Pierwsza Gorąca Pokusa Gai
Rywalizacja wybucha w parnej kuchni, zmieniając wrogów w ogniste kochanków.
Aksamitne Płomienie Gai: Piekło Kulinarnego Poddania
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Wróciłem do znajomego chaosu w Trattoria Conti, powietrze gęste od skwierczenia czosnku i pomidorów bulgoczących w żeliwnych garnkach. To miejsce było moim drugim domem lata temu, za rządów starego Contiego, ale teraz należało do jego córki, Gai. Miała 22 lata i była siłą – pewna siebie, namiętna, z oliwkową skórą lśniącą pod ostrym światłem kuchennym, jej długie ciemnobrązowe włosy związane w ciasny francuski warkocz, który kołysał się jak wahadło, gdy wydawała rozkazy. Jej zielone oczy błyszczały determinacją, owalna twarz zastygła w dzikim grymasie, który przyspieszał mi puls. Ubrana w skrobiowane białe uniformy szefowe, które opinały jej atletyczną, smukłą sylwetkę o wzroście 5'6", jej średniej wielkości cycki wciskały się w materiał, wąska talia podkreślona zawiązanym fartuchem, wyglądała na stuprocentową szefową, jaką się stała. Trattoria miała problemy – puste stoliki za wahadłowymi drzwiami, długi rosnące – a dzisiejsza wieczorna, wysokostawowa obsługa była na być albo nie być. Wróciłem jako rywalizujący szef kuchni, zatrudniony wbrew jej woli, moje doświadczenie z mediolańskich kuchni stanowiło zagrożenie dla jej panowania. Gdy zawiązywałem fartuch, nasze spojrzenia spotkały się po drugiej stronie stalowych blatów. Jej przyjazny uśmiech z czasów młodości stwardniał w coś ostrzejszego, bardziej kuszącego. „Marco Vitale” – powiedziała głosem pełnym włoskiego ognia – „nie myśl, że możesz sobie tu wparować i przejąć stery”. Uśmiechnąłem się drwiąco, czując starą iskrę. Kuchnia pulsowała gorącem – nie tylko z pieców, ale z napięcia między nami. Garnki brzęczały cicho, ale ja słyszałem tylko jej oddech, przyspieszający, gdy pochyliła się nad sosem, warkocz muskający ramię. Była przyjazna dla personelu, ale ze mną to była wojna. A pod tym starciem wyczuwałem to: gorącą pokusę, jej namiętną naturę błagającą o uwolnienie. Obsługa czaiła się za rogiem, zastanawiałem się, jak długo ta rywalizacja będzie musiała się zagotować. Obsługa kolacyjna uderzyła jak burza. Zamówienia sypały się – rodziny żądające autentycznego ragù, turyści marzący o carbonara...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





