Pokusa Carmen na Scenie w Barze
Jej biodra kołysały się jak wołanie syreny, wciągając mnie w żar nocy.
Korona rywala Carmeny: Wybór scenicznego ognia
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Powietrze w La Rosa Negra pulsowało surową energią Starej Hawany, dym z cygar wirował jak palce kochanków w przyćmionym świetle, gęsty i ciężki, oplatając moje zmysły jak zakazany uścisk, zapach starzonego tytoniu mieszał się z ostrym posmakiem rumu i spoconą antycypacją. Każdy oddech, który brałem, był naładowany, wilgoć kleiła się do mojej skóry, sprawiając, że koszula lepiła się niewygodnie, gdy lustrowałem salę, serce już przyspieszone od możliwości tej nocy. Zauważyłem ją po drugiej stronie zatłoczonego baru—Carmen Vega, ta kubańska petarda o karmelowej opalona skórze lśniącej pod światłami sceny, jej obecność przecinała mgłę jak płomień w ciemności, przyciągając mój wzrok nieodparcie, magnetyczna siła, która budziła coś pierwotnego głęboko w mojej piersi. Jej ciemnobrązowe włosy opadały w luźnych S-falach, oprawiając te ciemnobrązowe oczy, które złapały moje, jakby znała moje sekrety, przebijając się przeze mnie, rozplątując staranną powściągliwość, którą nosiłem cały wieczór, zostawiając mnie odsłoniętego i tęskniącego. Miała na sobie obcisłą czerwoną sukienkę, która opinała jej smukłą sylwetkę 5'6", średnie piersi unosiły się z każdym oddechem, materiał naprężał się na tyle, by sugerować miękkość pod spodem, jej biodra kołysały się subtelnie nawet gdy stała w miejscu, rytm wdrukowany z niezliczonych tańców. Gdy zawołałem jej imię, tłum ryknął, ale to jej półuśmiech, ta obietnica grzechu, zahaczyła mnie głęboko, wysyłając dreszcz w dół kręgosłupa, mój umysł błyskając wszystkimi sposobami, w jakie noc mogła się potoczyć, jej usta wyginające się w ten świadomy sposób, który rozgrzewał mi krew. Dziś wieczorem, na tej małej podwyższonej platformie, zatańczymy duet, który zatrze każdą linię między występem a pożądaniem, sama myśl sprawiała, że mój puls dudnił, wyobrażając sobie jej ciało przyciśnięte blisko, żar jej skóry o mojej, świat blaknący, aż pozostaniemy tylko my w tym odurzającym rytmie. Bar tętnił życiem, pulsujące serce salsowych rytmów i wykrzykiwanych toastów, miejsce, gdzie sekrety wylewały się do szklanek z rumem, kongi dudniły jak drugie...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





