Wir Amelii z Płomieniami Trójki

W ruinach zapomnianego uzdrowienia trzy serca zderzają się w burzy dominacji i pożądania.

R

Rozbite opanowanie Amelii w szkarłatnych cieniach

ODCINEK 4

Inne Historie z tej Serii

Pierwsze Nacięcie Pokusy Amelii
1

Pierwsze Nacięcie Pokusy Amelii

Poddanie się Amelii Rozkazom
2

Poddanie się Amelii Rozkazom

Splątane więzy zazdrości Amelii
3

Splątane więzy zazdrości Amelii

Wir Amelii z Płomieniami Trójki
4

Wir Amelii z Płomieniami Trójki

Krawędź obsesji Amelii
5

Krawędź obsesji Amelii

Wykuwana Łaska Amelii w Zaćmieniu
6

Wykuwana Łaska Amelii w Zaćmieniu

Wir Amelii z Płomieniami Trójki
Wir Amelii z Płomieniami Trójki

Stałem w słabo oświetlonym, echem niosącym korytarzu opuszczonego oddziału szpitalnego, powietrze gęste od tańczących w słabym świetle księżyca przez pęknięte okna drobinek kurzu. Miejsce śmierdziało rozkładem – łuszcząca się farba na kiedyś białych ścianach, zardzewiałe nosze wepchnięte w kąty i odległy kapanie wody z jakiejś zapomnianej rury. Lila Voss wybrała to przeklęte miejsce idealnie na swój „test lojalności”. Była siłą, moja koleżanka i okazjonalna kochanka, z ostrymi rysami i władczą obecnością, zawsze o krok przed nami w naszej splątanej sieci sekretów. Dziś wieczorem chciała przesunąć granice, sprawdzić, czy Amelia Davis i ja wytrzymamy płomienie, które miała wzniecić.

Amelia, pełna wdzięku i opanowania nawet w tym upiornym otoczeniu, wierciła się z srebrnym wisiorkiem na szyi – delikatnym łańcuszkiem z sercowym medalikiem, jej jedyną stałą w naszym chaotycznym życiu. W wieku 23 lat była uosobieniem smukłej elegancji: długie falowane brązowe włosy opadające na plecy, zielone oczy błyszczące mieszanką niepokoju i ciekawości, jasna skóra delikatnie świecąca w słabym świetle. Jej owalna twarz wyrażała opanowanie, ale widziałem subtelne napięcie w jej smukłej sylwetce o wzroście 5'6", jej średnie cycki falowały szybko pod czarną obcisłą bluzką i dżinsami.

Lila krążyła wokół nas jak drapieżnik, jej głos to zmysłowy szept. „To miejsce zdziera pozory” – powiedziała, jej oczy wbijające się w moje, potem Amelii. „Bez kamer, bez przerw – tylko my, testujemy, czy nasza trójka wytrzyma”. Serce mi waliło; znałem gry Lility, ale włączenie Amelii zmieniało wszystko. Lojalność Amelii wobec naszej grupy została podważona po ostatnich szeptach o zdradzie, a to był pokręcony sposób Lility na związanie nas bliżej. Poczułem falę ochronności wobec Amelii, zmieszaną z niepodważalnym podnieceniem na myśl o tym. Powietrze brzęczało niewypowiedzianymi obietnicami, cienie zdawały się zamykać, popychając nas ku nieuniknionemu. Kiedy dłoń Lility musnęła ramię Amelii, wiedziałem, że stoimy na krawędzi czegoś nieodwracalnego, wiru namiętności, który mógł nas albo wykować niezniszczalnymi, albo rozerwać na strzępy.

Wir Amelii z Płomieniami Trójki
Wir Amelii z Płomieniami Trójki

Lila poprowadziła nas głębiej w oddział, jej obcasy stukały o pękniętą linoleumową podłogę, która skrzypiała pod naszym ciężarem. Pokój, do którego weszliśmy, był większy, dawna sala chorych z rzędami pustych łóżek obdartech z pościeli, ich metalowe ramy pokręcone jak szkielety w mroku. Księżycowe światło przebijało przez zabite deskami okna, rzucając wydłużone cienie tańczące po ścianach, wzmacniając poczucie izolacji. Czułem chłód przenikający przez koszulę, ale to nic w porównaniu z gorącem budzącym się we mnie, gdy patrzyłem, jak Amelia i Lila interagują.

„Amelio, kochanie” – zamruczała Lila, zatrzymując się pośrodku pokoju i odwracając twarzą do nas obu. Jej ciemne włosy były ściągnięte w surowy kucyk, podkreślający wysokie kości policzkowe i przeszywające niebieskie oczy. Miała skórzaną kurtkę na sheerowej bluzce, emanując dominacją. „Ostatnio byłaś zdystansowana. Szepty mówią, że twoja lojalność się chwieje. Dziś to naprawimy”. Zielone oczy Amelii rozszerzyły się lekko, ale trzymała pozycję, jej smukłe palce skręcające łańcuszek wisiorka. „Lilo, ja... jestem oddana. Wam obu” – odparła, głos stały mimo drżenia, które wychwyciłem.

Podeszłem bliżej, kładąc dłoń na ramieniu Amelii, czując ciepło jej jasnej skóry przez materiał. „Ona jest z nami, Lilo. Ten test – niepotrzebny”. Ale nawet mówiąc to, mój puls przyspieszył podnieceniem. Lila uśmiechnęła się drwiąco, zbliżając się, aż była centymetry od Amelii. „Niepotrzebny? Marcusie, wiesz lepiej. Lojalność dowodzi się w ogniu”. Przesunęła palcem wzdłuż linii szczęki Amelii, a ja widziałem, jak Amelia drży, nie tylko ze strachu. Powietrze zgęstniało od napięcia, ich oddechy się mieszały, moje pożądanie budziło się, gdy wyobrażałem sobie, co nadejdzie.

Wir Amelii z Płomieniami Trójki
Wir Amelii z Płomieniami Trójki

Uformowaliśmy luźny trójkąt, zapylone powietrze ciężkie od oczekiwania. Oczy Lility spojrzały na mnie wyzywająco. „Zrzuć wątpliwości, Amelio. Pokaż nam”. Amelia zerknęła na mnie po potwierdzenie, a ja skinąłem subtelnie, umysł pędziący z sprzecznymi myślami – chroń ją, a jednocześnie pragnij tej jedności. Wisiorek zalśnił, gdy się poruszyła, symbol jej podatności. Lila zaczęła powoli rozpinać kurtkę, odsłaniając więcej sheerowej bluzki, intencje jasne. Czułem pociąg, magnetyczne przyciąganie ku poddaniu. Opanowana fasada Amelii pękła odrobinę, policzki jej poczerwieniały, a napięcie skręcało się mocniej, gotowe pęknąć. Szepty o przeszłych zdradach – mrocznym udziale Evana – wisiały niewypowiedziane, ale tu, w tych ruinach, liczyła się tylko nasza trójka. Tak myślałem.

Dominacja Lility ujawniła się, gdy zrzuciła kurtkę, pozwalając jej upaść na zakurzoną podłogę. „Czas obnażyć dusze – i więcej” – rozkazała, głos jak aksamitny bicz. Sięgnęła po bluzkę Amelii, palce zręcznie rozpinające guziki, odsłaniając gładką jasną skórę pod spodem. Amelia sapnęła cicho, jej zielone oczy wbijające się w moje po pozwolenie, a ja skinąłem, podchodząc, by pomóc zsunąć materiał z jej ramion. Jej średnie cycki były teraz na widoku, sutki twardniejące w chłodnym powietrzu, idealnie uformowane i błagające o uwagę.

Delikatnie ująłem jeden cycek w dłoń, kciuk krążący wokół czubka, czując, jak ciało Amelii wygina się ku mnie. „Boże, jesteś piękna” – wymruczałem, głos chrapliwy. Lila przycisnęła się do pleców Amelii, ręce wędrujące w dół, by odpiąć dżinsy, zsuwając je wraz z koronkowych majtek, które przez chwilę się trzymały. Amelia stała teraz topless, tylko w tych majtkach, jej smukłe ciało drżące z oczekiwania. Wargi Lility musnęły szyję Amelii, szepcząc: „Czujesz, jak lojalność rośnie?”. Amelia jęknęła z oddechem: „Tak... o...”.

Wir Amelii z Płomieniami Trójki
Wir Amelii z Płomieniami Trójki

Moje ręce powędrowały niżej, śledząc jej wąską talię, zanurzając się w gumkę majtek. Uczucie jej miękkiej skóry pod palcami przesyłało dreszcze przeze mnie. Dotyk Lility dołączył do mojego, nasze ręce nachodzące się na biodrach Amelii, czuła, ale dominująca eksploracja. Falowane długie brązowe włosy Amelii opadły do przodu, gdy oparła się o nas, oddechy w sapaniach. „Marcus... Lilo...” – szepnęła, głos pełen potrzeby. Drażniliśmy jej uda, palce muskające wewnętrzną miękkość, budując gorąco bez pełnego uwolnienia.

Lila pocałowała Amelię głęboko, ich języki tańczące, podczas gdy ja lekko ukląkłem, wargi sunące po jej brzuchu. Ręce Amelii zaplątały się w moje włosy, ciągnąc bliżej, jej jęki stawały się różnorodne – miękkie skomlenia przechodzące w głębsze westchnienia. Opuszczony oddział zniknął; liczyły się tylko doznania: smak jej skóry, słony i ciepły, sposób, w jaki jej ciało drżało. Przedigra splatała dominację i czułość, Lila dyrygując, ja wspierając, Amelia poddając się cal po calu.

Lila poprowadziła Amelię do jednej z gołych metalowych ram, teraz służącej za improwizowane łóżko w księżycowym oddziale. „Odsuń się, pokaż oddanie” – rozkazała, ton mieszający rozkaz z pieszczotą. Amelia posłuchała, jej smukłe ciało rozciągające się, nogi rozchylające kusząco. Jej zielone oczy płonęły mieszanką poddania i ognia, gdy ustawiłem się między jej udami, moja erekcja naprężona. Lila uklękła obok, ręce na cyckach Amelii, szczypiąc sutki, by wydobyć ostre sapnięcia.

Wir Amelii z Płomieniami Trójki
Wir Amelii z Płomieniami Trójki

Wszedłem w nią powoli na początek, savourując ciasne, mokre gorąco otaczające mnie. Amelia jęknęła głęboko: „Marcus... tak...”, głos echojący cicho w pustym pokoju. Jej jasna skóra poczerwieniała, falowane brązowe włosy rozrzucone jak aureola na zakurzonej materacy, którą improwizowaliśmy. Pchałem głębiej, czując, jak jej ścianki zaciskają się, każdy cal wysyłający fale rozkoszy przez nas obu. Lila pochyliła się, chwytając wargi Amelii w zacięty pocałunek, tłumiąc jej krzyki w zdyszane skomlenia.

Rytm narastał, moje biodra waliły mocniej, jej nogi oplotły mnie, obcasy wbijające się w plecy. Doznania przytłaczały: śliski poślizg, jej wewnętrzne mięśnie pulsujące, sposób, w jaki jej średnie cycki podskakiwały przy każdym uderzeniu. „Mocniej” – ponagliła Lila, jej palce teraz krążące wokół łechtaczki Amelii, podnosząc wszystko. Jęki Amelii były różnorodne – wysokie sapnięcia przechodzące w gardłowe stęki – gdy orgazm rozerwał ją, ciało konwulsyjne, mocząc nas obu. Powstrzymywałem się, przedłużając, unosząc jej nogi wyżej dla głębszej penetracji.

Lila rozebrała się całkowicie, siadając okrakiem na twarzy Amelii, ocierając się, gdy język Amelii zanurzył się chciwie. Widok mnie napędzał; waliłem bezlitośnie, pot spływał po naszych ciałach. Tłumione jęki Amelii wibrowały przeciw Lilii, która sapnęła: „Dobra dziewczynka... lojalność udowodniona”. Zmiana pozycji: wysunąłem się na chwilę, przewracając Amelię na bok, wchodząc od tyłu, podczas gdy Lila stanęła z przodu, ich cycki wciskające się jedna w drugą. Kąt trafiał w nowe głębie, krzyki Amelii szczytowały znów: „Ja... dochodzę... aahh!”. Jej drugi orgazm wydoił mnie, ale wytrzymałem, zagubiony w szaleństwie trójki.

Wir Amelii z Płomieniami Trójki
Wir Amelii z Płomieniami Trójki

Emocjonalna głębia napłynęła – ochronność wobec Amelii zmieszana z surowym posiadaniem. Łańcuszek wisiorka naciągał się na jej szyi przy naszych ruchach, złowrogo błyszcząc. Dominacja Lility słabła w dzieloną czułość, jej oczy spotkały moje w cichym aprobacie. Ruchaliśmy się jak jeden, opuszczony oddział świadkiem naszej unii, ryzyko odkrycia zapomniane w ekstazie.

Zwaliliśmy się w plątaninie kończyn, oddechy urywane w nieruchomym powietrzu. Amelia wtuliła się między Lilę a mnie, głowa na mojej klatce, palce rysujące leniwe wzory na mojej skórze. Wisiorek dyndał niepewnie, ale na razie cały. „To było... intensywne” – szepnęła Amelia, jej zielone oczy miękkie od podatności. Lila, zwykle nieugięta, odgarnęła pasmo falowanych brązowych włosów z twarzy Amelii czule. „Zdałaś, kochanie. Lojalności przypieczętowane”.

Pocałowałem czoło Amelii, czując, jak emocjonalna więź się pogłębia. „Jesteś nasza teraz, naprawdę”. Dialog płynął łagodnie: Amelia wyznała wątpliwości co do Evana, obcego zagrażającego naszemu kręgowi. „Wie za dużo” – przyznała. Lila kiwnęła głową, przyciągając nas bliżej. „Poradzimy sobie z nim. Razem”. Chwila była czystym połączeniem, dominacja ustępująca intymności, chłód oddziału zapomniany w naszym cieple.

Wir Amelii z Płomieniami Trójki
Wir Amelii z Płomieniami Trójki

Odnowiony głód iskrzył, gdy Lila pociągnęła Amelię w górę, rozpinając własną bluzkę do końca, by odzwierciedlić nagość – teraz topless, cycki na widoku. „Więcej dowodu” – warknęła Lila żartobliwie, popychając Amelię na zardzewiałą szafkę, bluzka wisząca otwarta, eksponując stwardniałe sutki. Średnie cycki Amelii falowały, jasna skóra lśniąca od potu. Podszedłem od tyłu, ręce zrywające resztki barier, wchodząc w nią gwałtownie w stojącym doggy.

Amelia krzyknęła: „O Boże, Marcus!”, głos gardłowy jęk. Pozycja pozwalała na głębokie pchnięcia, jej smukłe ciało kołyszące się do przodu w objęcia Lility. Lila ssała cycki Amelii, język muskający sutki, podczas gdy ręce Amelii ściskały szafkę. Doznania eksplodowały: jej cipka ściskająca jak aksamitny ogień, każde klapnięcie skóry echojące cicho. Chwyciłem jej wąską talię, ciągnąc mocniej z tyłu, czując, jak znów buduje.

Zmiana: Lila uklękła, liżąc miejsce naszego połączenia, jej język dodający elektryzującej męki. Jęki Amelii eskalowały – „Lilo... tak... nie przestawaj” – od skomleń po krzyki. Orgazm uderzył ją jak burza, ciało drżące, soki płynące. W szaleństwie łańcuszek wisiorka pękł z cichym brzękiem, sercowy medalik poturlał się po podłodze niezauważony wśród sapnięć.

Obróciłem ją, unosząc jedną nogę do misjonarskiego przy ścianie, Lila obok palcująca siebie. Pchnięcia waliły bezlitośnie, zielone oczy Amelii przewracały się: „Jestem wasza... obie!”. Jej orgazmy łańcuchowały się, ścianki trzepocząc dziko. Lila pocałowała ją zacięcie, dominacja mieszająca się z jękami własnego uwolnienia. W końcu eksplodowałem, wypełniając ją głęboko, jęki splatające się w harmonii trójki. Emocjonalny szczyt: całkowita przynależność, śmiałość Amelii błyszcząca, przemieniona przez wir.

Afterglow owijało nas w leniwe błogość, ciała splecione na podłodze. Amelia westchnęła zadowolona, ale gdy się poruszyła, ręka poleciała do szyi. „Mój wisiorek – zniknął!”. Panika zabarwiła jej głos. Szukaliśmy szaleńczo, ale został tylko pęknięty łańcuszek; medalik przepadł.

Wtedy szelest przy drzwiach: anonimowa karteczka wsunięta pod. Chwyciłem ją: „Fajny pokaz. Mam twoje serce. Spotkaj się ze mną sama, Amelio, albo wideo wyciekną. -E.”. Groźba Evana nas zmroziła. Amelia pobladła: „On patrzył?”. Oczy Lility stwardniały. „Gra się zmieniła”. Gdy się ubieraliśmy, napięcie wisiało – jaka cena za płomień naszej trójki?

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się w opuszczonym szpitalu?

Trójka przyjaciół testuje lojalność przez erotyczny seks z penetracjami, oralem i dominacją, prowadząc do wielokrotnych orgazmów.

Kim jest Lila i jak dominuje?

Lila to władcza kochanka, która dyryguje akcją, rozkazując rozbieranie i pozycje, mieszając czułość z surową kontrolą.

Jak kończy się historia?

Po orgazmach i unii pojawia się groźba Evana z wisiorkiem i wideo, zmieniając grę w suspens zdrady.

Wyświetlenia88K
Polubienia96K
Udostępnij74K
Rozbite opanowanie Amelii w szkarłatnych cieniach

Amelia Davis

Modelka

Inne Historie z tej Serii