Niedokończone Poddanie się Amiry w Suiten
Kolana drżały jej na skórze, ale prawdziwe poddanie było w jej oczach.
Szepty Amiry w Monako ulegają rozkazom
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Karta kluczowa wibrowała w dłoni Amiry, gdy wślizgnęła się do mojego apartamentu, subtelne drżenie posyłało dreszcz w górę jej palców, który prawie czułem z drugiego końca pokoju, namacalna obietnica intymności, która nadejdzie. Drzwi szepnęły za nią, zamykając się z miękkim, ostatecznym kliknięciem, odcinając odległy szum miasta portowego poniżej. Światła portu migotały jak odległe obietnice niżej, iskrząc nawet w szerokim popołudniu, gdy odbicia tańczyły na powierzchni wody, odzwierciedlając napięcie budujące się w mojej piersi. Patrzyłem na nią z chaise longue, ciało rozluźnione, ale napięte, serce przyspieszające na jej widok. Te jaskrawo rude włosy łapiące popołudniowe słońce wlewające się przez ogromne okna, zmieniające każdy kosmyk w kaskadę stopionej miedzi i ognia, oprawiające jej twarz jak dzika aureola. Jej niebieskie oczy blokujące moje z mieszanką buntu i głodu, te szafirowe głębie wciągające mnie, prowokujące nawet gdy zdradzały surową potrzebę tliącą się pod jej opanowaną fasadą. Była dzika, moja Amira, kobieta, która rządziła wybiegami i salami konferencyjnymi z równą furią, jej karmelowa skóra lśniąca witalnością kogoś, kto żyje bez przeprosin. Ale dziś niosła ciężar poddania w kroku, każdy ruch celowy, biodra kołyszące się z tą klepsydrową gracją, która sprawiała, że mój puls dudnił, jej obcisłe ciuchy opinające krągłości, które znałem na pamięć. Zostawiłem kartę kluczową w jej identyfikatorze konferencyjnym tego ranka, milczące zaproszenie w chaosie przerwy w locie, wiedząc, że jej niezależny duch będzie walczył z pragnieniem, ale ostatecznie przyciągnie ją tu. Powietrze między nami zgęstniało od niewypowiedzianego napięcia, perfumy jaśminowe unoszące się od niej, gdy podchodziła, mieszające się z słonym powiewem z otwartego balkonu. „Czekałeś na mnie” – powiedziała, głos niski i chrapliwy, naznaczony tym aksamitnym brzegiem, który zawsze mnie rozkładał. Jej słowa zawisły w nasłonecznionej przestrzeni, budząc ciche popołudnie przerwy w locie w coś elektryzującego. Wiedziałem, że to ciche popołudnie przerwy w locie będzie smakować krawędziami i niedokończonym ogniem, takim, który liże...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





