Cień prowokacji Irene na trybunach
W ciemnych zakamarkach stadionu jej figlarna prowokacja rozpaliła ogień, którego żadne z nich nie zdołało ugasić.
Echa wiwatów Irene zamieniają się w szepty
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Ryk tłumu wciąż dudnił mi w uszach, kiedy usiadłem w swoim zwykłym miejscu wysoko na trybunach, światła stadionu rzucały długie cienie na boisko. Nocne powietrze niosło słony zapach popcornu i grillowanych kiełbasek z budek poniżej, mieszając się z ziemistym aromatem świeżo skoszonej trawy rozdeptywanej przez korki zawodników. Skóra mrowiła mnie od chłodnego powiewu wiejącego przez otwarte stadiony, ale w środku paliła się gorąca antycypacja. Wtedy znów ją zobaczyłem — Irene Kwon, cheerleaderkę, której energia rozświetlała całą sekcję jak race na Czwarte Lipca. Była latarnią morską pośród morza uniformów, jej obecność przyciągała mój wzrok jak grawitacja, budząc znajomy ból pożądania, który narastał przez tygodnie ukradkowych spojrzeń. Jej kasztanowe włosy były upięte w ten charakterystyczny półkucyk z kokardą, długie pasma kołysały się przy każdym wysokim kopnięciu i skręcie. Patrzyłem zahipnotyzowany, jak światła łapały rude refleksy, sprawiając, że mieniły się jak płomienie, jej włosy smagały powietrze z własną energią, idealnie zsynchronizowane z dudniącym basem muzyki na półmetku. Miała dziewiętnaście lat, całą bladą skórę i atletyczną smukłą grację, 170 cm czystego, figlarnego ognia. Jej porcelanowa cera lśniła pod reflektorami, nieskazitelna i gładka, napięta na chudych mięśniach wyrobionych przez niekończące się treningi, każdy centymetr promieniował witalnością, która ściskała mi klatkę piersiową tęsknotą. Nasze oczy spotkały się podczas jej rutyny, i tym razem podkręciła ją. Biodra kołysały się śmielej, celowe obrót, który przyspieszył mi puls, jej ciemnobrązowe oczy zerkały z powrotem na mnie z figlarnym błyskiem. W tamtej chwili czas zwolnił; jej spojrzenie przebiło mnie na wylot, ciepłe i zapraszające, obiecujące sekrety tylko nasze, podczas gdy mój umysł pędził z żywymi błyskami tego, jak jej ciało mogłoby się poczuć przyciśnięte blisko, miękkie, a jednak mocne. Wiedziała, że patrzę. Cholera, występowała dla mnie. To uświadomienie posłało dreszcz prosto do mojego krocza, oddech uwiązł mi w gardle, gdy jej uśmiech wygiął się specjalnie dla mnie, złośliwy i świadomy,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





