Rozpaliły Się Płomienie w Studiu Luciany
Krytyka mentorki budzi najgłębsze żądze podopiecznej
Szeptane kajdany aksamitnej żądzy Luciany
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Prywatne studio artystki w sercu miasta było świętą oazą Luciany Pérez, słonecznym loftem z wysokimi oknami, które zalewało przestrzeń złotym popołudniowym światłem. Płótna opierały się o zniszczone ceglane ściany, poplamione żywymi pociągnięciami karmazynu i indygo, echem jej awanturniczego ducha uchwyconego w każdej odważnej linii. W wieku 20 lat kolumbijska piękność uosabiała delikatną elegancję — jej popielato-blond długie włosy w piórkowym cięciu spływały jak dziki wodospad, leśno-zielone oczy błyszczały figlarnym psotnym blaskiem, złota skóra lśniła pod ciepłymi promieniami. Jej owalna twarz nosiła wieczny ślad figlarnego zaproszenia, jej 5'6" delikatna sylwetka poruszała się z gracją tancerki, średni biust subtelnie podkreślony luźną jedwabną bluzką, która szeptała na wąskiej talii. Dziś powietrze brzęczało od napięcia. Luciana zaprosiła Lilę Thorne, swoją obiecującą podopieczną, na to, co nazywała 'sesjami inspiracji'. Lila, smukła angielska artystka z kruczymi włosami i przenikliwymi niebieskimi oczami, przyjechała ściskając szkicownik, policzki zarumienione od wspinaczki po spiralnych schodach. Luciana powitała ją ciepłym uściskiem, ich ciała otarły się akurat na tyle długo, by posłać subtelny iskrę przez pomieszczenie. 'Kochanie, twój ostatni kawałek miał ogień, ale rozpalmy piekło', zamruczała Luciana, jej głos przesiąknięty nieodpartym kolumbijskim akcentem. Usiadły pośród chaosu przyborów artystycznych — poplamionych farbą prześcieradeł, niedokończonych rzeźb splecionych form, słabego zapachu terpentyny mieszającego się z jaśminem z perfum Luciany. Awanturnicza natura Luciany błyszczała, gdy krytykowała pracę Lility, jej palce zwlekały na płótnie, śledząc pociągnięcia z intymnością, która zacierała zawodowe granice. Lila patrzyła zahipnotyzowana, jak złota skóra Luciany łapie światło, jej piórkowe włosy kołyszą się przy każdym namiętnym geście. Studio ożyło, naładowane niewypowiedzianymi możliwościami, zewnętrzny świat znikał za ciężkimi aksamitnymi zasłonami. Awanturnicze serce Luciany biło szybciej; wyczuła zmianę, sposób, w jaki spojrzenie Lility zatrzymywało się na jej ustach, obojczyku. Ta sesja nie była już tylko o sztuce — to był wstęp do czegoś surowego, czegoś, co roznieci płomienie długo tliące się pod więzią mentorki i podopiecznej....


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





