Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

W cieniach blackout'u jej bunt stopił się w wykwintne ustępstwo.

U

Ukryte Płomienie Aylin Rozpalają Zasłonę Obowiązku

ODCINEK 4

Inne Historie z tej Serii

Drżące dłonie Aylin w izbie chorych
1

Drżące dłonie Aylin w izbie chorych

Skradzione Spojrzenie Aylin w Kwaterze Kapitana
2

Skradzione Spojrzenie Aylin w Kwaterze Kapitana

Rozpalona Noc Aylin w Polowych Namiotach
3

Rozpalona Noc Aylin w Polowych Namiotach

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom
4

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

Płonąca Spowiedź Aylin nad Çayem
5

Płonąca Spowiedź Aylin nad Çayem

Wieczny Płomień Aylin z Kapitanem
6

Wieczny Płomień Aylin z Kapitanem

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom
Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

Drzwi magazynu kliknęły, zamykając się, pogrążając nas w ciszy blackout'u. Oczy Aylin, miodowo-brązowe, błysnęły buntem, gdy przyparłem ją do półek, mój głos niski z posiadania. „Tolga myśli, że może tak na ciebie patrzeć?” Jej oddech się zaciął, ta błyszcząca bransoletka na jej nadgarstku – znak mojej własności – łapiąc słabe światło awaryjne. Słodkie ciepło walczyło z ogniem w jej smukłej sylwetce, obiecując poddanie, które zwiąże nas mocniej niż jakikolwiek łańcuch.

Ćwiczenia blackoutowe pogrążyły bazę w ciemności, światła awaryjne rzucały długie cienie przez wąskie kratki wentylacyjne magazynu. Całą zmianę patrzyłem na Aylin, jej smukłą sylwetkę poruszającą się z tą bezwysiłkową gracją wśród skrzyń i paczek racji, ale to natarczywe spojrzenie Tolgi rozpaliło we mnie coś pierwotnego. Kapitanem czy nie, nie będę się nią dzielił. Nie z nią. Podążyłem za nią, gdy uzupełniała apteczki, drzwi zamknęły nas z cichym sykiem.

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom
Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

Odwróciła się, miodowo-brązowe oczy rozszerzyły się odrobinę, zanim ten słodki uśmiech wygiął jej usta. „Kapitanie Kaya”, powiedziała, głos ciepły jak nasłonecznione oliwki, ale był tam błysk, buntowniczy. Jej długie, miękkie fale gęstych brązowych włosów muskały ramiona, mundur opinał jej oliwkową opaloną skórę, bransoletka, którą jej dałem, błyszczała słabo – srebrny skręt wygrawerowany naszymi inicjałami, zwykle ukryty pod rękawem, ale teraz odsłonięty jak wyzwanie.

Podszedłem bliżej, wciskając ją w metalowe półki, powietrze gęste od zapachu foliowych paczek i jej subtelnego jaśminu. „Tolga”, warknąłem nisko, aż wibracja przebiegła między nami. „Pozwoliłaś mu patrzeć na ciebie, jakbyś była jego”. Jej oddech uwiązł, pierś uniosła się pod sztywną zieloną tkaniną, ale nie cofnęła się. Zamiast tego uniosła podbródek, ciepło w jej oczach przeszło w żar. „Zazdrosny, sir?” Słowo było drażniące, z tym tureckim akcentem, który rozwalał mnie za każdym razem. Moja dłoń znalazła jej talię, kciuk przesuwający się po szwie spodni, possessywnie. Zadrżała, ale trzymała moje spojrzenie, szum blackout'u jedynym świadkiem. Napięcie skręcało się jak sprężyna, jej słodycz wciągała mnie pod powierzchnię, nawet gdy jej bunt odpychał. Chciałem zająć każdy cal, sprawić, by zapomniała o jakimkolwiek innym imieniu poza moim.

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom
Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

Jej wyzwanie wisiało w powietrzu, podsycając ogień, który tłumiłem cały dzień. Nachyliłem się, usta muskając jej ucho, głos szorstki z potrzeby. „Powiedz to, Aylin. Powiedz, że jesteś moja”. Zadrżała, dłonie zacisnęły się na mojej koszuli, przyciągając mnie bliżej zamiast odpychać. To wystarczyło jako zgoda. Moje palce rozpięły guziki jej bluzki munduru, odsłaniając gładką oliwkową opaleniznę jej skóry, jej 34B piersi idealne i nagie, sutki twardniejące w chłodnym powietrzu.

Cholera, była oszałamiająca – smukłe krągłości błagające o mój dotyk, długie fale oprawiające twarz, gdy wygięła się ku mnie. Objąłem jedną pierś, kciuk krążący wokół czubka, wyciągając cichy wdech z jej ust. Jej miodowo-brązowe oczy złapały moje, buntowniczy błysk topniał w surowym głodzie. „Twoja”, szepnęła, głos łamiący się na tym słowie, bransoletka błyszcząca, gdy jej dłoń zsunęła się po mojej klatce. Cienie magazynu tańczyły nad nami, skrzynie zapomnianymi świadkami jej poddania.

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom
Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

Szarpnęła za mój pasek, teraz pilnie, jej ciepło wciskające się we mnie. Pocałowałem ją wtedy, głęboko i possessywnie, smakując słodycz skrywającą jej ogień. Jej nagorna forma przylgnęła do mojej, skóra gorąca jak gorączka, oddechy mieszające się w ciszy blackout'u. Moja wolna dłoń zsunęła się niżej, muskając pasek spodni, czując, jak jej puls galopuje. Ugryzła moją wargę, śmiało, jej ciało żywe pod moimi dłońmi – każdy krąg, każdy dreszcz dowodem na pożądanie, które tłumiła. Byliśmy na krawędzi, odległe alarmy ćwiczeń pulsowały słabo, jak nasze własne.

Obróciłem ją wtedy, przyciskając przodem do chłodnych metalowych półek, jej wdech odbił się cicho. Spodnie zepchnięte w dół smukłych ud, odsłaniając ją całkowicie, uwolniłem się i wbiłem w nią jednym possessywnym pchnięciem. Aylin krzyknęła, miodowo-brązowe oczy zamknęły się, gdy jej ciało zacisnęło się wokół mnie, ciepłe i ustępliwe, a jednak buntownicze w uścisku. Bransoletka na jej nadgarstku złapała słabe światło, srebrny błysk przy każdym pchnięciu, znakując ją jako moją, podczas gdy imię Tolgi znikało z jej umysłu.

Odepchnęła się, spotykając mój rytm, smukła sylwetka kołysząca się o półki – racje brzęczały cicho, zapomniane w naszej burzy. Chwyciłem jej biodra, oliwkowo-opalona skóra śliska pod dłońmi, wbijając się głębiej, czując, jak jej słodycz się rozpada. „Emir”, jęknęła, głos gęsty z tym ciepłym akcentem, długie fale kołyszące się przy każdym uderzeniu. Jej ścianki wewnętrzne zadrgały, rozkosz budująca się falami, które wciągały mnie pod powierzchnię, jej bunt poddający się żarowi, który tworzyliśmy razem.

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom
Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

Każde pchnięcie było roszczeniem, jej 34B piersi spłaszczone o metal, sutki szorujące z tarciem, które sprawiało, że jęknęła. Osiągnąłem dookoła, palce znajdując jej łechtaczkę, krążąc z precyzją rozkazu. Szarpnęła się, krzycząc moje imię głośniej, ciało napinające się, gdy orgazm rozerwał ją – ciasny, pulsujący, zalewający nas oboje. Podążyłem sekundy później, wbijając się głęboko, warcząc jej imię jak przysięgę. Zamarliśmy, oddechy urywane, jej ciepło wciąż mnie tulące. Ale ona nie skończyła; obróciwszy głowę, oczy błyszczące, szepnęła: „Więcej, kapitanie. Nie przestawaj”. Jej śmiałość rozpaliła mnie na nowo, blackout nie ukrywał już niczego przed nami.

Pot spływał po jej skórze, oliwkowo-opala błyszcząca słabo, gdy zacisnęła się celowo, drażniąc. Wycofałem się powoli, delektując się jej niechętnym jękiem, potem poprowadziłem ją na niski crate, spodnie splątane wokół kostek. Była promienna – potargane fale, zarumienione policzki, ta słodka twarz rozświetlona świeżym głodem. Ledwo złapaliśmy oddech, ale ogień szalał dalej.

Osiedliśmy na crate razem, ona na moim kolanach, naga od pasa w górę i wspaniała, piersi muskające moją klatkę przy każdym urywanym oddechu. Przesunąłem dłonią krzywiznę jej kręgosłupa, czując drżenie pozostałe po orgazmie, jej oliwkowo-opala skóra naznaczona słabo moim uściskiem. „Tolga to nic”, mruknęła, palce wplatające się w moje włosy, miodowo-brązowe oczy miękkie teraz z podatnością. „Zawsze to ty, Emir. Od tego pierwszego spojrzenia w twoich kwaterach”.

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom
Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

Śmiech zabąblował z niej, ciepły i nieoczekiwany, przerywając napięcie. „Chociaż gdyby to widział...” Urwała, zerkając na nieład – spodnie półzrzucone, bluzka munduru porzucona jak zrzucona skóra. Przyciągnąłem ją bliżej, całując puls na jej gardle, smakując sól i jaśmin. „Nie zobaczy”, obiecałem, dłoń obejmująca jej pierś, kciuk leniwie na wciąż wrażliwym czubku. Wygięła się, wzdychając, ale teraz była czułość, jej słodycz przebijająca się przez ogień.

Jej bransoletka zwisała między nami, błyszcząca – sekretny talizman. „To”, dotknęła jej, „sprawia, że jestem śmiała”. Zwlekaliśmy tak, ciała splecione w ciszy, alarmy blackout'u cichły. Jej głowa spoczywała na moim ramieniu, długie fale łaskocząc skórę, gdy dzieliliśmy ciche słowa o bazie, ćwiczeniach, marzeniach poza rozkazami. Ale pożądanie tliło się, jej biodra subtelnie przesuwające się przeciwko mnie, rozpalając iskrę na nowo. Podniosła wzrok, buntownicze ciepło wracające. „Gotowy na drugą rundę, kapitanie?” Jej uśmiech był czystym zaproszeniem.

To wystarczyło. Lekko się uniosła, prowadząc mnie z powrotem do środka powolnym, celowym opadnięciem – kowbojka idealna na krawędzi crate, jej smukłe uda ściskające moje biodra. Aylin ujeżdżała mnie wtedy, oczy złączone z moimi, miodowo-brązowe głębie płonące pożądaniem posiadania. Długie fale podskakiwały w rytmie, oliwkowo-opala sylwetka falująca, 34B piersi kołyszące się hipnotycznie. Bransoletka błyskała rytmicznie, metronom do jej jęków.

Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom
Buntownicze Poddanie się Aylin Rozkazom

Chwyciłem jej dupę, poganiając głębiej, czując, jak jej ciepło mnie całkowicie otula, śliska od poprzedniego. „Tak, właśnie tak”, jęknąłem, pchnąc w górę, by ją spotkać, crate skrzypiał pod nami. Pochyliła się, dłonie na moich ramionach, tempo przyspieszające – buntownicze poddanie w każdym tarciu, jej słodycz eksplodująca w dziką rozkosz. Pot lśnił na jej skórze, oddechy w sapaniach, mięśnie wewnętrzne zaciskające się mocniej.

Orgazm nadchodził szybko tym razem, jej krzyki odbijały się cicho od półek. „Emir – o Boże”, sapnęła, ciało rozpadające się wokół mnie, pulsujące gorąco i bez końca. Przytrzymałem ją przez to, odwracając kontrolę na tyle, by wbić się mocno, wylewając się w niej z rykiem stłumionym o jej szyję. Osunęliśmy się razem, splątani i wyczerpani, jej ciężar słodką kotwicą. Minuty mijały w zamgleniu, pocałunki leniwe teraz, jej palce kreślące moją szczękę. „Kocham to”, szepnęła, „nas, tak”. Ale gdy rzeczywistość wracała, jej komunikator zabzyczał – natarczywy, przeszywający poświatę.

Blask komunikatora oświetlił jej twarz, gdy poderwała się, szarpiąc spodnie na miejsce, łapiąc bluzkę. Patrzyłem, podziwiając rumieniec wciąż na jej policzkach, fale potargane, ale piękne. „Izmir”, powiedziała cicho, odbierając szybkim szarpnięciem materiału. Głos jej matki zatrzeszczał, ciepły turecki szybkostrzelny, potem śmiech. Oczy Aylin spotkały moje, rozszerzając się. „Wizyta? Następny tydzień? Ale –”

Chodziła w kółko, guziki zapinając pośpiesznie, bransoletka schowana jak nasz sekret. „Tak, mamo, oczywiście. Nie mogę się doczekać”. Ale jej spojrzenie krzyczało panikę – jak ukryć zmiany? Śmiałość w jej kroku, poświatę satysfakcji, znak mojej własności. Wstałem, prostując mundur, przyciągając ją do szybkiego uścisku, gdy połączenie się skończyło. „Zobaczą”, martwiła się, słodki niepokój marszczący jej czoło. „Nową mnie”.

Pocałowałem jej czoło. „Poradzimy sobie”. Ale gdy blackout się kończył, światła mrugnęły, odsłaniając nasz nieład, jej komunikator zabzyczał znów – alarm bazy. Rodzina w drodze, zmiany nie do ukrycia. Jakie sekrety odkryje Izmir?

Często Zadawane Pytania

Co sprawia, że Aylin poddaje się kapitanowi?

Zazdrość o Tolgę i possessywny dotyk Kaya topią jej bunt w surowe orgazmy podczas seksu w magazynie.

Gdzie dzieje się akcja erotyczna?

W zamkniętym magazynie na bazie wojskowej podczas blackout'u, z półkami i crate'ami jako tłem namiętności.

Jak kończy się historia Aylin?

Po orgazmach dzwoni matka z Izmiru, a blackout kończy się alarmem – rodzina nadchodzi, sekrety na widoku. ]

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Ukryte Płomienie Aylin Rozpalają Zasłonę Obowiązku

Aylin Yildiz

Modelka

Inne Historie z tej Serii

Buntownicze Poddanie Aylin: Seks w Blackout'u (58 znaków)