Burzliwe Poddanie Putri Ayu

Grzmoty dudnią, gdy stare płomienie rozpalają się na nowo w chatce zalanej deszczem, ryzyko diabli wezmą.

W

Wyzwolone Fale Pożądania Putri Ayu

ODCINEK 4

Inne Historie z tej Serii

Pierwsza Fala Pokusy Putri Ayu
1

Pierwsza Fala Pokusy Putri Ayu

Gorący Nocny Trening Putri Ayu
2

Gorący Nocny Trening Putri Ayu

Zakazany Taniec Putri Ayu na Festiwalu
3

Zakazany Taniec Putri Ayu na Festiwalu

Burzliwe Poddanie Putri Ayu
4

Burzliwe Poddanie Putri Ayu

Kulminacja Rywalnej Pretensji Putri Ayu
5

Kulminacja Rywalnej Pretensji Putri Ayu

Panowanie Putri Ayu nad potężnym przypływem
6

Panowanie Putri Ayu nad potężnym przypływem

Burzliwe Poddanie Putri Ayu
Burzliwe Poddanie Putri Ayu

Burza uderzyła jak mściwy bóg, strugi deszczu walące w chatkę na plaży, gdzie czekała Putri. Nie widziałem jej od miesięcy, ale jedno spojrzenie w te głębokie brązowe oczy, ciepłą opaloną skórę lśniącą w świetle lampionu, i każdy kilometr, który przejechałem, stopił się. Jej długie ciemnobrązowe fale oprawiały twarz obiecującą poddanie. Gdy grzmot przetoczył się, nasze ponowne spotkanie iskrzyło – pilne, surowe, nieuniknione. Mało wiedzieliśmy, że szepty wioski zamykały się wokół nas.

Podjechałem pod chatkę Putri akurat, gdy niebo spuściło piekło. Jeep ślizgał się po błotnistej ścieżce, wycieraczki ledwo nadążały z ulewą. Minęły miesiące, odkąd wyjechałem z Bali do tej roboty w Dżakarcie – miesiące nocnych rozmów, które robiły się coraz gorętsze, coraz bardziej desperackie, aż nie mogłem wytrzymać. Czekała na werandzie, biała sukienka plażowa przyklejona do jej drobnej sylwetki przez wiatr i deszcz, długie ciemnobrązowe fale smagające twarz jak wołanie syreny.

„Liam!” Jej głos przeciął huk, ciepły i łagodny nawet w chaosie. Pobiegła do mnie boso po śliskim drewnie i rzuciła ramiona na moją szyję. Przytuliłem ją mocno, wdychając zapach frangipani i soli, jej 5'3" ciało idealnie wpasowane w moje. Drzwi trzasnęły za nami, zamykając nas z burzą.

Burzliwe Poddanie Putri Ayu
Burzliwe Poddanie Putri Ayu

Staliśmy ociekając, śmiejąc się zdyszani, gdy grzmot wstrząsnął ścianami. Chata była prosta – ściany z bambusa, dach z trzciny przeciekający w jednym rogu, pojedynczy lampion rzucający złote cienie. „Wróciłeś” – wymruczała, jej głębokie brązowe oczy szukające moich, ta pociągająca miękkość teraz z czymś odważniejszym.

„Musiałem. Każda burza przypominała mi ciebie.” Odgarnąłem mokry kosmyk z jej policzka, kciuk zatrzymał się na ciepłej opalanej skórze. Napięcie wibrowało między nami, gęste jak wilgotne powietrze. Na zewnątrz błyskawica trzasnęła, oświetlając jej seksowne drobne krągłości pod wilgotną tkaniną. Oboje wiedzieliśmy, że ta noc jest nasza, uwięzieni przez monsun, ale przyciąganie było magnetyczne, wciągające nas bliżej z każdym pomrukiem.

Putri odsunęła się na tyle, by spojrzeć na mnie, palce kreślące linię mojej szczęki. „Tęskniłam za tym” – szepnęła, jej głos jak miękki pieszczotliwy dotyk pośród wściekłości burzy. Jej ręce zsunęły się po mojej klatce, powoli rozpinając koszulę, oczy nie odrywające się od moich. Deszcz walił w dach jak oszalałe serce, odzwierciedlając puls w moich żyłach.

Burzliwe Poddanie Putri Ayu
Burzliwe Poddanie Putri Ayu

Objąłem jej twarz, całując głęboko, smakując słodycz jej warg zmieszaną z deszczem. Stopiła się w tym, jej łagodne ciepło rozpalając coś pierwotnego. Moje ręce powędrowały po jej plecach, czując wgłębienie wąskiej talii, niżej, przyciągając bliżej. Przerwała pocałunek cichym westchnieniem, zdejmując sukienkę plażową jednym płynnym ruchem, pozwalając jej spłynąć do stóp. Teraz naga od pasa w górę, jej 32B cycki idealne w swej drobnej atrakcyjności, sutki twardniejące w chłodnym przeciągu z szpar w bambusie.

Cholera, była oszałamiająca – ciepła opalona skóra lśniąca, długie falujące fale opadające na ramiona. Miała na sobie tylko cienki sarong zawiązany nisko na biodrach, tkanina prześwitująca od wilgoci. „Dotknij mnie, Liam” – ponagliła, jej pociągająca nieśmiałość ustępując miejsca śmiałości. Spełniłem, dłonie sunące po miękkich krągłościach, kciuki krążące wokół tych napiętych czubków. Wygięła się w moje ręce, jęk wyrwał się, gdy grzmot huknął. Jej głębokie brązowe oczy zamknęły się półprzymknięte, wargi rozchylone w oczekiwaniu.

Przesunęliśmy się na matę z plecionki, jej ciało wciskające się w moje. Przedzabawy rozwijały się jak burza – powolne budowanie eksplodujące w intensywność. Moje usta podążyły za rękami, obsypując uwagą jej cycki, wywołując dreszcze z jej seksownej drobnej sylwetki. Wplotła palce w moje włosy, prowadząc mnie, oddechy przyspieszające. Ryzyko pobliskiej wioski przestało istnieć; byliśmy tylko my, ciała rozpalające się w migotaniu lampionu.

Burzliwe Poddanie Putri Ayu
Burzliwe Poddanie Putri Ayu

Rytm burzy dopasował się do naszego, gdy ułożyłem ją na macie, sarong odwiązany i odrzucony. Nogi Putri rozchyliły się chętnie, ciepła opalona skóra zarumieniona pożądaniem, głębokie brązowe oczy wpięte w moje z tą ewoluowaną iskrą – już nie łagodną, ale dziko pragnącą. Upozycjonowałem się nad nią, lampion kołyszący się dziko, rzucający tańczące cienie na jej drobną formę. Grzmot huknął, gdy w nią wszedłem, powoli na początek, delektując się ciasnotą, sposobem, w jaki mnie otoczyła jak aksamitna burza.

Sapnęła, paznokcie wbijające się w moje ramiona, długie ciemnobrązowe fale rozrzucone jak aureola na poduszce. „Liam... tak” – wydyszała, biodra unoszące się, by spotkać moje. Pchałem głębiej, budując rytm odbijający walenie deszczu – pilny, surowy, nieustępliwy. Jej 32B cycki podskakiwały przy każdym ruchu, sutki sterczące, jej seksowna drobna bryła wijąca się pode mną. Doznania przytłaczały: śliska gorączka jej wnętrza, ściśnięcie jej ścianek, elektryczny ładunek ponownego spotkania po tylu miesiącach.

Błyskawica błysnęła, oświetlając jej twarz wykrzywioną rozkoszą, wargi rozchylone w niemych okrzykach. Nachyliłem się, chwytając jej usta, połykając jęki, gdy waliłem mocniej. Zadrżała, orgazm budujący się jak nawałnica na zewnątrz – oddechy urywane, ciało napinające się. „Nie przestawaj” – błagała, głos chrapliwy. Nie przestałem, czując, jak się rozpryskuje wokół mnie, fale rozkoszy wciągające i mnie. Przejechaliśmy to razem, spoceni i zdyszani, grzmot jako nasze brawa.

Burzliwe Poddanie Putri Ayu
Burzliwe Poddanie Putri Ayu

W tamtej chwili była całkowicie moja, jej łagodna atrakcyjność poddana burzy namiętności. Ale gdy złapaliśmy oddech, chata wydała się mniejsza, świat na zewnątrz wciskał się.

Leżeliśmy splątani w aftermathie, jej głowa na mojej klatce, słuchając stałego bębnienia deszczu. Palce Putri kreśliły leniwe wzory na mojej skórze, jej naga od pasa w górę forma wtulona we mnie, sarong luźno narzucony na biodra. Powietrze pachniało seksem i morzem, jej ciepła opalona poświata lśniąca w słabym świetle. „To było... niesamowite” – wymruczała, podnosząc głowę, głębokie brązowe oczy miękkie w podatności. „Zmieniłam się, Liam. Czekanie na ciebie uświadomiło mi, że chcę tego – nas – bardziej niż strachu.”

Pocałowałem ją w czoło, przyciągając bliżej, czując drobną krzywiznę jej cycka przy moim boku. Śmiech zabrzmiał, gdy grzmot pomruczał. „Jesteś teraz odważniejsza. Podoba mi się to.” Zarumieniła się, ta pociągająca łagodność przebijająca, ale jej ręka zsunęła się niżej, drażniąc, rozpalając iskry na nowo. Rozmawialiśmy szeptem – o moim powrocie, jej życiu we wiosce, szeptach, które słyszała, ale zignorowała.

Burzliwe Poddanie Putri Ayu
Burzliwe Poddanie Putri Ayu

Napięcie znów pyrkło, jej sutki twardniejące pod moim dotykiem, gdy ją gładziłem. Przesunęła się, siadając okrakiem na mojej talii naga od pasa w górę, sarong zsuwał się, długie falujące fale zasłaniające nas jak kurtyna. Przedzabawy rozgorzały powoli, jej tarciem o mnie z figlarnym zamiarem, jęki mieszające się z wiatrem. „Burza jeszcze z nami nie skończyła” – drażniła się, głos chrapliwy. Ale wtedy, przebijając mgłę, jej telefon zabrzęczał na stole – imię Ketuta błyskające. Jej oczy rozszerzyły się, ryzyko przemknęło po twarzy. Zawahała się, ciało wciąż w gotowości, serce waliące.

Putri uciszyła telefon, ale połączenie podsyciło jej ogień, oczy płonące buntowniczym głodem. Odwróciła się ode mnie, na czworaka na macie, wystawiając się w pierwotnym zaproszeniu pośród wyjącej wichury. Deszcz smagał okna, gdy uklęknąłem za nią, chwytając jej wąską talię, jej seksowna drobna dupa idealnie wygięta. Długie ciemnobrązowe fale kaskadą opadały po plecach, kołyszące się z burzą. Wszedłem w nią od tyłu, głęboko i władczo, kąt trafiający w nowe głębie, które wywołały jej krzyk.

„Nie odbieraj” – warknąłem, waląc mocno, klaskanie skóry rywalizujące z grzmotem. Skinęła głową, odpychając się na mnie, ciepła opalona skóra lśniąca potem. Telefon zabrzęczał znów – Ketut natarczywy – ale zignorowała, zagubiona w nas. Jej 32B cycki kołysały się przy każdym potężnym pchnięciu, głębokie brązowe oczy zerkające przez ramię, wargi przygryzione w ekstazie. Doznania waliły: jej ciasnota pulsująca rytmicznie, drżenie ud, surowa pilność ponownego spotkania na szczycie.

Burzliwe Poddanie Putri Ayu
Burzliwe Poddanie Putri Ayu

Błyskawica strobiła, zamrażając nas w dzikiej urodzie. „Mocniej, Liam – spraw, żebym zapomniała o wszystkim” – sapnęła, głos łamiący się. Spełniłem, tempo szalone, ręka wplatająca się we włosy delikatnie, wciągająca ją w szał burzy. Jej orgazm trafił jak błyskawica – ciało konwulsyjne, jęki utopione w grzmocie – gdy ja podążyłem, wylewając się w nią z rykiem. Osunęliśmy się, dysząc, telefon wreszcie cichy. Ale ryzyko wisiało, wyostrzając każdy dotyk.

Świt wślizgnął się z ustępowaniem burzy, szare światło przefiltrowane przez bambus. Putri ubrała się w świeży batikowy sarong i bluzkę, długie fale związane z tyłu, ciepła opalona skóra wciąż zarumieniona. Wypiliśmy cichą kawę, ciała obolałe, jej łagodna atrakcyjność przywrócona, ale z nową pewnością. „Ketut sprawdzał, co u mnie” – powiedziała cicho – „ale myślę, że coś podejrzewa.” Wciągnąłem ją na kolana, całując w szyję. „Poradzimy sobie.”

Wtedy jej telefon zadzwonił znów – nie Ketut, ale Made, jej kuzyn. Putri odebrała, twarz bladnąca. „Jakie plotki? Liam? Nie, ja...” Odłożyła, oczy szeroko otwarte. „Rozmowy we wiosce – o nas. Made mówi, że rodzina wie. Idą tu.” Napięcie ścisnęło nas na nowo, nie z namiętności, ale z niebezpieczeństwa. Jej dłoń ścisnęła moją, śmiała iskra zamigotała. Burza minęła, ale nasza dopiero się zaczynała – szepty grożące rozplątaniem wszystkiego.

Często Zadawane Pytania

Co sprawia, że historia Putri Ayu jest taka gorąca?

Surowe opisy seksu w burzy, explicit detale ciał i aktów plus rosnące ryzyko plotek z wioski.

Jakie pozycje seksu występują w opowiadaniu?

Misjonarska na macie i doggy style na czworaka, z naciskiem na głębokie pchnięcia i orgazmy.

Czy erotyka zawiera elementy ryzyka?

Tak, telefony od Ketuta i Made budują napięcie, grożąc odkryciem przez rodzinę i wioskę. ]

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Wyzwolone Fale Pożądania Putri Ayu

Putri Ayu

Modelka

Inne Historie z tej Serii

Burzliwy Seks z Putri Ayu | Plażowa Namiętność (52 znaki)