Cieniste Rozliczenie Christine
W blasku zakazanych klejnotów jej opanowanie ustępuje cieniowemu ogniowi.
Welony Targu: Tajna Adoracja Christine
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Powietrze na międzynarodowych targach klejnotów w Singapurze brzęczało niskim szmerem elitarnych kolekcjonerów, ich głosy splatały się wśród olśniewających wystaw szmaragdów i szafirów, które łapały światło jak uwięzione gwiazdy. Zapach polerowanego drewna i słaby ozon z high-endowych systemów bezpieczeństwa mieszał się z drogimi perfumami, tworząc atmosferę gęstą od niewypowiedzianych transakcji i strzeżonych fortun. Każdy krok na marmurowych podłogach odbijał się cicho, rytm pasujący do przyspieszonego bicia mojego serca, gdy lustrowałem salę. Zauważyłem Christine Flores po drugiej stronie zatłoczonej hali, jej smukła sylwetka przecinała tłum z tą bezwysiłkową gracją, którą nosiła jak drugą skórę. Pierwszy raz widziałem ją na ziarnistych zdjęciach z monitoringu, duch w handlu klejnotami, ale tu była z krwi i kości, ogień w ludzkiej skórze, poruszająca się z drapieżną pozą, która sprawiała, że moja skóra mrowiła. W wieku dwudziestu czterech lat, z długimi, bujnymi lokami opadającymi na bok jej miodowej twarzy i tymi ciemnobrązowymi oczami, które skrywały sekrety głębsze niż ocean, była wizją pośród przepychu. Jej obecność przyciągała mnie jak grawitacja, tygodnie pościgu przewijały się w mojej głowie – noce spędzane na tropieniu jej po wilgotnych ulicach, frustracja z jej nieuchwytności podsycająca głód, który wykraczał poza robotę. Zatrzymała się przy gablocie z rzadkimi czarnymi diamentami, jej elegancka szmaragdowa suknia opinała smukłe krągłości, materiał mienił się, gdy odwróciła głowę akurat tyle, by złapać moje spojrzenie. Jedwab sukni łapał światło falami, podkreślając subtelny kołysanie bioder, delikatną linię szyi odsłoniętą na tyle, by kusić fantazje o muskaniu jej wargami. Elias Kael, to ja, facet, który gonił jej cień od tygodni, poczuł to znajome pociągnięcie nisko w brzuchu, gorący zwój napięcia, gdy nasze oczy się spotkały przez dystans. Było coś elektryzującego w tym, jak trzymała moje spojrzenie, półuśmiech wyginający jej pełne wargi, obiecujący ryzyka, których oboje wiedzieliśmy, że nie powinniśmy brać. W tamtej chwili wyobraziłem sobie smak jej skóry, dźwięk jej urywanego oddechu,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





