Elsina burzliwa rozprawa nad Islandią
Turbulencje uwalniają wyznania w ciasnym sercu burzy.
Pragnienia Elsy w Pokładowym Kibelku: Stratoseferyczne Poddanie
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Chmury burzowe kotłowały się za malutkim okienkiem, chaotyczny wir szarości i czerni, który odbijał napięcie skręcające się we mnie, ciasne i nieustępliwe jak sprężyna nawinięta za mocno. Czułem, jak ciśnienie narasta w mojej klatce piersiowej, każde błyskawica oświetlała kłębiące się masy i rzucała tańczące cienie po ścianach kabiny. Elsa siedziała po drugiej stronie przejścia, jej platynowe blond włosy upięte w elegancką warkoczową koronę, pasma uciekające, by oprawić jej bladą, jasną twarz jak szepty buntu, łapiące chaotyczne światło i lśniące jak cienkie srebrne nitki. Złapała mój wzrok, te błękitne otchłanie trzymające iskrę, która nie miała nic wspólnego z błyskawicami na zewnątrz, tlącą się intensywność, która sprawiła, że mój oddech zamarł, jakby widziała prosto do surowego pożądania, które zakopywałem od tygodni. Tańczyliśmy wokół tego od tygodni – skradzione spojrzenia w zatłoczonych kawiarniach z powrotem w Sztokholmie, musnięte palce podczas nocnych spacerów wzdłuż nabrzeża, niewypowiedziane obietnice w sposobie, w jaki nasze oczy zbyt długo się zatrzymały. Teraz, z samolotem trzęsącym się przez islandzkie niebo, przekierowanym przez furię powyżej, czułem pociąg silniejszy niż kiedykolwiek, niewidzialny sznur ciągnący mnie ku niej z magnetyczną siłą. Jej smukła sylwetka przesunęła się na siedzeniu, nogi skrzyżowane w obcisłych czarnych spodniach, które podkreślały pełne wdzięku linie jej ud i miękki kremowy sweter, który opinał jej średnie krągłości akurat tyle, by dręczyć, materiał miękko przylegający do subtelnego wybrzuszenia jej piersi i wcięcia talii. Bransoletka na jej nadgarstku – ta, którą jej dałem, ukryta pod rękawem – błysnęła krótko, gdy ją poprawiła, sekretny talizman, który przeszył mnie wstrząsem, przypominając noc, kiedy zapinałem ją wokół jej delikatnej skóry, jej puls trzepoczący pod moimi palcami. O czym myślała? Czy czuła ten sam elektryczny szum brzęczący w jej żyłach, nieuniknioność naszego zderzenia jak fronty burzowe na zewnątrz? Głos kapitana zatrzeszczał przez interkom, ostrzegając przed kolejnymi turbulencjami, ale wszystko, co słyszałem, to grzmot mojego pulsu...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





