Ekstaza Izabeli na sewilskiej scenie
Ogień flamenco prowadzi do ekstazy na dachu pod spojrzeniem obcego
Szkarłatne Płomienie Ukrytych Żądz Izabeli
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Powietrze w tablao pulsowało surowym rytmem flamenco, ale to Isabella Garcia zawładnęła moją duszą tamtej nocy. Jej ciemne oczy znalazły moje po drugiej stronie zatłoczonej sali, biodra kołyszące się jak syreni zew pośród tupotu stóp i krzyku gitary. W tym złączonym spojrzeniu ujrzałem obietnicę spoconej skóry i szeptanych sekretów, niewypowiedziane zaproszenie za kulisy wiszące między nami. Sewilski żar nie mógł się równać z ogniem, który we mnie rozpaliła. Tablao w Sewilli tętniło życiem, jaskinia cieni i reflektorów, gdzie powietrze wisiało ciężkie od zapachu starego drewna, rozlanej sangrii i lekkiego posmaku potu. Siedziałem przy najlepszym stoliku, Antonio Morales, facet, który dorobił się fortuny na gajach oliwnych i cichych negocjacjach, ale tej nocy byłem po prostu kolejnym wielbicielem zahipnotyzowanym tancerką na scenie. Isabella Garcia poruszała się jak płynny płomień, jej długie, lekko falujące ciemnobrązowe włosy smagały powietrze, gdy oliwkowa skóra ramion kreśliła ostre linie na tle karmazynowych falban sukni. Jej smukła sylwetka, całe 165 cm pełnych wdzięku, tupotała obcasami po podłodze jak wystrzały z pistoletu, każdy krok napinając zawodzenie gitary. Nasze oczy spotkały się podczas szczególnie zaciętego obrotu. Te jej ciemnobrązowe oczy, głębokie jak andaluzyjskie noce, trzymały moje bez mrugnięcia. To nie było uprzejme spojrzenie performerki na publikę; to było wyzwanie, iskra, która przyspieszyła mój puls. Pochyliłem się, zapominając o chłodnej krawędzi kieliszka wina przy ustach. Uśmiechnęła się wtedy, słodki, przyjazny łuk, który złagodził dzikość jej układu, i wiedziałem, że muszę ją poznać. Gdy aplauz runął jak fale na końcu, wsunąłem liścik kelnerowi – moją wizytówkę z prostym zaproszeniem: „Apartament na dachu w Paradorze. Dołączysz?”. Skinął głową i zniknął w tłumie. Szmery za kulisami przesączały się przez zasłonę, a potem pojawiła się ona, wciąż zarumieniona, suknia przylegająca do wąskiej talii. „Antonio?”. Jej głos był ciepłym miodem na żwirze, przyjazny, ale z nutą ciekawości. Wstałem, podając rękę. „Facet, który nie mógł oderwać wzroku....


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.


