Świt Odważnej Miłości Mili

W ciszy świtu medalion otwiera serca i splecione ciała.

Ś

Światła miasta Mili rozpalają ukryte żądze

ODCINEK 6

Inne Historie z tej Serii

Niespodzianka Mili podczas gorącej zmiany
1

Niespodzianka Mili podczas gorącej zmiany

Zdrada Mili przy Północnym Naparze
2

Zdrada Mili przy Północnym Naparze

Taras Mili bez zahamowań
3

Taras Mili bez zahamowań

Biuro Pilnych Pragnień Mili
4

Biuro Pilnych Pragnień Mili

Szał Gniewu Mili na Dachu
5

Szał Gniewu Mili na Dachu

Świt Odważnej Miłości Mili
6

Świt Odważnej Miłości Mili

Świt Odważnej Miłości Mili
Świt Odważnej Miłości Mili

Medalion kołysał się delikatnie na moich palcach, łapiąc pierwszy rumieniec wschodu słońca przefiltrowany przez okna strychu. Niebieskie oczy Mili utkwiły w nim, szeroko otwarte w mieszance szoku i tęsknoty, jej miodoblond loki potargane po szaleństwie na dachu. W tym kruchym świetle, gdy miasto budziło się poniżej, ujrzałem kobietę, jaką się stała – surową, nieocenzurowaną, gotową zabrać to, co oboje zbyt długo odrzucaliśmy. Jej wargi rozchyliły się, oddech od moich, obiecując świt bez tajemnic. Obróciła się od krawędzi dachu, jej wzrok przecinający cienie, aż znalazł mnie. Stałem tam, serce waliło jak bęben w nocy, trzymając medalion, który zgubiła w chaosie konfrontacji z Leną. Piersi Mili unosiły się i opadały z resztkami wściekłości, te miękkie loki oprawiające twarz zarumienioną od chłodnego powietrza i ognia w środku. „Ethan” – szepnęła, podchodząc bliżej, jej smukła sylwetka silnie zarysowana na tle gasnących świateł miasta. Wyciągnąłem medalion, srebrny łańcuszek chłodny na mojej dłoni. „Zgubiłaś to. Pomyślałem, że ci się przyda”. Jej palce otarły się o moje, gdy go brała, iskra między nami nie miała nic wspólnego ze statykiem. Nie gadaliśmy dużo w windzie do mojego strychu – tylko cichy szum wznoszącej się kabiny, jej ramię czasem ocierające się o moje. Świt wybuchał, gdy weszliśmy do środka, złote światło rozlewało się po parkietowych podłogach i wielkim łóżku king size, które dominowało przestrzeń. Przycisnęła medalion do piersi, niebieskie oczy szukające moich. „Lena esemesowała. Odchodzi. Powiedziała, że nie da rady konkurować z... czymkolwiek to jest”. Głos jej się załamał, podatność przebijająca urok. Przyciągnąłem ją w luźne objęcie, czując ciepło jej ciała przez bluzkę. „A ty? Co z tobą, Milo?” Odsunęła się na tyle, by spojrzeć mi w oczy, ten słodki uśmiech przebijający się. „Kończę z ukrywaniem. Przed nią, przed tym miastem, przed nami”. Słowa wisiały ciężko, pełne obietnicy, gdy słońce wznosiło się wyżej, malując jej bladą skórę odcieniami bursztynu....

Świt Odważnej Miłości Mili
Świt Odważnej Miłości Mili

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia30K
Polubienia91K
Udostępnij36K
Światła miasta Mili rozpalają ukryte żądze

Mila Anderson

Modelka

Inne Historie z tej Serii