Szeptana Pokusa Saksofonu Caroliny

Przedłużone spojrzenie saksofonisty rozbija spokojną fasadę barmanki w ukrytych cieniach klubu jazzowego.

M

Mroczne rytmy poddania Caroliny

ODCINEK 1

Inne Historie z tej Serii

Szeptana Pokusa Saksofonu Caroliny
1

Szeptana Pokusa Saksofonu Caroliny

Zazdrosny Żar Zapłonu Caroliny
2

Zazdrosny Żar Zapłonu Caroliny

Szaleństwo Trójkątowego Rytmu Caroliny
3

Szaleństwo Trójkątowego Rytmu Caroliny

Rozliczenie Karoliny z Widmową Notą
4

Rozliczenie Karoliny z Widmową Notą

Piekielne Zderzenie Karoliny na Festiwalu
5

Piekielne Zderzenie Karoliny na Festiwalu

Serenada Caroliny z Odzyskanego Ognia
6

Serenada Caroliny z Odzyskanego Ognia

Szeptana Pokusa Saksofonu Caroliny
Szeptana Pokusa Saksofonu Caroliny

Przygaszony blask klubu jazzowego otulał mnie jak uścisk kochanki, gdy stałem na scenie, z saksofonem przyciśniętym do ust. Dym leniwie wirował z papierosów w cieniach, mieszając się z bogatym aromatem whiskey i starego drewna. Tłum kołysał się, zagubiony w zmysłowym rytmie, który wylewałem – niskie, zdyszane nuty wibrujące w powietrzu jak sekretna obietnica. Wtedy ją zobaczyłem. Carolina Jiménez, barmanka z tą spokojną gracją, która sprawiała, że każde nalewanie wyglądało jak poezja. Stała za barem, polerując szklanki powolnymi, celowymi ruchami, jej długie proste blond włosy kaskadą spływały po plecach jak złoty wodospad pod bursztynowymi światłami. Mając 19 lat, miała w rysach ten meksykański żar – ciepłą opaloną skórę lśniącą, owalną twarz spokojną, ciemnobrązowe oczy skupione, a jednak odległe, jakby skrywała spokojne sekrety świata. Jej smukła sylwetka o wzroście 5'6" poruszała się z lekką gracją, średnie cycki subtelnie falowały pod obcisłą czarną bluzką, gdy wycierała kryształowe brzegi. Ale to wisiorek na szyi mnie zahaczył – delikatny srebrny łańcuch zanurzający się w jej dekolcie, łapiący światło przy każdym ruchu. Kołysał się hipnotycznie, przyciągając mój wzrok jak wołanie syreny w środku mojego solowego występu. Wydłużyłem długą, przedłużoną nutę, moje oczy zablokowały się na jej przez salę. Zamarła, szklanka w połowie powietrza, i odpowiedziała spojrzeniem. Słaby uśmiech szarpnął jej usta, spokojny, ale z iskrą – coś pękało w tej spokojnej fasadzie. Tłum nie zauważył, ale ja to poczułem: napięcie nawijało się jak stroik w moim saksofonie. Grałem dalej, improwizując uwodzicielski riff, wyobrażając sobie jej wisiorek muskający skórę, gdy się pochyla. Jej ręce, smukłe i pewne, krążyły po szklance, naśladując, jak moje palce tańczyły po klapach. Aksamitne ściany klubu pochłaniały dźwięk, ale między nami budziło się elektryczne brzęczenie. Po secie wiedziałem, że ją znajdę. Ten wisiorek to nie była tylko biżuteria; to zaproszenie, szepczące pokusy, które tylko ja słyszałem. Serce waliło mi pod crisp białą koszulą,...

Szeptana Pokusa Saksofonu Caroliny
Szeptana Pokusa Saksofonu Caroliny

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia132K
Polubienia61K
Udostępnij60K
Mroczne rytmy poddania Caroliny

Carolina Jiménez

Modelka

Inne Historie z tej Serii