Ekstaza Odzyskana Pod Wzrokiem Dewi
W zacienionym sercu chaty jej rytuał bez więzów żąda mojej całkowitej kapitulacji.
Kołysanie Dewi pod palącym wzrokiem
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Nieustanny szum ruchu ulicznego w Dżakarcie zbladł w pamięci w chwili, gdy jej wiadomość rozświetliła ekran mojego telefonu, syreni zew, który szarpnął za coś pierwotnego we mnie, wyciągając mnie z miejskiego zgiełku do tej odległej balijskiej chaty-retritu ukrytej głęboko w szmaragdowym uścisku tarasowych pól ryżowych. Dewi Anggraini, z jej głębokimi brązowymi oczami, które przeszywały mnie na wylot jak strzały zapomnianego pożądania, obiecała konfrontację, której nie mogłem się oprzeć – taniec cieni i ognia, w którym odzyska to, co jej, te części nas, które zbyt długo wisiały w niewypowiedzianym napięciu. Czułem jeszcze wibrację tego SMS-a w kieszeni podczas długiej jazdy, jej słowa dudniły mi w głowie: „Przyjedź teraz. Koniec z ukrywaniem się”. Powietrze gęstniało wilgocią, gdy się zbliżałem, kwiaty frangipani pachniały na krętej ścieżce, ich słodki zapach mieszał się z ziemistą wilgocią tropików. Serce waliło mi mieszanką trwogi i podniecenia, myśli pędziły – czy za długo czekałem na to wezwanie? Jakie „szarości” wątpliwości spali dziś w nocy? Wszedłem do przyciemnionego wnętrza, plecione maty pod stopami uginały się miękko przy każdym kroku, ich szorstka faktura uziemiała mnie pośród wiru oczekiwania, lampiony rzucały złote błyski na ściany z bambusa, które zdawały się pulsować pradawnym rytmem wyspy. Cichy brzęk dzwonków wiatrowych na zewnątrz harmonizował z odległym śpiewem cykad, tworząc kokon dźwięków, który izolował nas od świata. Stała tam, długie czarne włosy z przedziałem na bok i zasłoną grzywki oprawiająca jej ciepłą karmelową skórę, pasma łapiące światło jak wypolerowany obsydian, jej smukłe, wyrzeźbione ciało owinięte w przejrzysty sarong, który sugerował krągłości pod spodem, tkanina tak cienka, że drażniła cień jej sylwetki przy każdym oddechu. Ten jej wesoły uśmiech teraz ukrywał coś dzikiego, usta wygięte w sposób mówiący o zaproszeniu i rozkazie, spojrzenie żądające czci, wciągające mnie w głębie, których nie śmiałem zbadać. Puls przyspieszył, dudnił mi w uszach; cokolwiek zaplanowała w tym rytuale, już byłem...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





