Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

W cieniach szopy zemsta płonie gorętsza niż stoki.

P

Pulsujące Szczyty Przebudzenia Grace

ODCINEK 4

Inne Historie z tej Serii

Drżący Pierwszy Skok Grace
1

Drżący Pierwszy Skok Grace

Piekło Grace po Nartach
2

Piekło Grace po Nartach

Poddanie Grace w chatce podczas zamieci
3

Poddanie Grace w chatce podczas zamieci

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
4

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

Rozliczenie Grace w dzikich ostępach
5

Rozliczenie Grace w dzikich ostępach

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace
6

Szczyt Śmiałego Wyboru Grace

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

Jej lawendowe włosy smagały jak flaga buntu, gdy Grace ciąęła slalomową trasę, każdy skręt jak cięcie przeciwko facetowi, który myślał, że zdobył jej serce – albo tak mu się wydawało. Patrzyłem z boku, Jaxowa pewna siebie gęba paliła mi się na obrzeżach pola widzenia, zazdrość skręcała mi bebechy w supeł. Kiedy przekroczyła metę, policzki zarumienione, oczy płonące, wiedziałem, że pęknięcie między nimi to moja szansa. W zadymionej szopie na sprzęt, rozgrzeję ją tak, że zapomni jego imię.

Ryk tłumu wciąż dudnił mi w uszach, gdy Grace Mitchell eksplodowała na mecie, jej drobna sylwetka tnąca proch jak ostrze na zemstę. Widziałem, jak trenowała tygodniami, ta niewinna słodycz maskująca ogień, którego Jax nigdy nie rozdmuchał jak należy. Tam stał, leniwie klaszcząc z trybun VIP, ramię zarzucone na jakąś króliczkę z resortu, jakby to nie Grace lała krew i pot za to miejsce na podium. Krew mi się gotowała. Cały sezon wymienialiśmy spojrzenia – skradzione chwile w lodge'u, jej niebieskie oczy błyskające ciekawością, gdy Jax odwracał wzrok. Dziś, po jej perfekcyjnym zjeździe, trzecie miejsce, ale tak zajebiste, że ukradło show, złapałem ją, gdy zrzucała narty.

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

„Riley”, wysapała, policzki rumiane od mrozu, lawendowe fale potargane pod czapką. Ściągnęła ją, potrząsając tymi miękkimi falami, które prosiły się o dotyk. Jej jasna skóra lśniła na tle czystej bieli kurtki, ciasno zasuniętej na smukłe krągłości. Podszedłem blisko, zapach sosny i jej waniliowego szamponu uderzył mnie jak narkotyk. „To było niesamowite, Grace. Zdominowałaś tę trasę”.

Zaśmiała się, słodki dźwięk z nutą triumfu, ale jej oczy zerknęły na Jaxa. Ból tam zamigotał, surowy i prawdziwy – ten weekend w chatce musiał coś popsuć. Nachyliłem się, głos niski. „On nie patrzy na ciebie tak jak ja”. Jej oddech się zaciął, ta urocza niewinność walczyła z iskrą, którą rozpaliłem. Zanim zdążyła odpowiedzieć, kiwnąłem w stronę szopy na sprzęt za wyciągami. „Chodź się ogrzać. Zasłużyłaś”. Zawahała się, potem poszła za mną, jej buty miażdżące śnieg, mój puls walił jak młot od tego, co nadchodziło.

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

Drzwi szopy kliknęły za nami, tłumiąc odległe okrzyki, zamykając nas w świecie wilgotnej wełny i metalicznego zapachu. Słabe żarówki rzucały złote kałuże na stosy nart i zapomniane buty, śnieg wdzierał się przez szparę w oknie jak szeptane sekrety. Grace stała tam, klatka piersiowa falująca, jej niebieskie oczy wpiły się w moje z mieszanką słodkiej niepewności i rodzącego się głodu. Nie marnowałem czasu. Moje ręce znalazły jej talię, przyciągając drobną sylwetkę do siebie, czując żar bijący przez kurtkę.

„Riley, co my tu –” Jej słowa rozpłynęły się w sapnięciu, gdy rozsunąłem jej kurtkę, zdejmując ją i odsłaniając cienką termiczną bluzkę opinającą jej 32B cycki, sutki już twardniejące pod materiałem. Była już naga duchem, ta niewinność zrzucana jak śnieg. Objąłem jej twarz, całując głęboko, smakując sól z zjazdu i dzikość pod spodem. Jej ręce zacisnęły się na mojej parkę, potem ją zsunęły, palce drżące, gdy szarpnęła moją termiczną w górę.

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

Przerwałem pocałunek, sunąc ustami po szyi, gryząc jasną skórę, aż wygięła się. Szybkim szarpnięciem jej bluzka zeszła, obnażając te idealne, małe cycki – sutki stwardniałe różowe szczyty błagające o uwagę. Zadrżała, nie z zimna, ale z napięcia, jej smukłe ciało wciskające się bliżej. Moje usta zamknęły się na jednym sutku, język wirujący wolno, wyciągając jęk, który odbił się od ścian. Jej palce wplotły się w moje włosy, ciągnąc mocniej, jej pewność siebie ożywała. „Boże, Riley... Jax nigdy...” Urwała, ale pęknięcie tam było, napędzając nas. Obsypałem drugi cycek, ręce zsunęły się do spodni, drażniąc pasek, budując ogień, którego zapragnie.

Jej słowa wisiały niedokończone, ale mnie rozpaliły. Obróciłem ją delikatnie, ale stanowczo twarzą do ławy warsztatowej, ręce oparte na pooranej desce pośród splątanych lin i rękawic. Oddech Grace przychodził płytkimi zrywami, jasna skóra rumieniła się głębiej, gdy zsunąłem jej spodnie narciarskie i majtki jednym gwałtownym ruchem, odsłaniając słodki łuk dupci. Była już mokra, ta drobna smukła bryła drżąca z potrzeby. Wyjąłem swojego kutasa, twardego i bolącego, ustawiłem się u wejścia, drażniąc czubkiem, aż pisnęła, odpychając się do tyłu.

„Chcesz tego, Grace? Zapomnij o nim”. Mój głos był szorstki, mściwy, gdy wbiłem się głęboko, wypełniając ją całą. Krzyknęła, dźwięk czystej ulgi, jej ścianki zacisnęły się wokół mnie jak aksamitny ogień. Chwyciłem jej biodra, wąska talia rozszerzająca się w te biodra, którym nie mogłem się oprzeć, waląc w rytmie wyścigu, który właśnie wygrała – zaciekłym, nieustępliwym. Każde plaśnięcie skóry odbijało się w szopie, jej lawendowe włosy kołyszące się, niebieskie oczy zerkające przez ramię, szeroko rozwarte w szoku i rozkoszy.

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

Pot perlił się na jej plecach, małe cycki kołyszące się przy każdym pchnięciu. Osiągnąłem do przodu, palce znalazły jej łechtaczkę, kręcąc mocno, gdy szarpnęła biodrami. „Riley... tak, mocniej”, wysapała, jej niewinność krusząca się w śmiały rozkaz. Zazdrość mnie napędzała, wyobrażając sobie minę Jaxa, gdyby wiedział. Jej ciało napięło się, drżąc, potem rozpadło – fale pulsujące wokół mnie, dojąc mnie ku krawędzi. Powstrzymałem się, przedłużając to, wyciągając jęki, aż opadła, wykończona, ale rozświetlona.

Delikatnie podniosłem ją, obracając twarzą do siebie, nasze oddechy mieszały się w parnej szopie. Niebieskie oczy Grace błyszczały, mgła po orgazmie zmiękczała rysy, ta urocza słodycz wracała, ale z czymś nowym – siłą. Była wciąż naga od pasa w górę, cycki falujące przy każdym sapnięciu, sutki miękkie teraz, ale naznaczone moimi ustami. Odgarnąłem lawendowy kosmyk z czoła, całując wolno, czule, smakując naszą wspólną sól.

„To było... intensywne”, zamruczała przy moich ustach, nieśmiały uśmiech wyginający wargi. Jej jasne dłonie sunęły po mojej klatce, palce lekkie, badające. Osunęliśmy się na stos porzuconych kurtek, jej spodnie splątane przy kostkach. Przytuliłem ją blisko, czując, jak drobna sylwetka wtula się, serce wali równo teraz. „Jax i ja... ten weekend w chatce miał nas naprawić, ale on po prostu... nie widzi mnie. Nie tak jak ty”.

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

Jej podatność mnie rozbroiła. Głaskałem jej plecy, smukły łuk ciepły pod dłonią. „On cię nie zasługuje, Grace. Jesteś ogniem na tych stokach, i poza nimi też”. Zaśmiała się cicho, dźwięk leczący surową krawędź zazdrości. Jej pewność siebie rozkwitła w tym śmiechu, pchając ją, by usiadła okrakiem na moich biodrach, cycki muskające moją pierś. Rozmawialiśmy wtedy, szeptami o wygranych i przegranych wyścigach, jej marzeniach wylewających się swobodnie. Napięcie budowało się na nowo, jej biodra kołyszące subtelnie, rozpalające iskrę bez pośpiechu.

To subtelne kołysanie stało się natarczywe, jej niebieskie oczy pociemniały z odzyskanej mocy. Grace odepchnęła mnie na kurtki, jej drobna smukła bryła wspinająca się na górę, prowadząc mnie do środka z śmiałością, która odebrała mi oddech. Była wciąż mokra z wcześniej, otulając mnie całego, gdy opadła, jęk uciekający z tych słodkich ust. Jej lawendowe fale opadły do przodu, oprawiając twarz, gdy ujeżdżała, ręce na mojej klatce dla oparcia.

Chwyciłem jej wąską talię, wbijając się w górę, by ją spotkać, ale ona dyktowała tempo – powolne mielenia budujące się w gwałtowne podskoki. Jej małe cycki trzęsły się przy każdym wznosie i opadzie, jasna skóra lśniąca, ta niewinność całkowicie zrzucona w żarze. „Moja teraz”, warknąłem, zaborczość napływająca, gdy zazdrość skręciła się w roszczenie. Nachyliła się, całując dziko, jej ścianki trzepocząc ciaśniej.

Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości
Slalom Grace w Płomieniach Zazdrości

Szopa wirowała w naszym rytmie, narty brzęczały cicho obok. Jej pewność siebie lśniła – głowa odrzucona, krzyki niepohamowane, goniąc szczyt z porzuceniem. Palce wbijały się w moje ramiona, ciało wyginające się, gdy orgazm ją dopadł znowu, mocniej, ciągnąc mnie za sobą. Wylałem się głęboko, trzymając ją przez drżenie, czoła przyciśnięte, oddechy zsynchronizowane w wstrząsach. Osunęła się na mnie, szepcząc: „Nie puszczaj, Riley”.

Ubieraliśmy się w leniwym milczeniu, chłód szopy wracał, ale ciepło między nami trwało. Grace wciągnęła termiczną i kurtkę, zasuwając z tajemniczym uśmiechem, lawendowe włosy schowane za uszami, niebieskie oczy błyszczące nową pewnością. Ta słodka, niewinna dziewczyna ewoluowała – wciąż urocza, ale zacięta, władająca swoimi pożądaniami. Zasułem moją parkę, kradnąc ostatni pocałunek, głęboki i obiecujący.

„Jesteś moja teraz, Grace”, zamruczałem, zaborczy ogień w żyłach. „Koniec z Jaxem”. Kiwnęła głową, przygryzając wargę, pęknięcie zaplombowane naszym potem.

Gdy wyszliśmy, śnieg wirujący gęściej, cień poruszył się przy drzwiach – Jax, twarz burzowa, podsłuchał każde słowo. Jego oczy wbiły się w nas, pięści zaciśnięte, starcie wisiało w powietrzu jak lawina. Grace zamarła obok mnie, jej dłoń wślizgująca się w moją, gotowa na burzę, jaka nadejdzie.

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się w szopie po slalomie Grace?

Riley rżnie Grace od tyłu na ławie, potem ona ujeżdża go na kurtkach – dwa orgazmy zemsty na Jaxa.

Jak Grace wygląda podczas seksu?

Drobna, smukła z małymi cyckami 32B, lawendowe włosy, jasna skóra – mokra i gotowa na ostre walenie.

Czy Jax dowiaduje się o zdradzie?

Tak, podsłuchuje cały seks przy drzwiach i wychodzi wściekły, gotowy na konfrontację. ]

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Pulsujące Szczyty Przebudzenia Grace

Grace Mitchell

Modelka

Inne Historie z tej Serii

Seks po Slalomie: Grace w Płomieniach Zazdrości (52 znaki)