Naruszenie Sarah o Północy w Miejscu Ślubu
Księżycowe cienie budzą jej poddanie się dominującej ekstazie
Sz karłatne Przysięgi Sary: Ukryta Ekstaza
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Stałem u wielkiego wejścia do starej rezydencji rodziny Hale, księżyc rzucał srebrne promienie na kruszejącą kamienną fasadę. Miejsce miało nawiedzoną reputację, szepty duchów z wieków przeszłych unosiły się w zarośniętych ogrodach i zacienionych korytarzach. Było idealne na ślub mojej siostry jutro, ale tej nocy było tylko moje – tak planowałem. Zatrudniłem Sarah David, oszałamiającą 25-letnią francuską modelkę, pod pretekstem ostatniego obejścia obiektu. Była pewna siebie, ciepła, z tą smukłą sylwetką 5'6", która przyciągała spojrzenia, jej długie proste czarne włosy oprawiały owalną twarz z przenikliwymi zielonymi oczami i jasną skórą, która eterycznie lśniła w księżycowym świetle. Średni biust, idealnie proporcjonalny do jej atletycznej smukłej budowy. Znałem jej typ: profesjonalna, opanowana, ale pod spodem iskra czekająca na zapłon. Widziałem jej portfolio – zdjęcia, które krzyczały zmysłowością bez przesady. Zatrudnienie jej na ślub to tylko przynęta. „Ostatnie sprawdzenie przed wielkim dniem”, napisałem w SMS-ie, mój głos pewny w rozmowie telefonicznej. Teraz, gdy jej samochód wjechał na żwirowy podjazd, reflektory przecinały mgłę, mój puls przyspieszył. Wysiadła w obcisłej czarnej sukience, która opinała jej krągłości, obcasy stukały o kamienne schody. „Marcus Hale?”, zapytała, jej francuski akcent brzmiał jak pieśń syreny, ciepły uśmiech rozbrajał. Skinąłem głową, wyciągając rękę, czując elektryczność, gdy nasze palce się dotknęły. „Witaj w obiekcie, Sarah. Nocą jest bardziej... intymnie”. Weszliśmy do holu, żyrandole zakryte prześcieradłami z kurzu migotały słabo od bateryjnych latarni, które ustawiłem. Powietrze było chłodne, pachniało starym drewnem i słabym lawendowym zapachem z zapomnianych ogrodów. Patrzyłem, jak eksploruje, jej zielone oczy szeroko otwarte, chłonęły sklepione sufity i portrety surowych przodków patrzących w dół. Napięcie już tliło się – mój plan rozwijał się. Chciałem ją przytłoczyć, zdominować, mieszać ból z przyjemnością w tych nawiedzonych korytarzach. Odwróciła się, pewna siebie poza nienaruszona. „Piękne, ale upiorne. Idealne na ślub?” Uśmiechnąłem się drwiąco. „Zależy, jakie wspomnienia chcesz stworzyć”. Jej śmiech był ciepły, ale policzki...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





