej wietnamski akcent to zmysłowy szept. „Pańska kolekcja zapiera dech. Mogę prosić o prywatne zwiedzanie?” Jej ciemnobrązowe oczy błyszczały figlarnie, a ja poczułem pierwsze poruszenie czegoś niebezpiecznego — pożądania zmieszanego z dreszczem nieznanego. Nie miałem pojęcia, że to nie zwykła gościni. Ha Vo była kotką-włamaną w...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





