Północny szept Dao z wierną Mei
Tętno medalionu budzi ukryte żądze Dao w delikatnym uścisku Mei
Karmazynowy Lokiec Dao z Porywającymi Sekretami
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Miękkie światło butiku wisiało w powietrzu, gdy zmierzch przechodził w wilgotną noc Bangkoku, rzucając wydłużone cienie na wypolerowane drewniane lady zawalone delikatnymi jadeitowymi wisiorkami i jedwabnymi chustami. Dao Mongkol, 25-letnia tajska piękność z długimi falowanymi brązowymi włosami opadającymi jak północna rzeka w dół jej ciepłej opalonej pleców, poruszała się z marzycielską gracją, która maskowała burzę szalejącą w jej wnętrzu. Jej owalna twarz, oprawiona w te ciemne brązowe oczy trzymające sekrety głębsze niż Chao Phraya, migała niewypowiedzianym zamętem. Smukła przy wzroście 5'6", jej średnie cycki unosiły się i opadały z każdym płytkim oddechem pod przylegającą jedwabną bluzką, która opinała jej atletyczną szczupłą sylwetkę. Intensywność poprzedniej nocy – wir zakazanych dotyków i pulsujących żądz – zostawiła ją wstrząśniętą, jej ciało wciąż brzęczało echem ekstazy, której nie śmiała w pełni nazwać. Mei Lin, jej wierna asystentka sklepowa, smukła kobieta po dwudziestce z ostrymi rysami i znającym uśmiechem, zamknęła frontowe drzwi z delikatnym kliknięciem. Powietrze było gęste od kadzidła jaśminowego i słabego metalicznego posmaku biżuterii. Palce Dao drżały, gdy ściskała antyczny medalion na gardle, jego chłodne złoto grzało się przy jej skórze. Wcześniej zwierzyła Mei fragmenty – szepty o nocy, która zatarła linie, które kiedyś uważała za święte – ale pełna prawda paliła za gorąco. Spojrzenie Mei się zatrzymało, współczujące, lecz ciekawskie, gdy zaczęły rytuał zamykania: gaszenie lampionów, układanie wystaw, ich ręce ocierały się w intymnym tańcu rutyny. Dao poczuła, jak medalion pulsuje słabo, rytmiczne tętno synchronizujące się z jej przyspieszającym biciem serca, przyciągając wzrok Mei w dół. Sklep, ich sanktuarium pośród miejskiego zgiełku, wydawał się mniejszy, naładowany prądem możliwości. Umysł Dao pędził – czy powinna się odsunąć, czy pozwolić się ponieść tej rodzącej się ciepła? Cichy głos Mei przerwał ciszę: "Dao, dziś wieczorem promieniejesz, ale twoje oczy... niosą cienie." Dao uśmiechnęła się blado, jej smukłe ciało oparło się o ladę, napięcie skręcało się...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





