Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Szepty pachnące dębem rozpalają ukryty ogień szefowej w zacienionych beczkach

O

Odurzające Pnącza Dao: Ukryte Poddanie

ODCINEK 1

Inne Historie z tej Serii

Zakazane Objęcia Dao w Beczce
1

Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Bezsmakowe przysięgi Dao pod próbą
2

Bezsmakowe przysięgi Dao pod próbą

Szalone Żniwa Dao pod Księżycem
3

Szalone Żniwa Dao pod Księżycem

Poddanie Klienta Dao z Opaską na Oczach
4

Poddanie Klienta Dao z Opaską na Oczach

Burza Wyznania Dao w Piwnicy
5

Burza Wyznania Dao w Piwnicy

Odkorkowane Serce Dao z Dawnych Win
6

Odkorkowane Serce Dao z Dawnych Win

Zakazane Objęcia Dao w Beczce
Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Pokój z beczkami w winnicy otulał mnie jak sekret, rzędy ogromnych dębowych beczek ułożone wysoko, ich krzywizny błyszczące pod miękkim światłem wiszących żarówek Edisona. Powietrze było gęste od bogatego, ziemistego zapachu fermentującego wina – nuty wanilii, tostowanego dębu i ciemnych wiśni, które przylegały do wszystkiego. Ja, Victor Lang, nowy winiarz, byłem tu dopiero tydzień, ale to miejsce już wydawało się moim królestwem. Dziś wieczorem jednak należało do niej: Dao Mongkol, 25-letniej tajskiej piękności, która była właścicielką wszystkiego. Smukła i pełna gracji przy 168 cm, z długimi falowanymi brązowymi włosami opadającymi jak wodospad północy na jej ciepłą opaloną skórę, poruszała się w cieniach z marzycielskim romantyzmem, który przyspieszał mi puls.

Przeprowadzała rutynową degustację, jej owalna twarz oświetlona bursztynowym płynem w kieliszku, ciemnobrązowe oczy odbijające migotanie świateł świec, które zapaliliśmy dla atmosfery. Ubrana w obcisłą białą bluzkę opinającą jej średnie cycki i zwiewną czarną spódnicę kołyszącą się na smukłych nogach, uosabiała elegancję przeplataną czymś dzikszym. Wcześniej przyłapałem jej wzrok na sobie, te oczy trzymały moje o ułamek za długo, gdy nalewałem odważne próbki z moich eksperymentalnych beczek. Dao była zaręczona z jakimś gościem o imieniu Ethan – plotki w winnicy mówiły o wytwornym obiedzie zaplanowanym na dziś – ale tu, późno po godzinach, świat na zewnątrz blakł. Jej śmiech odbijał się cicho, gdy kręciła winem, dźwięk przyciągał mnie bliżej. Patrzyłem, jak jej usta rozchylają się do łyku, kropla ucieka i ścieka po brodzie, i coś pierwotnego zakotłowało się we mnie. To nie była zwykła degustacja; to iskra czegoś zakazanego, pracownik i szefowa zlewający się w wilgotnym powietrzu. Moje ręce swędziały, by prześledzić ścieżkę tej kropli, posmakować wina na jej skórze pośród dębowych uścisków. Nie wiedziałem jeszcze, że zostanie dłużej, i poddamy się żarowi budującemu się między nami.

Zakazane Objęcia Dao w Beczce
Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Dao odstawiła kieliszek na zużytą drewnianą stolik degustacyjny, jej palce zalegające na nóżce, jakby niechętnie puścić. „Victor, te nowe mieszanki... są odważniejsze niż cokolwiek zrobiliśmy wcześniej”, powiedziała, jej głos miękką melodią z subtelnym tajskim akcentem, który czynił każde słowo intymnym. Oparłem się o beczkę, ręce skrzyżowane, starając się zachować luz, ale moje oczy śledziły, jak bluzka przylega do jej smukłej sylwetki, zarys średnich cycków unoszących się z każdym oddechem. Pokój z beczkami wydawał się teraz mniejszy, powietrze cięższe, naładowane niewypowiedzianym napięciem. Byłem tu dopiero siedem dni, sprowadzony z Francji, by wstrząsnąć ich rocznikami, ale od chwili, gdy poznałem Dao, właścicielkę nadzorującą wszystko z marzycielską precyzją, wiedziałem, że kłopoty się warzą.

Powoli przechadzała się między beczkami, jej długie falowane brązowe włosy kołyszące się, muskające ciepłe opalone ramiona. „Opowiedz mi więcej o tej”, ponagliła, wskazując beczkę za mną – tę z moim sygnowanym robustowym czerwonym, nasyconym nutami przypraw, które odzwierciedlały ogień, jaki czułem, patrząc na nią. Nalałem hojną miarę, odważniejszą niż protokół, podając z naszymi palcami muskającymi się. Prąd przeszył mnie. Jej ciemnobrązowe oczy złapały moje, trzymając, szukając. „To ryzykowne”, przyznałem cicho. „Jak przekraczanie granic, o których nie wiedziałeś”. Siorbnęła, usta barwiąc się głębokim karminem, i wyobraziłem sobie, jak całuję ten kolor precz.

Zakazane Objęcia Dao w Beczce
Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Rozmawialiśmy, co wydawało się godzinami – techniki winiarskie, jej wizje dla winnicy, presja nadchodzącego obiadu zaręczynowego z Ethanem. Wspomniała go mimochodem, ale jej wzrok uciekał, marzycielski, lecz skonfliktowany. „Ethan jest praktyczny, wiesz? Ale to...” Wskazała pokój, nas. „To wydaje się żywe”. Zrobiłem krok bliżej, zapach dębu mieszał się z jej subtelnymi perfumami jaśminowymi. Serce waliło mi; była moją szefową, zakazanym owocem w tej dębowej katedrze. A jednak jej język ciała się zmienił – biodra kołyszące się bliżej, rumieniec na owalnej twarzy. Nalałem znowu, nasze ręce dotykały dłużej tym razem. „Zostań ze mną dłużej, Dao. Naprawdę posmakujmy, co stworzyliśmy”. Jej skinienie było powolne, oczy tlące. Napięcie skręcało się jak sprężyna, ryzyko odkrycia, jej narzeczeństwo, moja robota – wszystko podsycało żar. Chciałem jej poddania, a po sposobie, w jaki przygryzła wargę, ona pragnęła mojego.

Oddech Dao zadrżał, gdy zmniejszyłem dystans, moja dłoń delikatnie objęła jej ciepły opalony policzek, kciuk śledzący pełną dolną wargę wciąż wilgotną od wina. „Victor...” szepnęła, ale nie odsunęła się. Jej ciemnobrązowe oczy zamrugały półprzymknięte, marzycielskie pożądanie pokonujące ostrożność. Nachyliłem się, nasze usta spotkały się w powolnym, smakującym pocałunku – bogate smaki merlota mieszały się z jej słodyczą. Rozpłynęła się we mnie, smukłe ciało wciskające się w mój tors, jej średnie cycki miękkie przez cienką bluzkę.

Zakazane Objęcia Dao w Beczce
Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Moje palce rozpięły guziki, odsłaniając jej nagą górę, sutki twardniejące w chłodnym powietrzu pokoju z beczkami. Były idealne, ciemne czubki błagające o uwagę. Jęknęła cicho, gdy je objąłem, kciuki kręcące kółka, czując, jak wygina się w moim dotyku. „To szaleństwo”, mruknęła, ale jej ręce buszowały po mojej koszuli, szarpiąc ją wolną. Jej długie falowane brązowe włosy teraz dzikie, oprawiające rumianą owalną twarz. Śledziłem pocałunki w dół szyi, gryząc krzywiznę ramienia, wciągając dąb i jaśmin jej skóry.

Odepchnęła mnie plecami do beczki, jej smukłe palce badające mój tors, paznokcie drapiące kuszące ścieżki. Zahaczyłem ręce pod spódnicę, podciągając po udach, znajdując koronkowe majtki wilgotne od podniecenia. „Dao, jesteś cała mokra”, warknąłem, palce wciskające przez materiał. Jęknęła dysząc, biodra tarzące się o moją dłoń. „Nie przestawaj... proszę”. Przedigra budowała się leniwie – moje usta na jej cyckach, ssąc jeden sutek, podczas gdy szczypałem drugi, jej szepty przechodzące w sapnięcia. Drżała, orgazm przetaczający się przez nią od mojego natarczywego tarcia, ciało wibrujące o dąb. Wilgoć przesiąkała koronkę, gdy krzyknęła cicho, czepiając się mnie. Ryzyko podkręcało wszystko – jej pierścionek zaręczynowy błyszczący kpiąco obok.

Oczy Dao płonęły potrzebą, gdy zrzuciła ostatnie bariery, koronkowe majtki zbite w kostki u stóp. Pozowała zmysłowo przede mną, jedna dłoń ślizgająca się po ciepłym opalanym brzuchu do wilgotnych fałdów cipki, palce je rozchylające zapraszająco. Jej smukłe ciało wygięte, długie falowane brązowe włosy dzikie, średnie cycki falujące. „Weź mnie, Victor”, wydyszała, głos chrapliwy. Zrzuciłem ciuchy, kutas pulsujący twardo, i przyciągnąłem ją blisko, podnosząc jej zwinną 168 cm sylwetkę na stolik degustacyjny.

Zakazane Objęcia Dao w Beczce
Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Wszedłem w nią powoli, delektując się ciasnym, mokrym żarem otaczającym mnie cal po calu. Jęknęła głęboko, „O Boże, tak...” nogi oplatające mój pas. Jej ścianki wewnętrzne zaciskały się, pulsując wokół mojej pały, gdy waliłem głęboko, stolik skrzypiał pod nami. Zapachy dębu nasilały się z naszym potem, jej perfumy jaśminowe mieszały się. Chwyciłem jej biodra, wbijając rytmicznie, patrząc, jak jej owalna twarz wykrzywia się w rozkoszy – ciemnobrązowe oczy przewracające się, usta rozchylone w ciągłych dyszących jękach. „Twardsze”, sapnęła, paznokcie drapiące mi plecy.

Zmieniliśmy pozycję; odwróciłem ją, pochylając nad stolikiem. Od tyłu waliłem w nią, dłoń lekko fistująca jej włosy, ciągnąc głowę do tyłu. Jej pośladki falowały przy każdym uderzeniu, cipka ściskająca mnie jak aksamitny ogień. Krzyknęła głośniej, „Victor! Ja... ahh!” Kolejny orgazm ją trafił, soki pokrywające moją pałę, ciało trzęsące się. Czułem swój budujący się, ale wytrzymałem, przewracając ją twarzą do siebie znowu. Nogi na moich barkach teraz, waliłem głębiej, trafiając w jej rdzeń. Doznania przytłaczały – jej ciepło dojające mnie, cycki podskakujące dziko, jęki odbijające się od beczek. „Czujesz się niesamowicie”, jęknąłem, tempo szalone.

Jej trzeci orgazm rozwalił ją, ścianki spazmujące gwałtownie, wciągając mnie za skraj. Zakopałem się głęboko, zalewając ją gorącym wytryskiem, nasze jęki mieszające się. Osunęliśmy się razem, dysząc, jej ciało drżące w wstrząsach potrzaskowych. Zakazany dreszcz – szefowa biorąca pracownika tu na miejscu – czynił to wybuchowe. Ale nie skończyliśmy; jej marzycielskie oczy obiecywały więcej.

Zakazane Objęcia Dao w Beczce
Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Leżeliśmy splątani na prowizorycznym łóżku z degustacyjnych koców pośród beczek, jej głowa na moim torsie, długie falowane brązowe włosy rozłożone jak wachlarz. Ciepła opalona skóra Dao lśniła potem, jej smukłe ciało wtulone we mnie. „To było... poza słowami”, szepnęła, palce kreślące leniwe kółka na moim ramieniu. Pocałowałem jej czoło, smakując sól i wino. „Jesteś niesamowita, Dao. Marzycielska, namiętna – wszystko”. Jej ciemnobrązowe oczy spotkały moje, bezbronne, lecz iskrzące. „Ethan... obiad dziś wieczorem. To zmienia wszystko”.

Przyciągnąłem ją bliżej, nasze nagie ciała splecione. „Musi? To wydawało się właściwe, prawdziwe”. Westchnęła, marzycielski romantyzm wypływający. „Masz rację. Tu, z dębem trzymającym nasze sekrety, czuję się żywa”. Rozmawialiśmy cicho – jej presje prowadzenia winnicy, mój nowy start, iskra, którą roznieciliśmy. Nastały czułe pocałunki, ręce badające delikatnie, potwierdzające więź. Jej narzeczeństwo ciążyło, ale w moich ramionach wątpliwość migała. „Jeszcze raz?” mruknęła, usta muskające moje. Powietrze brzęczało obietnicą.

Dao dosiadła mnie chciwie, jej smukłe uda ściskające moje biodra, gdy ustawiła się nade mną. W pozycji na kowbojce, POV z dołu, patrzyłem na jej zejście – mokre wargi cipki rozchylające się wokół mojego twardniejącego kutasa, połykające mnie całego. Jej ciepła opalona bryła falowała, długie falowane brązowe włosy smagające, gdy ujeżdżała. Moje ręce objęły jej średnie cycki, kciuki skubiące stwardniałe sutki, czując, jak puchną pod dłońmi. Jęknęła melodyjnie, „Mmm, Victor... tak głęboko”.

Zakazane Objęcia Dao w Beczce
Zakazane Objęcia Dao w Beczce

Młóciła mocno w dół, łechtaczka ocierająca się o moją podstawę, ścianki wewnętrzne trzepoczące. Wbijałem w górę, spotykając rytm, nasze ciała klaskające wilgotnie. Jej owalna twarz to ekstaza – ciemnobrązowe oczy wpięte w moje, usta formujące „o” przy każdym podskoku. Cycki idealnie wypełniały moje dłonie, miękkie, lecz jędrne, podskakujące hipnotycznie. „Szczyp je”, sapnęła, i zrobiłem, kręcąc sutkami, aż wygięła się w tył, krzycząc z rozkoszy. Pot perlił się na jej skórze, dębowe powietrze gęste od naszego zapachu.

Tempo nasiliło się; pochyliła się, ręce na moim torsie, ujeżdżając dziko. Pozycja lekko się zmieniła – jej obracające biodra, ja wbijający w górę. Kolejny orgazm budował się w niej, jęki rosnące: „Ahh! Tak... dochodzę!” Rozwaliła się, cipka konwulsująca, dojająca mnie bezlitośnie. Chwyciłem jej dupę, waląc przez to, doznania elektryczne – jej żar, ciasność, sposób, w jaki cycki wylewały się z moich dłoni. „Kurwa, Dao...” Mój wytrysk napłynął, wypełniając ją znowu, gdy osunęła się do przodu, nasze jęki harmonizujące.

Kołysaliśmy się powoli po climaxie, jej ciało drżące. Druga runda wydawała się głębsza, bardziej połączona, jej marzycielska esencja w pełni wyzwolona. Ryzyka zapomniane w błogości, ale rzeczywistość czaiła się.

W poorgazmowym blasku Dao wtuliła się we mnie, oddechy synchronizujące. „Będziesz teraz pragnąć więcej”, szepnąłem, muskając jej szyję. Zadrżała, kiwając z marzycielskim uśmiechem. Ubieraliśmy się wolno, ona wsuwająca poplamioną butelkę do torby – pamiątkę naszej grzechu. „Czeka obiad zaręczynowy z Ethanem”, powiedziała, serce widocznie galopujące, oczy skonfliktowane, lecz rozpalone. Gdy wychodziła, pokój z beczkami wydał się pustszy, ale haczyk pozostał: wróci po więcej zakazanych uścisków?

Często Zadawane Pytania

Co sprawia, że seks z Dao jest zakazany?

Dao to szefowa Victora i narzeczona Ethana, a akcja dzieje się po godzinach w winnicy – ryzyko utraty pracy i zdrady podkręca żar.

Jakie pozycje uprawiają w historii?

Misjonarska na stoliku, od tyłu nad stołem i cowgirl z ujeżdżaniem kutasa, z głębokim wbijaniem i wielokrotnymi orgazmami.

Gdzie dzieje się akcja erotyczna?

W pokoju z dębowymi beczkami winnicy, gdzie zapach wina i dębu miesza się z potem i jaśminem Dao podczas ostrego rżnięcia.

Wyświetlenia86K
Polubienia81K
Udostępnij83K
Odurzające Pnącza Dao: Ukryte Poddanie

Dao Mongkol

Modelka

Inne Historie z tej Serii

Zakazany Seks z Dao w Beczce Winnicy | Erotyka (58 znaków)