Płomienie Festiwalowego Grzechu Giang
Latarnie oświetlają zakazane pożądanie nad brzegiem rzeki
Nefrytowy Amulet Giang: Poddania o Północy
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Powietrze w Hoi An było gęste od zapachu jaśminu i mgły rzecznej, latarnie kołyszące się jak świetliki na rzece Thu Bon podczas Festiwalu Środka Jesieni. Ja, Ravi Singh, zabłądziłem z zatłoczonych ulic, przyciągnięty hipnotycznym rytmem bębnów dochodzącym z kręgu tańca folklorystycznego blisko brzegu wody. Wtedy po raz pierwszy ją zobaczyłem — Giang Ly, enigmatyczną wietnamską piękność prowadzącą taniec. Miała 26 lat, poruszała się z smukłą gracją, która panowała nad nocą, jej jasnobrązowe włosy związane w niski kok, który delikatnie kołysał się przy każdym płynnym kroku. Jej owalna twarz, oprawiona w ciemnobrązowe oczy i jasnobrązową skórę, skrywała urzekającą tajemnicę, jej średnie piersi unosiły się i opadały pod tradycyjnym ao dai, jedwab opinający jej smukłą sylwetkę o wzroście 5'6". Festiwal tętnił kolorami — tysiące latarni wypuszczonych w niebo i płynących z prądem, rzucających ciepły, złoty blask na wszystko. Giang wirowała w centrum kręgu, jej niski kok z długich jasnobrązowych włosów lekko się rozluźniał, pasma uciekały, muskając jej szyję. Kobiety i mężczyźni wokół niej naśladowali jej ruchy, ale to ona była płomieniem przyciągającym wszystkich. Nie mogłem oderwać wzroku. Jej ciemnobrązowe oczy przeskanowały tłum, i na moment zatrzymały się na moich. Przebiegł mnie dreszcz, nie od chłodnego powiewu rzeki, ale od niewypowiedzianego zaproszenia w jej spojrzeniu. Wykonywała starożytny rytuał folklorystyczny, jej ciało snujące opowieści o miłości i tęsknocie każdym skrętem i wygięciem. Podszedłem bliżej, bębny dudniły w mojej piersi jak drugie serce. Smukłe ramiona Giang wyciągały się z gracją, palce kreśliły niewidzialne wzory w powietrzu, naśladując bieg rzeki. Tłum wiwatował, gdy nisko się pochyliła, ao dai lekko się rozchyliło, odsłaniając umięśnione nogi. Mój umysł pędził z myślami o tym, co kryje się pod tym eleganckim materiałem — jej jasnobrązowa skóra lśniąca w świetle latarni, ciało poddające się dotykom jeszcze niepoznanym. Magia festiwalu rzucała czar, ale to Giang rozpaliła we mnie coś pierwotnego. Gdy taniec...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





