Cieniste Grupowe Przebudzenie Julii
Aksamitne cienie splatają pożądania w szaleństwie napędzanym eliksirem
Zaklęte szepty Julii: Aksamitne poddanie
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Stałem w przyciemnionym, obitym aksamitem sercu mojego ukrytego speakeasy pod deszczowymi ulicami Portlandu, powietrze gęste od zapachu starzonego whisky i tliącego się kadzidła. Podziemny klub pulsował tajemniczym rytmem, niski jazz mruczał z ukrytych głośników, rzucając wydłużone cienie na wypolerowany mahoniowy bar i pluszowe karmazynowe loże. To była moja domena, tajny azyl Ethana dla tych, którzy pragnęli granic pożądania, gdzie elita zrzucała maski pod migotem świateł świec. Dziś rytuał inicjacji wymagał czegoś więcej – fiolki lśniącego eliksiru, którego zawartość obiecywała rozbić zahamowania jak kruche szkło. Julia Jansen wkroczyła przez ukryte drzwi, jej obecność jak figlarny powiew przecinający mgłę. W wieku 24 lat ta holenderska piękność urzekała smukłą sylwetką 5'6", długimi lekko falowanymi jasnobrązowymi włosami opadającymi miękkimi falami na plecy, oprawiającymi owalną twarz i przenikliwe zielone oczy. Jej jasna skóra lśniła słabo pod niskim oświetleniem, średnie cycki subtelnie podkreślone przez obcisłą czarną sukienkę na ramiączkach, która opinała jej szczupłe ciało. Poruszała się z urzekającą gracją, figlarną, lecz podatną, usta wygięte w półuśmiechu skrywającym głębsze ciekawości. Zaprosiłem ją tu po naszych naładowanych spotkaniach, wyczuwając jej gotowość na cieniste objęcia grupy. Lila Voss, moja ognista współpracowniczka, leniuchowała obok w przezroczystej czerwonej sukni, jej ciemne loki oprawiały śmiałe rysy, oczy błyszczały oczekiwaniem. Fiolka spoczywała na srebrnej tacy między nami, jej tęczowa ciecz wirowała jak ujęte światło gwiazd. Spojrzenie Julii utkwiło w niej, oddech przyspieszył. Widziałem migotanie podatności w jej oczach – pęknięcie w urzekającej fasadzie – gdy uczucia zaczęły się splatać. „Witaj w przebudzeniu, Julio” – mruknąłem niskim, zapraszającym głosem. Skinęła głową, podchodząc bliżej, powietrze między nami brzęczało niewypowiedzianymi obietnicami. Nie wiedziała, że Marcus czaił się w cieniach, jego oczy głodne czegoś więcej niż rytuał. Noc miała się rozwinąć, wciągając ją w trójkąt wzmocniony klątwą eliksiru, jej cipka pulsująca z tęsknoty za ulgą. Atmosfera speakeasy otulała nas jak uścisk kochanka, ściany wyłożone antycznymi lustrami odbijały...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





