Burzliwe Ponowne Spotkanie Grace na Widoku
Błyskawice trzaskają, gdy stare płomienie i nowe pokusy zderzają się w deszczowym szaleństwie.
Drażniąca zasłona ukrytych płomieni Grace
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Burza uderzyła w miasto jak mściwy bóg, deszcz smagał szyby od podłogi do sufitu w moim apartamencie na najwyższym piętrze z widokiem na chaotyczną panoramę Toronto. Grzmot dudnił głęboko i złowrogo, wstrząsając fundamentami, gdy błyskawica rozdarła niebo postrzępionymi białymi żyłami. Stałem tam, z szklanką szkockiej w dłoni, patrząc, jak ulewa zamienia ulice w rzeki, kiedy zabrzęczał domofon – natarczywie, desperacko. To była Grace Lévesque, moja była kochanka sprzed lat, ta, która uciekła po wirującym romansie, który skończył się za wcześnie. Jej głos zatrzeszczał w domofonie, zdyszany i drażniący jak zawsze: „Alex, to ja. Wpuść mnie, zanim utonę na zewnątrz”. Wpuściłem ją, serce waliło mi mocniej niż burza na zewnątrz. Grace zawsze była ucieleśnieniem psot – szczupła, bladolica kanadyjska piękność z długimi karmelowymi włosami zwykle spiętymi w niedbały kok, który prosił się o rozpuszczenie, brązowymi oczami błyszczącymi niewypowiedzianymi obietnicami, owalną twarzą oprawioną w ten cwaniacki uśmiech. W wieku 24 lat była 170 cm czystej pokusy, jej szczupłe ciało zakrzywione akurat tyle, by doprowadzić faceta do szału. Wpadła przez drzwi chwilę później, przemoczona do suchej nitki, cienka biała bluzka przylepiła się przezroczysto do jej średnich piersi, spódnica przykleiła do bioder. Woda kapała z rzęs, gdy się śmiała, roztrzepując kok, posyłając karmelowe pasma dziko kaskadami. „Boże, Alex Rivera, wcale się nie zmieniłeś”, zamruczała, jej drażniący ton przecinający ryk burzy. Przyciągnąłem ją do uścisku, czując, jak drży przy mnie, jej ciało wciska się blisko w ten znajomy sposób, który rozpalał stare ognie. Powietrze zgęstniało niewypowiedzianą historią – nocami namiętności, szeptanymi wyznaniami, bólem rozstania, gdy wtrąciła się jej rodzina. Teraz, uwięzieni przez burzę, napięcie brzęczało jak prąd. Odsunęła się lekko, jej brązowe oczy wpiły się w moje, usta rozchylone w tym psotnym grymasie. „Tęskniłeś?”, szepnęła, palce kreśląc po mojej klatce. Burza szalała, ale wewnątrz coś gorętszego się gotowało. Nie wiedziałem jeszcze, że to spotkanie wybuchnie...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





