Poddanie Elif na północnym promie
W kołysaniu morza poddała się dotykowi obcego, fale odbijały jej rozpadające się serce.
Elif Uwalnia Ukryte Żądze
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Prom przecinał północny Bosfor, a tam była ona – Elif, wizja zacienionej elegancji przy relingu, jej długie ciemne fale smagały słony wiatr. Uciekając przed jakimś duchem z przeszłości, nie wiedziała, że sprawię, by zapomniała o nim, choćby na jedną kołyszącą się noc w mojej kajucie kapitana. Jej zielone oczy spotkały moje, iskra zapaliła coś pierwotnego, obiecując poddanie pośród nieustającego rytmu morza. Nocny prom z Izmiru do Stambułu wibrował pod moimi stopami, znajoma kołysanka dieslowskich silników i pluskających fal. Kapitanowałem na tych wodach od piętnastu lat, ale nic nie przygotowało mnie na kobietę, którą wypatrzyłem samą na górnym pokładzie tuż po północy. Stała przy relingu, jej smukła sylwetka odcinała się na tle czarnego jak atrament Bosforu, długie ciemnobrązowe fale płynęły jak samo morze w porywistym wietrze. Turecka piękność, elegancka i tajemnicza, z oliwkową skórą słabo lśniącą pod światłami pokładu i tymi przeszywającymi zielonymi oczami wpatrzonymi w odległy horyzont. Podszedłem cicho, moje buty miękkie na solnie wilgotnych deskach. „Surowa noc na gapienie się w gwiazdy”, powiedziałem, opierając się obok. Odwróciła się, zaskoczona, ale nie przestraszona, jej pełne usta wygięły się w nieśmiały uśmiech. „Elif”, przedstawiła się, głos miękki z lekkim drżeniem. „Murat”, odparłem, podając rękę. Jej uścisk był pewny, ciepły mimo chłodu. Rozmawialiśmy swobodnie – historie o morzu, jej miłość do jego wolności, moje opowieści o burzach, które testowały duszę mężczyzny. Na początku mało się zwierzała, ale jej oczy mówiły o ciężarach, facecie o imieniu Kaan, przed którym uciekała, ciężarze obsesji goniącym ją nawet tutaj. Prom kołysał się łagodnie, a ja zasugerowałem moją kabinę na dole na cieplejszą herbatę i osłonę przed wiatrem. Zawahała się, potem skinęła głową, te zielone oczy szukały w moich zaufania. Gdy schodziliśmy, powietrze zgęstniało od możliwości, kołysanie statku odbijało przyciąganie między nami. W przytulnej przestrzeni – iluminator ramy gwiaździstej pustki, zużyte skórzane fotele, małe łóżko – nalałem...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





